Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Udany rewanż uczennic z Sosnowca

I liga: Udany rewanż uczennic z Sosnowca

fot. archiwum

Siatkarkom SMSu Sosnowiec w pełni udał się rewanż za porażkę w pierwszej rundzie rozgrywek. Podopieczne Andrzeja Pecia pokonały w czterech setach Wisłę Kraków.

W ostatni przedświąteczny weekend, w krakowskiej hali, spotkały się właściwie dwie szkoły. Ta nominalna, sosnowiecka, stworzona za pieniądze Polskiego Związku Piłki Siatkowej, w której wyselekcjonowane w całym kraju zawodniczki skoszarowano w internacie, otrzymały wszechstronną opiekę pozasportową, a ich nauka w niepublicznym liceum została dopasowana do procesu treningowego.

Drugą szkołą, od lata mijającego roku, jest wiślacka. Należą do niej niemal równie młode dziewczyny (w ostatnim meczu średnia wieku zespołu wynosiła 19 lat, a i to tylko dlatego, że "zawyżała" ją 24-letnia Karolina Surma ), które zaczynały swą przygodę z siatkówką na obiektach przy ul. Reymonta bądź przybyły tu z małych klubów Krakowa, Małopolski i Podkarpacia. Dziewczyny zwykle nie imponujące warunkami fizycznymi, ale utalentowane i potrafiące walczyć z przeciwnościami. Ich charaktery hartują się nie tylko na parkiecie, lecz również w bezustannej gonitwie między domem, szkołą i halą treningową, w przezwyciężaniu kłopotów z Panem/Panią od przedmiotu X w liceum oraz z adiunktem/asystentem na wyższej uczelni. W trudnościach z pogodzeniem przeróżnych, kolidujących ze sobą zajęć, próbnej maturze zdawanej następnego ranka po ważnym, wieczornym meczu i w, liczonych niekiedy godzinami, podróżach po wielkim mieście, zabierających resztę wolnego czasu.

 



Spotkały się także dwie szkoły siatkówki: oparta na wzroście, zasięgu i sile – spod szyldu SMS oraz wiślacka, bazująca raczej na technice, sprycie i ofiarnej obronie.

 

Dotąd częściej zwycięsko z takich konfrontacji wychodziły siatkarki Białej Gwiazdy. Choćby w marcu 2007 roku, kiedy zdobyły srebrny medal mistrzostw Polski kadetek, mimo że były jedynym zespołem z czołówki, nie zasilonym reprezentantkami SMS. A przede wszystkim – w październiku tego roku, gdy dosyć pewnie pokonały sosnowiczanki w ich własnej hali, już w rozgrywkach pierwszoligowych. W ostatnim spotkaniu górą była ekipa SMS, choć triumfować mogły i gospodynie, nawet 3:0. Do tego jednak potrzebne było zwycięstwo w pierwszym secie, ale w nerwowej (jak zresztą większość meczu) końcówce sędziowie odgwizdali krakowiankom dwa kontrowersyjne dotknięcia siatki, w sytuacji, gdy przeciwniczki oddawały piłkę za darmo bądź wyrzucały ją w aut.

 

Długimi okresami popisową partię rozgrywały krakowskie środkowe, Karolina Surma i Kinga Hatala , raz po raz wypuszczane na „krótką” lub "obiegnięcie" przez Aleksandrę Filip . Świetnie funkcjonowała również wiślacka „ściana” obronna, z Izabelą Śliwą oraz wydatnie wspomagającymi ją Gabrielą Gasidło, Pauliną Stojek, Alicją Warchoł i Aleksandrą Filip . Były przynoszące wiele punktów serie serwisowe Filip, Stojek i Gasidło (tak jak w poprzedniej konfrontacji, z TPS Rumia, przestawiła się z zagrywki z wyskoku na mniej efektowną, ale równie skuteczną – stacjonarną). Było sporo udanych bloków i akcji ze skrzydeł.

 

Decydujące dla losów meczu – poza wspomnianą końcówką pierwszej odsłony – było „zacięcie” krakowskiego zespołu w połowie trzeciego seta, kiedy z dosyć wysokiego prowadzenia, po ośmiu ostrych i precyzyjnych serwisach Katarzyny Lisieckiej , zrobiła się kilkupunktowa strata. A przez całą następną partię to miejscowe musiały gonić sosnowiczanki, które podbudowane tamtym wydarzeniem coraz lepiej spisywały się w polu (chwilami podbijały nawet ataki ze środka). W całym spotkaniu mogły się podobać piorunujące zbicia Katarzyny Brydy i Lisieckiej oraz wystawy w wyskoku Joanny Wołosz . Zwycięstwa przyjezdnych nie byłoby również, gdyby na boisku szybko (już w połowie I partii) nie zameldowała się podstawowa środkowa reprezentacji Polski juniorek, Monika Martałek , która ze względu na dolegliwości kolana rozpoczęła mecz w kwadracie dla rezerwowych.

 

Drużyna Wisły Enion Energii musiała występować bez dwóch skrzydłowych, Pauliny Opalińskiej i Magdy Żochowskiej , co pozbawiło ją możliwości manewru personalnego w trakcie meczu. Najbliższe dni rozstrzygną, jak szybko obie zawodniczki będą mogły wrócić do gry.

 

Przebieg meczu :

I set: 2:1, 3:2, 5:4, 5:7, 7:7, 7:11, 9:11, 9:12, 10:13, 13:13, 15:15, 17:17, 20:18, 21:19, 21:21, 22:21, 22:23, 23:24;

II set: 3:0, 5:1, 7:2, 7:4, 8:4, 10:6, 10:7, 15:7, 15:10, 17:11, 18:13, 22:13, 22:15, 23:16;

III set: 0:1, 5:1, 6:2, 8:3, 8:5, 9:5, 9:7, 12:7, 13:8, 14:9, 16:10, 17:13, 17:22, 18:23, 19:24;

IV set: 2:2, 3:4, 5:4, 5:8, 8:8, 8:10, 9:10, 9:11, 10:15, 11:16, 15:16, 15:17, 16:18, 17:19, 18:19, 19:20, 19:21, 20:21, 20:24.

 

Wisła Enion Energia Kraków – SMS PZPS I Sosnowiec 1:3

(24:26, 25:17, 21:25, 21:25)

 

Składy drużyn:

Wisła Kraków: Filip, Warchoł, Surma, Stojek, Gasidło, Hatala, Śliwa (libero) oraz Przybyło i Kuskowska.

SMS Sosnowiec: Wołosz, Lisiecka, Pilarska, Trojan, Bryda, Pelc, Bulbak (libero) oraz Martałek i Chmiel.

 

Zobacz również :

Wyniki 12. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: siatkowka.tswisla.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved