Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Jerzy Zwierko: Morze walczy o awans a my o utrzymanie

Jerzy Zwierko: Morze walczy o awans a my o utrzymanie

fot. archiwum

Wzmocnieni Jakubem Markiewiczem siatkarze Morza Bałtyk Szczecin sprawili miły prezent świąteczny swoim kibicom pokonując na własnym terenie przedostatni w tabeli MKS Cuprum Lublin.

Pokazali tym samym, że zwłaszcza u siebie są bardzo groźnym zespołem i rzadko oddają rywalowi chociaż punkt, ale seta jak najbardziej. I stąd można by rzec tradycyjnie już wygrana 3:1. Po tym meczu o komentarz poprosiliśmy zawodników i trenerów szczecińskiej drużyny. Oto, co nam powiedzieli:

Andrzej Winiarczyk (II trener) : – Dzisiaj mieliśmy w trzech setach kłopoty z końcówkami jak dało się zauważyć. W pierwszym secie niefortunnie przegraliśmy zresztą tą pierwszą końcówkę. W drugim sytuacja się powtórzyła, ale szczęśliwie dla nas. I ponownie po raz trzeci był problem w ostatnim secie. Jeżeli chodzi o sam mecz jeszcze to też trochę eksperymentu było w postaci wystąpienia na boisku Kuby Markiewicza. Powoli przymierzamy się do tego, że będzie nam pomagał w walce ewentualnej o awans. Sądzę, że się wkomponuje w zespół i nam pomoże .

Nie jest to jeszcze takie zgranie jak powinno być..



Nie, no wiadomo. To jest pierwszy mecz, w jakim On wystąpił. Co prawda w treningach uczestniczy, ale nie jest to to samo, co spotkanie ligowe .

A jakim elementem Pana zdaniem wygraliście?

Nie przeglądałem jeszcze danych statystycznych naszych, ale tak wizualnie to sądzę, że dzięki skuteczności w ataku wygraliśmy .

Mateusz Sylla (kapitan Morza) : – Mecz był ciężki. Przyjechał do nas przeciwnik, który jest po kilku zwycięstwach z faworytami. Rozegrał się pod wodzą nowego szkoleniowca Ryszarda Kruka. Widać, że w drugiej rundzie będzie to naprawdę ciężki przeciwnik. Cieszę się ze zwycięstwa i to za trzy punkty. Na własnym terenie trzeba zdobywać punkty, właśnie komplet. Także myślę, że był to udany mecz. Myślę, że w pierwszym secie zadecydowało doświadczenie zawodników z Lublina, no i nasze błędy, bo prowadziliśmy 23:20. Myślę, że to nie powinno się zdarzyć. Mieliśmy chwilowy przestój, no i zawodnicy z Lublina wykorzystali to w pełni. Zdobyli pięć punktów z rzędu i wygrali tego seta .

Tomasz Cichosz (rozgrywający Morza) : – Zbliżają się Święta, troszeczkę przerwy. Chcieliśmy dobrze tutaj zakończyć rok. Udało nam się, cieszymy się. Jednej końcówki żałujemy, ale no czasami tak bywa. Musimy to jakoś przezwyciężyć i te końcówki po prostu lepiej grać .

Co się stało właśnie w tym pierwszym secie, że prowadziliście, a jednak nie udało wam się wygrać?

Teraz tak na gorąco ciężko mi powiedzieć. Muszę sobie przypomnieć, jakie tam sytuacje były. W poprzednich meczach też nam takie sytuacje się zdarzały. Trzeba nad tym pracować. Już tydzień temu zaczęliśmy nad tym pracować. Ale dwie końcówki też wygraliśmy. Zawsze może być lepiej .

Jakub Markiewicz (środkowy Morza) : – Komentarz do dzisiejszego meczu? Mogę powiedzieć, że się odbył (śmiech), że wygraliśmy go 3:1. Natomiast, no słabo zagraliśmy dzisiaj ten mecz. Patrząc na treningach na tych chłopaków naszych tutaj w Morzu to lepiej się prezentowali. Dzisiaj tacy jakby troszeczkę przybici, zmęczeni, tacy nerwowi w przyjęciu. No nie było tutaj powiedzmy efektownego zwycięstwa 3:0 natomiast przeciwnik też zagrał niezłe spotkanie. Natomiast patrzę na naszą grę. Nam jeszcze dużo brakuje, musimy jeszcze dużo rzeczy poprawić, a wtedy nie będzie problemu z takimi meczami .

A co Pana zdaniem stało się w tym pierwszym secie, że nie udało wam się wygrać?

Co się stało? Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. Może to jest ta nerwowość? Ja tych chłopców dopiero poznaję. Muszę zobaczyć, jak chłopcy się zachowują w końcówkach. Właśnie takie końcówki mnie też uczą. Po prostu będę wiedział będąc na boisku, jeśli trener nie będzie mógł nic podpowiedzieć, co mamy zagrać w danym momencie i to jest nauka po prostu. Przegraliśmy wygraną końcówkę, doprowadziliśmy do nerwowych końcówek, gdzie mecz był łatwo do wygrania 3:0, ale wyciągniemy wnioski .

A jaki pana zdaniem element zadecydował o waszej wygranej?

Ciężko mi powiedzieć. Na pewno byliśmy lepsi w ataku. Nasz atakujący bardzo dobrze zagrywał. Generalnie to jest dużo lepszy zespół od gości, no i po prostu wygrał, zrobił swoje .


Jerzy Zwierko (rozgrywający Cuprumu Lubin) : – Było to bardzo emocjonujące spotkanie. Końcówkę czwartego seta mogliśmy wygrać i byłby tie break, wtedy mecz mógłby się jeszcze różnie potoczyć. Graliśmy z determinacją i chcieliśmy ten mecz wygrać. Wiadomo, że Morze walczy o awans, a my o utrzymanie. Jednak szkoda, że nie wywieźliśmy żadnego punktu ze Szczecina. Pierwszy set był taki sam jak dwa sety w meczu z Morzem w Lubinie, wówczas wygrywaliśmy 23:21 i przegraliśmy. Tutaj było tak samo : siatkarze ze Szczecina prowadzili 23:21, ale nie wytrzymali nerwowo i przegrali pierwszego seta – opowiadał po meczu rozgrywający lubińskiego zespołu.

Następne dwa sety padły łupem Morza, natomiast w czwartej partii ponownie do walki poderwali się lubinianie i tie break wisiał w powietrzu – Było bardzo blisko piątego seta, ale siatkówka to jest taki sport, w którym może zabraknąć troszeczkę szczęścia, aby doprowadzić do piątej partii – dodał Jerzy Zwierko .

Cuprum zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, ale doświadczony rozgrywający lubińskiej drużyny zapewnia, że jego zespół w nowym roku powalczy o kolejne punkty – Staramy się zostać w II lidze dlatego musimy jak najwięcej meczów wygrywać, dziś się nie udało .

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved