Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Rybak: Cała drużyna prezentuje się nieźle

Radosław Rybak: Cała drużyna prezentuje się nieźle

fot. archiwum

W tzw. "kolejce cudów" siatkarze z Warszawy pokonali akademików z Częstochowy 3:0. - Nie górowaliśmy nad rywalem, aż tak bardzo - powiedział po spotkaniu Radosław Rybak, atakujący zespołu ze stolicy.

 

Pokonaliście częstochowian w „godzinę z prysznicem”.

 



Radosław Rybak : – Liczyliśmy na ciężkie spotkanie, byliśmy mocno zmobilizowani. Czułem, że jeśli wszystko nam "zaskoczy", to ten mecz może skończyć się bardzo szybko. Nie górowaliśmy nad rywalem, aż tak bardzo. Nie zmienia to jednak faktu, że Częstochowa sobie nie pograła. Narzuciliśmy taki rytm gry, w którym nasi rywale nie mogli rozciągnąć skrzydeł. Mamy potencjał i staramy się go wykorzystać. Jeśli wszystko idzie po naszej myśli, nasza gra zaskakuje, a od kilku spotkań tak się właśnie dzieje, inne drużyny "pękają", mają sporo kłopotów.

 

Rywali najbardziej zaskoczyła wasza zagrywka. W pierwszym secie prowadziliście 7:2, a to dlatego, że rozbiliście częstochowian zagrywką.

 

Dokładnie, zagrywka jest na pewno naszą mocną stroną. Wystarczy przypomnieć chociażby mecz z Bełchatowem, w którym zdobyliśmy aż 15 asów. To pokazuje, że w naszej drużynie jest pewien potencjał, który trzeba cały czas wykorzystywać. Musimy ryzykować, bo ryzyko się opłaca, bardzo często pozwala ustawić grę. W meczu z AZS-em nie było, aż tylu asów, ile w meczu ze Skrą, ale taka zagrywka wystarczyła. Nasi rywale mieli dużo niedokładnych przyjęć, co tylko nam pomogło.

 

Dzięki temu zwycięstwu umocniliście swoją pozycję w środku tabeli. Gra w fazie play-off staje się jak najbardziej realna.

 

To już jest prawie pewne. Osiągnęliśmy pewien próg. Jeśli będziemy kontynuować tak dobrą grę, a nie widzę powodu, dla którego miałoby być inaczej, to na pewno uda nam się zdobyć jeszcze parę punktów. Powinno być jeszcze lepiej.

 

No właśnie, może być jeszcze lepiej. Kibice już zaczynają liczyć punkty. W sobotę Jastrzębski Węgiel przegrał, wy natomiast z Jastrzębiem gracie u siebie. Przy zwycięstwie za trzy punkty piąte miejsce jest całkowicie realne.

 

Nie wiem, naprawdę ostatnio dziwne rzeczy się dzieją (śmiech). Byłem przekonany, że Jastrzębski Węgiel sobie poradzi w Bydgoszczy, ale nie jest to niespodzianką. Delecta to trudny przeciwnik. Myślę, iż nie musimy już tych punktów aż tak bardzo liczyć. Teraz należy czerpać przyjemność z samej gry. Możemy sobie po prostu pograć, troszkę ryzykować, nic nie mamy do stracenia. Na pewno nic już nas nie usztywnia.

 

Tę przyjemność gry szczególnie widać po Robercie Milczarku, który łapie formę z meczu na mecz. W dzisiejszym spotkaniu zapisał na swoim koncie kilka kapitalnych obron.

 

Myślę, że cała drużyna prezentuje się nieźle. Każdy z zawodników łapie formę. Oczywiście są zawodnicy, którzy na boisko nie wchodzą tak często, na treningach jednak prezentują się bardzo dobrze. Jestem pewien, że w każdej chwili mogą wejść na boisko i dobrze zagrać. Od pewnego momentu trzymamy się jednak stałej szóstki, która wygrała parę spotkań. Każdy jest jednak bardzo potrzebny, wszyscy cieszymy się ze zwycięstwa, niezależnie od tego, czy jest się „szóstkowym” czy też nie. Pracujemy dla całej drużyny.

 

Czy założeniem taktycznym drużyny pozostanie gra jednym atakującym?

 

Nie. Tak się akurat złożyło. Szczęśliwie, nieszczęśliwie, Andrzej Skórski miał problem z barkiem, a na boisku musiał go ktoś zastąpić. Padło na Rafała, który radzi sobie bardzo dobrze. Takie ustawienia są decyzją trenera. W drużynie nikt się nie obraża. Andrzej również do momentu kontuzji grał bardzo dobrze, pokazał się w lidze z jak najlepszej strony. Jestem przekonany, że cieszy się z wyników drużyny. Liga jest długa, do tego runda play off – wszyscy zdążą pograć.

 

Przed wami dwa tygodnie przerwy świątecznej. Uda się tę formę utrzymać?

 

Zawsze boję się takich przerw. Nie będziemy oczywiście leżeć przez cały ten czas. Dostaniemy parę dni wolnego, ale potem będą normalne treningi, więc nie powinno być źle z tą naszą formą.

 

* rozmawiali Kacper Merk (Radio TOK FM) i Tomek Tadrała (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved