Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kruk: Nie wzięliśmy prezentu…

Łukasz Kruk: Nie wzięliśmy prezentu…

Trefl w meczu ze Skrą pokazał kilka momentów dobrej gry i walki o każdy punkt. Jednak w decydujących momentach to mistrzowie Polski przyspieszali i rozstrzygali sety na swoją korzyść. O przyczynach porażki opowiada Łukasz Kruk.

Okazało się, że kolejka cudów dzisiejszego meczu nie dotyczyła.



Prawda jest taka, że te lepsze zespoły rozdawały prezenty na Święta, a my niestety tego prezentu nie wzięliśmy. Szkoda, że tak wyszło. Szło nam zupełnie nieźle, częściowo pewnie wynikało to z tego, że chyba Skra już była myślami przy wigilijnym stole i popełniała sporo błędów. Jednak mimo, że w przeciągu meczu popsuli wiele zagrywek, to w tych najważniejszych momentach potrafili nas tą zagrywką ukłuć. Myślę, ze decydująca była środkowa faza trzeciego seta, jedna pomyłka i wszystko obróciło się w drugą stronę.

Jaki wpływ na ten mecz miało silne osłabienie Waszego składu?

Niestety nie mamy pola manewru na pozycji przyjmującego, nie ma możliwości, żeby dać komuś odetchnąć. Gramy teraz dwoma przyjmującymi, bo Dima musiał wskoczyć w miejsce Marko, także jest ciężko. Trudno mieć do chłopaków pretensje, bo ciągną już kolejny mecz we dwójkę, a gramy tą dwójką i na treningach, i na meczach. Zresztą Skra przyjęła podobną taktykę jak większość zespołów grających przeciwko nam – ryzykują i albo psują, albo zagrywają bardzo mocno.

Po niespodziewanych zwycięstwach Waszych bezpośrednich rywali, walka w dole tabeli zapowiada się na zaciętą i trudną dla Was.

Przed nami bardzo ciężka runda rewanżowa, a nie zanosi się, żeby coś się zmieniło. Bruno wróci najwcześniej pod koniec stycznia, a wszystkie ważne mecze gramy właśnie w styczniu. Wciąż nie wiadomo, co będzie z Bojanem… Marko po Świętach ma zacząć trenować, więc chociaż tutaj będzie jakieś pole manewru. Musimy jakoś przełamać tę niemoc i wygrywać z drużynami, które są w naszym zasięgu, bo to są dla nas kluczowe spotkania i to tam musimy szukać punktów.

Czego życzyć Treflowi z okazji Świąt? Na pewno zdrowia…

Rzeczywiście, przede wszystkim zdrowia, może trochę szczęścia, bo z nim też jakoś krucho… Dziś jedna kontrowersyjna decyzja sędziego w ważnym dla nas momencie spowodowała, że zamiast prowadzić dwoma punktami przy ciężkiej zagrywce Heikinnena, to mieliśmy remis. Po czym poszły trzy punkty z rzędu… Także życzcie nam szczęścia, zdrowia dla rodzin i dla nas, no i paru punktów…

*rozmawiała Katarzyna Walczok (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved