Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > (Po)Jedynki Strefowe: Po łódzkim meczu Skry z Iskrą

(Po)Jedynki Strefowe: Po łódzkim meczu Skry z Iskrą

Giba stwierdził po meczu, że ze Skrą w takiej dyspozycji, Iskra nie mogła dziś wygrać. Zobaczmy, jak zdaniem Strefy Siatkówki wypada porównanie zawodników na wszystkich pozycjach.

Pliński vs Kuleshov

Miażdżąca przewaga w tym meczu na środku siatki reprezentanta Polski. W żadnym elemencie Rosjanin nie potrafił nawet nawiązać do gry Plińskiego. Oczywiście pojedynek wygrywa Daniel Pliński.



Daniel Pliński – fantastyczna gra środkowego Skry w tym meczu. Zaczynając od kąśliwej zagrywki, z którą problemy mieli przyjmujący, przez wysoką skuteczność w ataku, kończąc na rewelacyjnej grze w bloku, którym skutecznie wybijał z głów siatkówkę takim gwiazdom jak Giba czy Schoeps.

Ocena: 5+

Alexey Kuleshov – mało widoczny. Jak zwykle nie postraszył zagrywką, a i w ataku nie pokazał się z dobrej strony, choć to również wina rozgrywających. Notorycznie obijany w bloku przez polskich zawodników. Będąc jedną z gwiazd zespołu rosyjskiego, nie świecił zbyt jasno.

Ocena: 3+


Falasca vs Samsonychev\Butko

Młodzi rozgrywający ekipy rosyjskiej udowodnili tak, jak rok temu, że nie są w stanie udźwignąć odpowiedzialności prowadzenia zespołu pokroju Iskry Odincowo. Z kolei Falasca zagrał, podobnie jak Pliński, genialny mecz. To, że on jest zwycięzcą tego pojedynku, nie może nikogo dziwić.

Miguel Angel Falasca – Michał Anioł Falasca, który może nie namalował dziś fresków na sklepieniu łódzkiej hali, ale bez wątpienia zachwycił artyzmem rozegrania i był mózgiem swojej drużyny z prawdziwego zdarzenia. Zagrywał lekko, taktycznie, ale Werbow i spółka mieli trudności z dokładnym przyjęciem. Kilka udanych kiwek, pokazał klasę w bloku, a jego rozegranie było maestrią samą w sobie. Gdyby jeszcze tylko więcej grał szóstą strefą, to nie można by „przyczepić się” do żadnego elementu w jego występie. Potwierdzeniem jego niesamowitej dyspozycji w tym spotkaniu było rozegranie krótkiej do Marcina Możdżonka sposobem dolnym.

Ocena: 5+

Oleg Samsonychev\Aleksander Butko – zupełnie nie pokazali siły ognia, jaką dysponuje Iskra. Obaj popełniali proste błędy i ciekawe jest to, że w lidze rosyjskiej ten zespół jednak jest w czubie tabeli, więc rozgrywający muszą prezentować się lepiej niż dzisiaj. Żaden z nich nie rozumie się choćby w połowie tak dobrze z Gibą, jak rozumiał się z nim Ricardo. Butko grał mniej, mimo że serwował lepiej niż Samsonychev. Miejmy nadzieję, że za tydzień ci panowie pokażą się z podobnej strony w rewanżu przeciwko Skrze.

Ocena: 3-


Wlazły vs Schoeps

Już dawno nie widzieliśmy Wlazłego w takiej formie na zagrywce. Nawet specjaliści pokroju Giby czy Abramowa mieli duże problemy z utrzymaniem jego zagrywek w grze. W ataku solidny, do czego zdążył nas przyzwyczaić. Schoeps natomiast miał przestoje w swojej grze w ataku, a bardzo dobre zagrywki przeplatał autowymi. Pojedynek wygrywa Wlazły.

Mariusz Wlazły – jak już wyżej zostało wspomniane, świetnie serwował. Dziś nie tylko on był obarczony odpowiedzialnością zdobywania punktów w ataku, jak to często bywało. Nie ustrzegł się kilku pomyłek, ale większość piłek skończył. Kilka razy pokazał się też z dobrej strony na bloku.

Ocena: 4+

Jochen Schoeps – Dawid Murek skutecznie wybijał mu z głowy atakowanie po prostej swoim szczelnym blokiem. Niemiec nie potwierdził tego, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie na swojej pozycji. Jedynie w polu serwisowym pokazał się z dobrej strony. Jak i w ataku, tak i na zagrywce popełniał błędy. W końcówce meczu został nawet zmieniony przez Evgeniya Matkovskiyego.

Ocena: 3+


Murek vs Giba

Pojedynek zawodników kompletnych. Niestety dla widowiska, Brazylijczyk nie zaprezentował wszystkich swoich walorów, ale można go w pewnym stopniu usprawiedliwić, ponieważ rozgrywający wystawiali mu czasem bardzo niewygodne piłki. 2-3 skończone ciężkie piłki to za mało na gracza tej klasy. Murek zagrał dobry mecz i pokazał Gibie kilka razy jak powinno się atakować w arcytrudnych sytuacjach. Lepszy w tym spotkaniu okazał się Dawid Murek.

Dawid Murek – nie ustrzegł się kilku błędów, które jednak nie zamazały jego dobrej postawy w meczu z rosyjskim gigantem. Kończył sytuacyjne piłki, co ostatnimi czasy nie było codziennością. Część jego zagrywek wprowadzała nerwowość w poczynania podopiecznych Zorana Gajica. Pokazał młodym adeptom siatkówki, jak powinno się blokować na lewym skrzydle. Na miejscu Schoepsa, po kilku jego atakach zablokowanych przez przyjmującego Skry, powinien poprosić trenera o zmianę i chwilę oddechu. Jakiekolwiek braki w przyjęciu nadrabiał innymi elementami.

Ocena: 5-

Gilberto Amaury de Godoy Filho (Giba) – polscy kibice, którzy liczyli, że to właśnie Brazylijczyk będzie głównym aktorem tego spektaklu, srogo się zawiedli. Nieskuteczny w ataku, zagrywką nie siał popłochu i jedynie w przyjęciu oraz obronie spisywał się zaledwie nieźle. Po tym i zeszłorocznym meczu w Częstochowie rodzi się pytanie, czy Giba gra świetnie tylko przy świetnych rozgrywających, bo z tymi którzy grają w Odincowie nie błyszczy, przynajmniej nie w Polsce w rozgrywkach klubowych.

Ocena: 3+

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved