Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Strefowe podsumowanie 10. kolejki MEVZ-y

Strefowe podsumowanie 10. kolejki MEVZ-y

W ostatni weekend w Lidze Środkowoeuropejskiej nie było zbyt wielu emocji. Tylko w jednym spotkaniu kibice zobaczyli cztery sety. Pozostałe mecze kończyły się w trzech odsłonach. W najbliższych dniach kluby rozegrają kolejne pucharowe spotkania.

Spotkanie to nie wzbudziło zbyt wielu emocji. Słoweńcy szybko i bez problemów pokonali Chorwatów – jak na razie najsłabszy zespół Ligi Środkowoeuropejskiej. Siatkarze z MOK Zagrzeb jedynie w drugim secie zdobyli podobną do przeciwników liczbę punktów. W pozostałych dwóch odsłonach gospodarze mieli wyraźną przewagę. Z pewnością chcieliby przywieźć taki sam wynik meczu z Włoch, w których już w środę zagrają w Lidze Mistrzów z Trentino Volley. Będzie to bardzo trudne, gdyż ich przeciwnik w dotychczasowych meczach pucharowych nie stracił ani jednego seta.

Aon hotVolleys Wiedeń (SLO) – MOK Zagrzeb (CRO) 3:0



(25:14, 25:22, 25:19)

Drugi w tej kolejce mecz między Słoweńcami a Chorwatami zakończył się takim samym wynikiem, ponownie triumfowali Słoweńcy. Siatkarze z Mladost Zagrzeb postawili poprzeczkę trochę wyżej niż ich rodacy z MOK Zagrzeb, ale nie zdołali ugrać ani jednego seta. Dzięki wygranej 3:0 mistrzowie Ligi Środkowoeuropejskiej zapisali na swoim koncie piąte z rzędu zwycięstwo do zera. Za tydzień zagrają z trzecim w tabeli Posojilnica Aich/Dob. Czy Austriacy zdołają przerwać tę niesamowitą passę Słoweńców?

Ach Volley (SLO) – Mladost Zagrzeb (CRO) 3:0

(25:23, 25:16, 25:22)

Siatkarze Chemes Humenne pokonali niespodziewanie w trzech setach wicemistrza Austrii Hypo Tirol Insbruck. Austriacki zespół, który w swoim składzie ma trzech Słowaków i który prowadzi słowacki trener Stefan Chrtiansky, był zdecydowanym faworytem spotkania. Jednak to zawodnicy Humenne zagrali bardzo odważnie i skoncentrowanie. Ponadto mieli olbrzymie wsparcie ze strony kibiców, którzy wiernie dopingowali swoją drużynę. Po meczu radości nie krył trener Humenne Richard Vlkolinsky: Przyznam się, że nie liczyłem na takie wyraźne zwycięstwo. Byłem pewien, że mój zespół będzie walczyć, ale wygrana 3:0 miło mnie zaskoczyła. Widać, że jesteśmy w stanie pokonać drużyny w wielkimi nazwiskami, ale ciągle mamy nad czym pracować. Dzisiaj nasza gra opierała się na świetnej obronie. Poza tym udało się nam wyeliminować z gry najniebezpieczniejszego zawodnika Tirolu Chocholaka. Co na to wspominany Gabriel Chocholak? Ten mecz w ogóle nam nie wyszedł. Zagraliśmy chyba najgorzej w tym sezonie. Ale może to dobrze. Do tej pory wygrywaliśmy dość łatwo, więc teraz pora wrócić na ziemię. Na papierze byliśmy faworytem, ale przegrana pokazała, że nie zawsze wszystko idzie jak po maśle.

VK Chemes Humenne (SVK) – Hypo Tirol (AUT) 3:0

(25:19, 25:21, 25:23)

Siatkarze z Salonit Anhovo nie zdołali przerwać serii swoich porażek. Tym razem przegrali z węgierskimi mistrzami. Mięli szczególne problemy z przyjęciem zagrywki. W drugim secie gospodarze odskoczyli już na samym początku (4:0, 10:4, 16:9). Słoweńcy wprawdzie odrobili kilka punktów, ale przewaga Węgrów była za duża, żeby goście mogli powalczyć o wygranie tej partii. Set trzeci rozpoczął się wyrównaną grą. Chwilami zawodnicy z Komety mieli przewagę, ale w końcówce znów był remis po 21. Ostatnie ataki Kantora zadecydowały o zwycięstwie gospodarzy.

Kometa Kaposvar (HUN) – Salonit Anhovo (SLO) 3:0

(25:18, 25:19, 25:22)

Posojilnica Aich/Dob – pauzuje

Zobacz również:

Tabela i wyniki 10. kolejki MEVZ-y mężczyzn


W piątkowym spotkaniu doszło do sporej niespodzianki: Slavia pokonała 3:1 faworyta tego spotkania – Novą Goricę. W pierwszym secie gospodynie zaskoczyły Słowenki dobrą zagrywką i blokiem. Prowadziły już 6:1, ale za chwilę było po 12. W końcówce wysoko prowadziły Słowaczki (24:18), ale z wygranej mogły cieszyć się dopiero po szóstej piłce setowej. W drugiej odsłonie to przyjezdne prowadziły aż do drugiego czasu technicznego. Jednak dobry serwis pozwolił odskoczyć Slavii na 24:18 i już po drugiej piłce setowej zakończyły drugą partię. Trzecią odsłonę wyraźnie wygrały Słowenki, a w czwartej prowadziły 21:17. Wszystko wskazywało na to, że kibice obejrzą tie-break. Gospodynie jednak ponownie zagrały świetnie zagrywką, wykorzystały pierwszą piłkę meczową i mogły cieszyć się z cennego zwycięstwa.

Slavia Bratislava (SVK) – Hit Nova Gorica (SLO) 3:1

(25:23, 25:19, 16:25, 25:23)

Podobnie jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn, tak i w meczu rewanżowym górą były Słowaczki. Pierwszy i trzeci set rozgrywały pod swoje dyktando. Skutecznie zagrywały, eliminując z ataku liderkę przyjezdnych – Missie Stidham. Drugi set był najbardziej zacięty. Na prowadzeniu były cały czas Austriaczki. Dodatkowo w drużynie Doprastavu kontuzji doznała kapitan Miroslava Kuciakova. Ale w końcówce seta w polu zagrywki stanęła Katarina Fabryova i to również za jej sprawą ze zwycięstwa mogły cieszyć się Słowaczki. Po meczu trener Rojko chwalił swoje podopieczne: Był to bardzo ciężki mecz, chociaż może wyniki pierwszego i trzeciego seta tego nie pokazują. Ale dwie kontuzje w jednym meczu (w pierwszym secie skręcenie stawu skokowego doznała Tatiana Crkonova) zmusiły nas do gry w składzie, w którym właściwie nie trenujemy. Było sporo improwizacji. Ważna była końcówka drugiego seta, którą wygraliśmy dzięki temu, że pomogła każda zawodniczka, która pojawiła się na boisku. To bardzo cenne zwycięstwo dla mojego zespołu, bez względu na przeciwnika, z którym graliśmy.

VK Bratislava (SVK) – Sparkasse Klagenfurt (AUT) 3:0

(25:17, 28:26, 25:19)

Drużyna TPV Novo Mesto nadal pozostaje bez wygranego seta. Tym razem miała bardzo dobrego przeciwnika – zespół, który w tym sezonie nie odniósł w Lidze Środkowoeuropejskiej żadnej porażki. Jeśli weźmie się pod uwagę te fakty, nie powinny dziwić wyniki poszczególnych setów. Chorwatki nie pierwszy raz wygrały z tak dużą różnicą punktów.

ZOK Rijeka (CRO) – TPV Novo Mesto (SLO) 3:0

(25:14, 25:10, 25:13)

Spotkanie w Austrii trwało 75 minut. Austriaczki w każdym z trzech setów zdobyły 21 oczek. Słowenki pokazały, że ich forma rośnie. Cały czas kontrolowały grę, nawet w chwilach, gdy gospodynie miały podobną ilość punktów. Trener Bruno Najdić powiedział po spotkaniu: Ta wygrana przyszła w odpowiednim czasie, ponieważ cały zespół potrzebował takiego zwycięstwa. Jest ono cenne tym bardziej, że pokonaliśmy przeciwnika, który gra w Lidze Mistrzów.

Post Schwechat (AUT) – Branik Maribor (SLO) 0:3

(21:25, 21:25, 21:25)

ZOK Osijek – pauzuje

Zobacz również:

Tabela i wyniki 10. kolejki MEVZ-y kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved