Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Macerata wygrywa i utrzymuje pozycję lidera

Macerata wygrywa i utrzymuje pozycję lidera

Prawdziwie morderczą batalię stoczyła Macerata w wyjazdowym meczu z Copra Piacenza. Wygrała ją drużyna Sebastiana Świderskiego i utrzymała prowadzenie w tabeli Serie A.

Mecz miał decydować nie tylko o kolejności w tabeli po pierwszej rundzie fazy zasadniczej, ale także o rozstawieniu par w pierwszej rundzie Pucharu Włoch.

Piacenza wyszła na parkiet osłabiona brakiem Hristo Zlatanova. Z pewnością czuła też zmęczenie po pięciosetowym wyjazdowym spotkaniu w Lidze Mistrzów z Dynamem Kazań. Mimo to drużyna ta jest zawsze przeciwnikiem trudnym do rozpracowania taktycznego. Nie tylko z uwagi na klasowych zawodników, ale i ustawienie na trzech przyjmujących, z których jeden pełni także rolę atakującego. W dzisiejszym spotkaniu tym ostatnim był Leonel Marshall i spełnił swoją rolę znakomicie.



Początek spotkania to przewaga gospodarzy. Prowadzili jednym – dwoma punktami. Przy stanie 11:9 kolejnymi udanymi atakami popisał się Sebastian Świderski, dzięki czemu Macerata wyszła na prowadzenie 13:12, a szkoleniowiec Copry poprosił o czas dla swojego zespołu. Dzięki punktowym zagrywkom Igora Omrcena i blokowi Martina Lebla na środkowym Michale Raku Macerata zwiększyła przewagę do czterech punktów. Jednak Rak po chwili zrewanżował się Leblowi blokiem, okres nie najlepszej gry zanotował też Matteo Martino. Copra wyrównała na 18:18, a Martino zastąpił Gianluca Saraceni. Po chwili gospodarze wykorzystali kontratak i wyszli na prowadzenie 21:20. Wprawdzie blok Sebastiana sprawił, że Macerata wyrównała na 22:22, ale Novica Bjelica także popracował blokiem, a dodatkowo błąd popełnił Valerio Vermiglio. Macerata nie zdołała już zniwelować dwupunktowej straty, a seta zakończył Leonel Marshall.

Od początku drugiej partii Macerata uzyskała niewielką przewagę i starała się ją utrzymywać. W drużynie Copry pierwsze skrzypce grali Marshall i Joao Paulo Bravo, choć Marco Meoni uruchamiał też środkowego Raka. Dwupunktowe prowadzenie Maceraty dzięki zagrywce zniwelował Novica Bjelica. Omrcen nie pozostał dłużny i asem serwisowym wyprowadził „biancorossich” na prowadzenie 13:11. Kolejne pomyłki w ataku Bravo oraz udane kontrataki pozwoliły Maceracie na zwiększenie przewagi do sześciu punktów (20:14). Analogicznie po stronie Maceraty zaczął się mylić Martino, a wybronione piłki dawały Coprze punkty z kontrataku. Zbliżyła się na dwa punkty i przy stanie 21:19 trener De Giorgi poprosił o czas. Kolejne piłki w końcówce kierowane były do Igora Omrcena, dzięki jego pewnej grze Macerata dograła seta do końca z dwupunktową przewagą.

Kolejną odsłonę Macerata rozpoczęła dobrze. Prowadziła czterema punktami na pierwszej przerwie technicznej. Niestety nie najlepiej w ataku czuł się Martino. Gospodarze dzięki temu zbliżyli się na dwa punkty, a dzięki asom serwisowym Bjelicy i Bravo zdołali wyrównać na 11:11. Wyrównana walka trwała niemal do ostatniej piłki. W międzyczasie mało skutecznego Lebla zmienił Marko Podrascanin. W końcówce gospodarze świetnie zagrali blokiem. Od stanu 23:22 dla Lube Vermiglio kolejne piłki rzucał do Omrcena, jednak jego ataki trzy razy z rzędu blokowali Bjelica i Bravo. Dzięki temu to Piacenza mogła cieszyć się z co najmniej jednego punktu w meczu.

W czwartym secie drużyny kontynuowały zażartą walkę. Żadna z drużyn nie mogła uzyskać bezpiecznej przewagi. Początkowo prowadziła Macerata (7:6), po chwili już Copra (9:7). Bloki Omrcena i Rodrigao na bardzo bciążanym w ataku Marshallu doprowadziły do wyrównania 9:9. Teraz stroną przeważającą była Macerata. Świderski wykorzystał kontratak i wyprowadził Lube na prowadzenie 12:11. W końcówce blok Podrascanina na Marshallu dał Maceracie trzypunktowe prowadzenie 21:18. Udało się je utrzymać, a ostatnią piłkę w secie skończył Martino. Wszystko musiało rozstrzygać się w tie-breaku.

Rozpoczął się on od bardzo długich i emocjonujących wymian. Żadna z drużyn nie była w stanie wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Jednym punktem prowadziła Copra. Na moment zmieniło się to dopiero przy stanie 11:11, gdy Grossano wyrzucił piłkę z ataku w aut. Piacenza szybko odzyskała jednopunktową przewagę, bo ataku nie skończył Omrcen, a Bravo skrzętnie to wykorzystał. Wynik brzmiał 13:12 dla gospodarzy. Po chwili znakomicie spisujący się dotąd Marshall wykonał autowy atak i Macerata wyszła na prowadzenie 14:13. Wykorzystała w pierwszym podejściu piłkę meczową, podbijając atak Copry, a dzieła dopełnił Igor Omrcen.

Macerata zainkasowała dwa punkty, co z pewnością trzeba uznać za sukces w tym trudnym wyjazdowym meczu. MVP spotkania wybrano Leonela Marshalla z drużyny gospodarzy, który zdobył aż 37 punktów przy wysokiej skuteczności 63%. Sebastian Świderski rozegrał całe spotkanie. Zdobył 20 punktów, 18 z ataku, 2 blokiem.

Copra Piacenza – Lube Banca Macerata 2:3

(25:23, 23:25, 25:23, 22:25, 13:15)

Składy i zdobycze punktowe zespołów:

Copra Piacenza: Meoni 1, Bravo 10, Grassano 5, Marshall 37, Rak 11,

Bjelica 18 oraz Durante (libero), Insalata 1, Boninfante, Zingaro, Zlatanov

Lube Banca Macerata: Vermiglio 1, Świderski 20, Martino 9, Omrcen 30, Lebl 4, Rodrigao 11 oraz Corsano (libero), Bartoletti, Saraceni,

Monopoli, Podrascanin 5

autor tekstu: Edyta Gwóźdź

Zobacz również:

Tabela i wyniki 13. kolejki ligi włoskiej mężczyzn

źródło: legavolley.it, sebastianswiderski.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved