Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Piotr Gacek: Wierzę, że to znów my będziemy górą

Piotr Gacek: Wierzę, że to znów my będziemy górą

- Nie boimy się Iskry, nie po takim meczu jak w Łodzi. Ale musimy ją szanować. Na pewno zagra lepiej niż w Polsce - powiedział "Dziennikowi" libero PGE Skry, Piotr Gacek na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie.

Gacek był w tym samym miejscu niemal równo rok wcześniej. Grał wtedy w ekipie z Częstochowy, która przegrała z Iskrą 0:3.

Mecz był bardzo szybki. Ledwo wyszliśmy na boisko, a już z niego zeszliśmy – wspomina dziś Piotr Gacek. Liczy, że teraz będzie inaczej: – Ale proszę nie pisać, że spokojnie wygramy, bo ja wiem, na co stać Iskrę. Mocni są niesamowicie. Do dziś wspominam, jak rok temu Giba wyszedł na zagrywkę i od razu zrobiło się 1:7 w pierwszym secie i było po zabawie – mówi libero PGE Skry.



Skra, o czym niewielu pamięta, grała już w Odincowie. W starej hali, w turnieju CEV. Pokonała wtedy rywali z Estonii i Białorusi by w walce o awans do następnej rundy przegrać właśnie z gospodarzami.

Teraz zagramy w innej, nowocześniejszej hali i wynik też mam nadzieję będzie inny. A gra? Wtedy nie była zła. Polegliśmy 1:3, ale tacy zawodnicy jak Piotrek Gruszka czy Robert Szczerbaniuk grali świetnie. Byliśmy blisko zwycięstwa – wspomina Jacek Nawrocki, drugi trener PGE Skry.

Wieczorem bełchatowianie odbyli ostatni trening. – Tak, jak przed rokiem na pewno nie będzie. Nie będzie też tak, jak w Łodzi. Iskra zagra znacznie lepiej, a Jochen Schoeps i Giba potrafią zrobić naprawdę krzywdę zagrywką. Ale wierzę, że to znów my będziemy górą – przekonuje Gacek.

Witajcie w Odincowie – powiedział trener Zoran Gajić, schodząc z treningu Iskry i patrząc na wchodzących na trening siatkarzy PGE Skry. – Będzie zupełnie inaczej niż w Łodzi. Taki mecz, jak tam się nie powtórzy – stwierdził Serb. Po spotkaniu w Łodzi długo tłumaczył się szefowi klubu z przedmieść Moskwy. Nie znalazł uzasadnienia wyraźnej porażki.

Zagraliśmy naprawdę niesamowity mecz. Wywarliśmy na nich presję, z którą oni sobie nie poradzili. Nie grali wtedy tak, jak zazwyczaj. Ale duża w tym nasza zasługa. Teraz nie możemy zagrać słabiej niż w środę w Łodzi – mówi Piotr Gacek.

Skra przystąpi do dzisiejszego spotkania jako lider grupy E Ligi Mistrzów i PlusLigi. Iskra jest od niedzieli liderem rosyjskiej Superligi. To tylko dodatkowy smaczek tej rywalizacji, której nikomu polecać nie trzeba. – Mecz Dynama Kazań z Piacenzą i Skry z Iskrą to absolutne hity nie tylko tego tygodnia, ale całej fazy grupowej Ligi Mistrzów. Szkoda, że wypadły w tej samej kolejce, bo o lepszej promocji rozgrywek nie może być mowy – mówi „Dziennikowi” rzecznik Europejskiej Federacji Siatkówki CEV Federico Ferraro.

*Autor – Żelisław Żyżyński

źródło: Dziennik

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved