Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Justyna Sachmacińska: Nie mamy słabych punktów

Justyna Sachmacińska: Nie mamy słabych punktów

fot. archiwum

Przyjmująca PRO KON STAL Piasta Szczecin, Justyna Sachmacińska w przedświątecznej rozmowie z portalem Ligowiec.net przekonuje, że sukces zależy od koncentracji, a drużynę stać na bardzo wiele, tylko aby zdrowie dopisało.

Została Pani wybrana najlepszą zawodniczką niedzielnego spotkania z Budowlanymi Łódź, ale od tego indywidualnego wyróżnienia chyba bardziej cieszy pierwsze zwycięstwo Piasta nad łodziankami?

 

Justyna Sachmacińska : Nagroda powędrowała do mnie, ale ona należy się całemu naszemu zespołowi, który potrafił się podnieść po krytycznym momencie w trzecim secie. W końcówce powiedziałyśmy sobie – dziewczyny albo teraz, albo nigdy. Wtedy w końcu uwierzyłyśmy, że ten mecz możemy wygrać. Po drugiej stronie siatki stoją takie same dziewczyny jak my. Fakt, że były trochę osłabione, bo nie było Gosi Niemczyk, ale nie sądzę, że to robiło jakąś wielką różnicę. One wszystkie grają równo, na takim samym poziomie.



 

Można powiedzieć, że powróciłyście z dalekiej podróży w czwartym secie. Przegrywałyście i wszystko wskazywało na to, że przegracie cały mecz 1:3.

 

Wytrzymałyśmy nerwowo tego seta. Dziewczynom z Łodzi nie pomagał przejść tej nerwówki trener, który zachowywał się dość ostentacyjnie. Na szczęście nasz trener to ostoja spokoju i pomógł nam to wytrzymać. To była gra nerwów.

 

Tym samym sprawiłyście świąteczny prezent nie tylko sobie, ale i kibicom.

 

Cieszę się bardzo z tego. Obiecałyśmy wielu osobom, że będziemy starały się przełamać tę złą passę. Udało się i jest prezent.

 

Patrząc na grę Piasta, najsłabszym punktem zespołu wydaje się być przyjęcie.

 

To nie jest nasz najsłabszy punkt. My nie mamy słabych punktów. Jak się skoncentrujemy, pokazałyśmy to już wiele razy, to każdy element nam wychodzi. To jest kwestia koncentracji, a nie braku umiejętności.

 

 

To w takim razie co trzeba zrobić, aby Piast był ciągle skoncentrowany?

 

Na pewno taka rzesza kibiców jak na ostatnim naszym meczu. To naprawdę pomaga. A reszta pozostaje w naszych głowach. Same sobie musimy pomagać, wspierać się. To jest właśnie klucz do sukcesu.

 

Życzenia noworoczne…

Przede wszystkim zdrowia, bo jak widać po naszej ławce rezerwowych, bez zdrowia nic się nie da. Posypał nam się zespół. Grałyśmy ostatni mecz tak naprawdę gołą siódemką. Każda z nas miała w meczu kiepskie momenty, a trener tak naprawdę nie miał zbyt dużego pola manewru.

źródło: ligowiec.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved