Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jerzy Matlak: Ten zespół będzie wygrywał

Jerzy Matlak: Ten zespół będzie wygrywał

fot. archiwum

Grają nad stan w Lidze Mistrzyń, toczą wyrównane boje z czołowymi ekipami Europy, a w PlusLidze kobiet zawodzą. - Zagramy też na wysokim poziomie w PlusLidze - zapewnia Jerzy Matlak.

Nie tak sobie wyobrażał Pan start w tegorocznym sezonie?

 

Zupełnie. Przyznam, że początkowo sądziłem nawet, że mam "gotowca" Bardzo moją czujność zmyliły wyniki spotkań kontrolnych, a przede wszystkim wygrany mecz o Superpuchar Polski .



 

Po pierwszym meczu w Białymstoku przejrzał Pan na oczy?

 

Nie. Po pierwszym meczu w Białymstoku coś się zawaliło. W sumie gdybyśmy nie grali jednocześnie europejskich pucharów, przyznałbym, że coś spieprzyłem w przygotowaniach. A proszę zauważyć: w Lidze Mistrzyń toczymy wyrównane boje z czołowymi zespołami Europy .

 

W PlusLidze przegrywacie jednak z teoretycznie słabszymi rywalami. Gdzie leży więc przyczyna? W psychice? Dziewczyny za szybko uwierzyły, że w krajowych rozgrywkach można wygrywać niskim nakładem sił? Co się zacięło w Pańskim zespole?

 

Problem tkwi m.in. w słabszej postawie Agnieszki Kosmatki, Michaeli Teixeiry. W każdym meczu brakuje nam tych kilkunastu dodatkowych punktów, które zazwyczaj one zdobywały .

 

No tak, przyzwyczailiśmy się do tego, że jak zespołowi nie szło, to i tak swoje robiła Agnieszka Kosmatka. Przyzna Pan, że w ostatnich latach kapitan zespołu po prostu "ciągnęła ten wózek". Brała na siebie ciężar odpowiedzialności. Niejednokrotnie dzięki jej dobrej postawie Pana zespół wygrywał mecze. Kibice o tym zapominają. Teraz wiesza się na niej psy …

 

Agnieszka rzeczywiście zawsze była tym dobrym duchem zespołu. Była liderką z prawdziwego zdarzenia. Zdobywała po 22-25 punktów. Trzymała zespół. Dzisiaj zupełnie zniknęła z pola widzenia. Przeżywa regres, wyraźną zniżkę formy. Jest zła sama na siebie. Ale proszę mnie źle nie odbierać. Ja nie winię Kosmatki czy Teixeiry za słabsze wyniki. Winien jest cały zespół bez wyjątku. My jako szkoleniowcy również. Przyczyn szukaliśmy także gdzie indziej. Sądziłem, że to może chwilowa kwestia przeciążenia. Był okres, że w 12 dni rozgrywaliśmy 6 meczów, a przecież nie wszystkie siatkarki regenerują siły równomiernie. Porobiliśmy zatem badania krwi. Okazało się, że jest wszystko dobrze .

 

No ale dziewczyny nadal "klepią" zamiast uderzać. Tak było w Żukowie, gdzie znowu nasze siatkarki nie oszczędziły Pana nerwów. Przyzna Pan, że na takie mecze winno się wyjeżdżać tego samo dnia, po rannym śniadanku, i wracać jeszcze tego samego dnia bez straty seta!

 

Przy normalnej formie tak .

 

Panie Jurku, powiedzmy szczerze. W zespole nie sprawdza się na razie Gabrysia Wojtowicz. Zupełnie nie wiadomo, o co chodzi z Joanną Frąckowiak. W miejscu stanął talent Klaudii Kaczorowskiej. Jak widać, do zespołu nie dopasowała się jeszcze Milena Sadurek. Słabiej niż się tego oczekuje gra Edyta Kucharska, którą z musu wrzuca Pan na lewe skrzydło.Tak jak Pan na początku podkreślił, ten zespół miał być "gotowcem". Dzisiaj mówi się o słabej formie. Dodatkowo widać brak dobrej atmosfery w zespole. Tak przynajmniej daje się to odczuć na zewnątrz. Moim zdaniem ta drużyna nie czerpie radości bycia z sobą, wspólnego dążenia do celu …

 

Powiedział Pan wystarczająco wiele. Cóż mogę dodać. Mam nadzieję, że to się w wkrótce wszystko odwróci. Michaela poprawiła przyjęcie, jeszcze tylko ma problem z atakiem. Jestem pewny, że wreszcie przestawi się Milena, która zacznie więcej grać środkiem, który, uważam, mamy niezły, i mądrzej skrzydłami, które jak na razie nie dają nam efektów punktowych. No cóż, życzyłbym sobie też, aby Klaudia grała przynajmniej tak jak na wyjazdach. Reasumując, wierzę, że ten zespół będzie jeszcze wygrywał z najlepszymi .

 

A powie mi Pan, czy w zespole istnieje problem Joanny Frąckowiak, która ostatnio nosiła się z zamiarem odejścia do Gwardii Wrocław?

 

Aśka została niedawno ukarana przez klub za brak efektów sportowych. Wszyscy spodziewaliśmy się po niej znacznie więcej. Obraziła się. Dałem jej wolną rękę. Ostatnio jednak oznajmiła mi, że chce zostać w Pile .

 

Czy zespół ją przyjmie?

 

Nie wiem. Może w końcu zrobi grilla…

 

Dziękuję za rozmowę.

 

*rozmawiał Mariusz Markowski (Dziennik Nowy)

źródło: Dziennik Nowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved