Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Andrzej Nadolny: Z dziewczyn wychodzi młodość

Andrzej Nadolny: Z dziewczyn wychodzi młodość

Pierwsza runda fazy zasadniczej drugiej ligi kobiet okazała się niezwykle udana dla bydgoszczanek, które z dorobkiem 20. "oczek" uplasowały się zaraz za prowadzacym w tej grupie Treflem Gdynia.

Awans, czy też wysokie miejsca w lidze są przyjemne, jeżeli przy okazji uda nam się to osiągnąć, ale najważniejsze to zbudować zespół do rozgrywek młodzieżowych, żeby tam mógł walczyć o medale. – mówi Andrzej Nadolny.



Postawę bydgoszczanek można określić w pewnym stopniu jako niespodziankę. Chyba nawet Pan nie spodziewał się tak dobrego wyniku, bowiem wyniki przedsezonowe nie wskazywały, że Pałac II WSG będzie rozdawał karty w drugiej lidze.

Andrzej Nadolny (szkoleniowiec Pałacu II WSG): – Jest to zespół, który dużo już potrafił. Przede wszystkim jest to zasługa poprzedniego trenera – Rafała Gąsiora, który prowadził zespół przez ostatnie dwa lata, zresztą cały czas pracuje z nami i pomaga. Początek sezonu faktycznie był trudny, bowiem ja byłem nowy, część dziewczyn uczestniczyła w zgrupowaniu kadry, więc ciężko było o odpowiednie zgranie. W pierwszym turnieju, w którym my byliśmy gospodarzem zajęliśmy ostatnie miejsce. Z kolei wygrała te zawody ekipa z Piły zajmująca teraz miejsce w dolę tabeli, dlatego też okres przygotowawczy nie jest zbyt dobrym wyznacznikiem formy. Zgodzę się, że rezultat jest dość zaskakujący, ale wynika to z pracy włożonej z poprzednim trenerem.

Głównym problemem zespołu była jednak niestabilność formy w trakcie meczów. Dziewczyny potrafiły zagrać jeden set kapitalnie, by kolejnego przegrać w fatalnym stylu.

Z dziewczyn wychodzi trochę młodość. Grają nerwowo, ale one bardzo chcą zwyciężać w każdym spotkaniu. Brak im cwaniactwa i spokoju w tych ważnych momentach. Chociaż doceniam wygrane w aż czterech tie-breakach. Miejmy nadzieje, że w tych najważniejszych meczach, dziewczyny będą grały już w kluczowych momentach znacznie spokojniej.

Silną bronią bydgoszczanek w rozgrywkach jest jak na razie zagrywka. Jakie elementy należy jeszcze poprawić?

Z moich obserwacji wynik, że przede wszystkim dziewczyny za mało aktywnie prezentują się w obronie. Myślę, że duże rezerwy właśnie w tym tkwią. Braki dostrzegam również w postawie środkowych. Trochę za mało gramy właśnie przez środek. Nad tym na pewno będziemy dużo pracować. Na szczęście, tym naszym atutem jest zagrywka. Od tego się zaczyna, żeby odrzucić rywalki od siatki. Szczególnie było to widać w meczu z liderem – Treflem Gdynia, że znacznie ułatwia to grę. To z kolei pozwala zdobywać punkty np. blokiem.

Jakie cele stawia Pan przed zespołem na drugą cześć rundy zasadniczej i play-offy. Czy może jest to awans do wyższej klasy rozgrywkowej?

Ja absolutnie celów nie wyznaczam. Te cele wyznacza klub poprzez sztab szkoleniowy, a jego ideą jest, aby druga drużyna szkoliła młodzież do rozgrywek. Zespół ma rywalizować z tymi najlepszymi w kategoriach juniorek, kadetek i tych niższych, dlatego też trzeba ogrywać go w drugiej lidze. Awans, czy też wysokie miejsca w sezonie są przyjemne, jeżeli przy okazji uda się to osiągnąć, ale najważniejsze to zbudować zespół do rozgrywek młodzieżowych, żeby tam mógł walczyć o medale.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

rozmawiał Łukasz Górka (sportowabydgoszcz.pl)

źródło: sportowabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved