Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > III liga śląska: Zagłębiacy tłem w lidze

III liga śląska: Zagłębiacy tłem w lidze

Trójka przedstawicieli regionu Zagłębia niestety nie odegrała istotnej roli w rozgrywkach. MKS Dąbrowa spadł z ligi, a UKS Kazimierz Płomień i rezerwowy zespół MKS-u MOS Interpromex Będzin uplasowały się tuż nad strefą spadkową.

Ostatnią serię spotkań sezonu zasadniczego rozegrały dzisiaj męskie drużyny siatkarskiej III ligi. Najlepsze cztery zespoły czeka w nowym roku turniej barażowy o awans do II ligi, są to: AZS Politechnika Śl. Gliwice, MOSiR Bauer Mysłowice, MOSiR Zabrze oraz Delic-Pol Norwid Częstochowa, a dwie ostatnie ekipy w przyszłym sezonie rywalizować będą w IV lidze. Niestety, taki los czeka MKS Dąbrowa Górnicza, który w rozgrywkach zwyciężył w zaledwie trzech spotkaniach i zajął ostatnie miejsce w tabeli.

Tuż nad przepaścią znalazły się dwa pozostałe zagłębiowskie zespoły. Będziński MKS MOS w 26 meczach zgromadził 29 punktów i zakończył zmagania na 10. miejscu, natomiast UKS Kazimierz Płomień Sosnowiec z dorobkiem 23 punktów uplasował się na 12. pozycji. Sosnowiczanie zajęcie bezpiecznej lokaty zawdzięczają siatkarzom z Dąbrowy, którzy w ostatniej kolejce pokonali MKS Poręba, rywalizujący z UKS-em o bezpieczną, 12. lokatę.



W rozegranym dzisiaj spotkaniu „Kaziki” przegrały w Katowicach z Sokołem. Sosnowiczanie prowadzili w setach już 2:0, jednak gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania i tie-breaku, w którym okazali się lepsi. – Taka jest siatkówka. Po dwóch wygranych setach mieliśmy szansę wygrać i trzeci, jednak przegraliśmy na przewagi. Kolejny set również był wyrównany, a w tie-breaku przegraliśmy, chociaż prowadziliśmy 9:4 – komentuje Adam Pachołek, trener sosnowieckich siatkarzy. – Cały sezon oceniam bardzo pozytywnie. Chłopcy poznali na czym polega prawdziwa siatkówka. Po nieudanym początku, w drugiej części sezonu wygraliśmy kilka ważnych spotkań, dzięki czemu udało nam się utrzymać w lidze – podsumowuje trener.

Do ciekawego pojedynku doszło w Będzinie, gdzie spotkały się rezerwowe drużyny pierwszoligowców – MKS MOS podejmował MCKiS Jaworzno. Goście mający szanse na zakończenie sezonu w pierwszej czwórce przyjechali do Będzina po trzy punkty, jednak nie potwierdzili tego na parkiecie. Pierwszego seta wygrali gospodarze w samej końcówce. W drugim pewnie prowadzili od początku do końca. Po dwóch wygranych partiach przyszedł moment załamania, ale na szczęście nie trwał on długo i czwarta odsłona okazała się ostatnią w meczu. Ciekawostką jest fakt, że dzisiaj po dwóch przeciwnych stronach siatki walczyli ze sobą, pochodzący z Będzina, bliźniacy Mateusz oraz Maciej Mędrzyk. Ten pierwszy jest starszy o kilka minut i na co dzień występuje w pierwszej drużynie będzińskiego zespołu, natomiast Maciej gra na pozycji libero w Jaworznie. Dzisiaj górą był Mateusz, ale nie wprawiło go to w euforię. – Chciałbym, aby takie mecze kończyły się remisem, jednak w siatkówce jest to niemożliwe. Zwycięstwo nad drużyną brata sprawiło mi mniej satysfakcji, niż każde inne. Obaj kibicujemy sobie nawzajem i oby jak najrzadziej dochodziło do takich, bratobójczych pojedynków – podsumował Mateusz Mędrzyk.

źródło: sosnowiec.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved