Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Zagrywka to nasza dobra broń

Radosław Panas: Zagrywka to nasza dobra broń

Częstochowianie wygrali z Jadarem 3:0, do czego w dużej mierze przyczyniła się bardzo trudna zagrywka w ich wykonaniu. Trener akademików, Radosław Panas, przyznał, że jest to ich dobra broń.

Andrzej Stelmach (AZS Częstochowa): Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Zdobyliśmy kolejne trzy punkty, zakończyliśmy pierwszą rundę zwycięstwem 3:0, tak więc naprawdę jesteśmy zadowoleni, a zwłaszcza cieszy gra. Momentami zdarzają nam się, tak jak w drugim secie, serie, które nie powinny się zdarzyć, kiedy tracimy pięć punktów z rzędu. To musimy wyeliminować. Generalnie było spokojnie, kontrolowaliśmy spotkanie praktycznie od początku do końca.

Marcin Kocik (Jadar Radom): Gratuluję zespołowi z Częstochowy. Przegraliśmy przede wszystkim zagrywką i przyjęciem, które tu decydowało o obliczu meczu, na siatce nie byliśmy gorsi od Częstochowy. Trudno się gra, jeśli się traci w jednym ustawieniu dziesięć punktów z rzędu. Skończyliśmy rundę z trzema punktami, kolejny mecz przegrany, w tym roku został nam jeszcze AZS Olsztyn. Będziemy się starać, żeby zdobyć z nimi jakiś punkt.



Radosław Panas (AZS Częstochowa): Bardzo się cieszymy, zależało nam na tym, żeby w zeszłym tygodniu wygrać za trzy punkty z Bydgoszczą, dzisiaj wygrać z Radomiem i odskoczyć od tej strefy barażowej, mieć spokojną głowę. Za tydzień jeszcze gramy z Warszawą, chcielibyśmy również uzyskać tam korzystny rezultat. Poza tym jakieś dwa tygodnie temu założyliśmy sobie z chłopakami, że w grudniu chcemy wygrać wszystkie pięć spotkań. Na razie nam się to udaje, mamy trzy wygrane z pięciu, w środę gramy jeszcze z Sofią. Cieszę się, że złapaliśmy taki dobry rytm, ta gra się nam układa coraz lepiej. Andrzej (Stelmach – przyp. red.) bardzo dobrze pokierował dzisiaj zespołem w ataku, był takim liderem, przywódcą na boisku, cały czas ich mobilizował. Ta nasza szybująca zagrywka bardzo dużo kłopotów sprawiała zespołowi z Radomia, ale to nie tylko im, bo i Sofii, i Bydgoszczy i innym zespołom. To jest naprawdę nasza dobra broń, ta arytmia właśnie: zagrywka szybująca, zagrywka z wyskoku. To sprawia dużo kłopotu przeciwnikowi. Gra zaczyna nam się układać, zdobywamy coraz więcej punktów, ten zespół się konsoliduje, także nic, tylko się cieszyć.

Mirosław Zawieracz (Jadar Radom): Gramy siatkówkę tak, że gdy jeden zawodnik Częstochowy podaje nam flota, my się po prostu boimy coś przy tym zagrać. Tracimy cztery czy pięć punktów, robimy przejście, idzie drugi, zagrywa flotem, znowu boimy się wziąć odpowiedzialność, jakoś to dograć, rozegrać i wygrać. Tak to się nie da nic zrobić. W momencie kiedy to przyjęcie flota częstochowskiego nam nie szwankowało, jakoś ta gra wyglądała.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved