Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Wymęczone 3:2 jastrzębian z Fonte Bastardo

Challenge Cup: Wymęczone 3:2 jastrzębian z Fonte Bastardo

Mało kto zapewne sądził, że Jastrzębski Węgiel będzie potrzebował tie-breaka do pokonania na własnym boisku portugalskiego zespołu Fonte do Bastardo. Jeżeli jastrzębianie nie poprawią gry, w rewanżu czeka ich niezwykle trudne zadanie.

Prezentujący ostatnio słabszą formę zespół Jastrzębskiego Węgla, po nieudanym starcie w ramach pucharu CEV, przystąpił do rywalizacji w mniej prestiżowym Challenge Cup. Przeciwnikiem jastrzębian był portugalski zespół A.J. Fonte Bastardo, bliżej nieznany zarówno kibicom, jak i trenerom. Co zaskakujące, zespół gospodarzy – pewnego faworyta spotkania pokonał Portugalczyków dopiero w tie-break’u, a poziom gry pozostawiał wiele do życzenia. Samo spotkanie można zaś podsumować przysłowiem: wszystko dobre, co się dobrze kończy. Cieszy wygrana, ale na pewno nie ilość popełnianych błędów własnych, nierówny poziom gry i problemy w przyjęciu. Zespół gości nie zaprezentował bowiem niczego specjalnego, tak naprawdę siatkarze Jastrzębskiego Węgla podarowali zespołowi gości dwa sety.

Pierwszy set rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami pewnym prowadzeniem jastrzębian. Na pierwszą przerwę techniczną zespół schodził z wydawałoby się bezpieczną przewagą czterech punktów. Dobrze spisywali się na boisku Patryk Czarnowski oraz Igor Yudin, a tradycyjnie podporę zespołu stanowił jego kapitan, Robert Prygiel. Niestety, już chwilę później obraz seta zmienił się radykalnie na niekorzyść Jastrzębskiego Węgla. Gospodarze zmarnowali wypracowaną przewagę i Portugalczycy doprowadzili do wyrównania 13:13. Wprawdzie na drugiej przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel prowadził 16:15 i wydawało się, że zespół uspokoił swoją grę a trenerowi Roberto Santilliemu udało się opanować wrażenie chaosu, jakie powstało kilka minut wcześniej, ale błędy własne popełniane przez gospodarzy oraz wiara we własne możliwości zespołu gości ostatecznie przyczyniły się do porażki w pierwszej partii. Jastrzębianie ulegli w niej niespodziewanie Portugalczykom 22:25.



Pierwszy set podziałał na podopiecznych Roberto Santilliego jak zimny prysznic. Guillaume Samica pojawił się na boisku już od początku drugiej partii. Set rozpoczął się od ambitnej gry po obu stronach siatki, ale niestety także od problemów zespołu Jastrzębskiego Węgla. Gospodarze przegrywali na pierwszej przerwie technicznej 7:8. W ekipie gospodarzy nie działo się najlepiej. Jastrzębianie popełniali mnóstwo błędów własnych, nie funkcjonowało przyjęcie i sytuacja pogarszała się z minuty na minutę. Gdy stan meczu wynosił już 11:14, wydawało się, że i ten set okaże się zwycięski dla Portugalczyków. Na szczęście w krytycznym momencie partii jastrzębianie ruszyli do odrabiania strat i doprowadzili do wyrównania 14:14. Robert Prygiel zdobył 16. punkt dla swojego zespołu i gospodarze na drugiej przerwie technicznej mogli się już cieszyć z minimalnego prowadzenia 16:15. Mimo wielu zmian dokonanych na boisku przez trenera Portugalczyków, Luisa Resende, gospodarze nie oddali już zwycięstwa w tym secie. Po emocjonującej końcówce drugiej partii, KS Jastrzębski Węgiel doprowadził do wyrównania stanu meczu, zwyciężając w tej partii 26:24.

Trzeci set rozpoczął się od wyraźnego prowadzenia jastrzębian. Dobra postawa Rafy, Nico Freriksa oraz Roberta Prygla i gospodarze prowadzili już 4:0. Na pierwszej przerwie technicznej nadal mogli cieszyć się z wysokiego prowadzenia 8:3. Warto podkreślić świetną grę Wojciech Jurkiewicza w dzisiejszym spotkaniu. To właśnie on pojedynczym blokiem siał spustoszenie w szeregach Portugalczyków. Zdobywając 16. punkt dla jastrzębian w trzecim secie, wyprowadził zespół na wysokie, bo aż siedmiopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. Ostatecznie, trzecia partia zakończyła się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy 25:16.

Gdy wydawało się już, że spotkanie zakończy się wynikiem 3:1, a porażka w pierwszej partii była wypadkiem przy pracy, ekipa gospodarzy po raz kolejny okazała się wyjątkowo gościnna względem Portugalczyków i czwarta partia była pokazem nieskuteczności zespołu Jastrzębskiego Węgla. Wynik czwartego seta to 22:25.

Tymczasem nieoczekiwany tie-break przyniósł naprawdę mnóstwo emocji i niezłą grę siatkarzy z Jastrzębia. Praktycznie od początku piątego seta uzyskali oni prowadzenia, a co może ważniejsze, odzyskali pewność siebie i uporządkowali swoją grę. Tie-break to także popisowa gra Guillaume’a Samici, który jakby na przekór złej passie w poprzednich setach, postanowił udowodnić swoje siatkarskie umiejętności i doprowadzić swoich kolegów do zwycięstwa. Mając do dyspozycji świetnie dysponowanych w dniu dzisiejszym Roberta Prygla oraz Wojciecha Jurkiewicza, nie mogło się to skończyć inaczej niż tylko zwycięstwem. KS Jastrzębski Węgiel wygrał piątego seta 15:7 i całe spotkanie 3:2.

Szkoda natomiast zmarnowanych szans w przegranych setach, które gospodarze przegrali tak naprawdę na własne życzenie. Przed spotkaniem rewanżowym zespół musi bez wątpienia odpocząć i uwierzyć we własne siły po ostatnich porażkach. Jeśli siatkarze Jastrzębskiego Węgla zagrają za tydzień całe spotkanie, jak dziś piątą partię, o wynik mogą się nie martwić.

W przypadku awansu w 1/8 finału jastrzębianie spotkają się ze zwycięzcą dwumeczu pomiędzy Lokomotivem Kijów i szwajcarskim Lausanne UC.

Jastrzębski Węgiel – Fonte do Bastardo 3:2

(22:25, 26:24, 25:16, 22:25, 15:7)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Prygiel, Freriks, Nowik, Yudin, Hardy, Czarnowski, Rusek (libero) oraz Jurkiewicz, Łomacz, Grygiel, Samica i Rafa.

Fonte Bastardo: Fontes, Silva, R.Santos, D.Santos, G.Sousa, F.Sousa, Coelho (libero) oraz Ferreira, Aniceto i Antoniazzi.

Zobacz również:

Wyniki Challenge Cup mężczyzn 2008/09

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved