Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Zdzisław Gogol : Zależało mi, aby ten mecz wygrać

Zdzisław Gogol : Zależało mi, aby ten mecz wygrać

fot. archiwum

Siatkarze Morza Bałtyk Szczecin odnieśli cenne zwycięstwo nad drużyną akademików z Poznania. Według trenera Gogola był to ważny pojedynek, ponieważ spotkały się dwa sąsiadujące w tabeli zespoły.

Szczecinianie od zwycięstwa rozpoczęli rewanżową rundę rozgrywek o mistrzostwo II ligi odnosząc pewne zwycięstwo nad AZS-em Poznań 3:1, chociaż mogło być 3:0.

Artur Kulikowski : – Tak. W trzecim secie się trochę zdekoncentrowaliśmy, przestaliśmy grać skutecznie zagrywką, przez co rywale skutecznie przyjmowali i kończyli akcje na siatce. To było główną przyczyną tego, że wygrali trzeciego seta .

Początek meczu wręcz wymarzony, Pierwsza partia wygrana do 12. Roznieśliście w pył rywala.



Zaczęliśmy grać dobrze zagrywką. Nad tym elementem dużo pracujemy i to przynosi efekt. To spotkanie pokazało, że trzeba być skoncentrowanym do ostatniej piłki w meczu, bo gdy prowadzi się 24:16 to spotkanie nie jest jeszcze wygrane. Tak, już zaczęło się robić nerwowo, ale zawodnik z Poznania bodajże czwartą zagrywkę z rzędu zepsuł i zakończyliśmy mecz zwycięstwem .

 


Są powody do zadowolenia?

Zdzisław Gogol : – No na pewno. Cieszy nas przede wszystkim zwycięstwo i bardzo dobra gra momentami. Potencjał zagrywki, który drzemie w tym zespole został uwidoczniony i zdobyliśmy w tym elemencie cztery punkty. W konsekwencji dobrej zagrywki zaskoczył blok, była dobra skuteczność w ataku. Zespół przystąpił do meczu skoncentrowany, trzymał taktykę, ale tak to już jest, jak się wysoko wygrywa to potem, w drugiej partii gdzieś to ucieka. Tak to się stało dzisiaj. Mimo, że przestrzegałem przed tym chłopaków to nie uciekliśmy od takich prostych błędów. To są jeszcze chłopcy, którzy muszą się uczyć nie tylko techniki, ale i psychiki .

Ale mają możliwości. Potwierdził to pierwszy set wygrany do 12. Jest to pogrom?

Można to tak nazwać. Ten zespół ma duży potencjał w sobie. Pracujemy ciężko i pewne efekty zaczynają się uzewnętrzniać. Chce wyróżnić chłopaków za grę w pierwszym i czwartym secie, chociaż za drugiego i trzeciego seta chce swoim podopiecznym wystawić niską ocenę. Zawiedli mnie od tej strony, że odpuścili i oddali inicjatywę przeciwnikowi, że nie chcieli dokończyć dzieła, które sobie ładnie przygotowali. Za to im się należy minus .

Ale plus przyznajemy zawodnikom za wygraną. W czwartym secie pokazali, że to oni są zespołem lepszym, chociaż w końcówce zaczęli świętować zwycięstwo, gdy jeszcze nie zdobyli tego 25 punktu.

Tak to zwykle bywa w zespole, który myśli, że już jest w szatni pod prysznicem, a tutaj trzeba jeszcze zapracować na kilka punktów. Ostatni punkt zdobyliśmy po błędzie serwisowym. To było dla nas trudne ustawienie, kiedy Piotr Skrok zagrywał, my podczas meczu w Poznaniu i tu u siebie traciliśmy dużo punktów. Ja uczulałem zawodników na to, że to jest zagrywka dosyć trudna, która jest zagrana płasko, agresywnie leci do boiska i trzeba jak najszybciej uciekać z tego ustawienia. Nie udało się w dwóch momentach, dopiero po czasie .

Dobry początek jest zapowiedzią dobrych meczów w drugiej rundzie?

Myślę, że tak. Zależało mi przede wszystkim, aby ten mecz wygrać, bo to jest nasz bezpośredni rywal w tabeli, który może się liczyć w walce o awans do pierwszej czwórki. Odebranie punktów Poznaniowi, mając w kontekście jeszcze kilka spotkań u siebie – jest to duży handicap dla nas .

Na następny mecz do Szczecina przyjedzie Krispol Września, ale nikogo lekceważyć nie można.

Outsider trzy kolejki temu wygrał w Sulechowie 3:2 po zaciętym meczu. We Wrześni doszło do jakiś tam awantur, ponieważ trzech zawodników zostało wykreślonych z listy zawodniczej. Jednym z tych siatkarzy jest podstawowy przyjmujący. Będę cały tydzień pracował nad tym, aby moi zawodnicy nie zlekceważyli tego przeciwnika, ponieważ w tym zespole jest dobry rozgrywający, atakujący i środkowy, którzy w meczu we Wrześni może nie zagrali na najwyższym poziomie, ale w innych meczach pokazali dużą klasę i myślę, że ci zawodnicy będą ich grę trzymali. Liga w tym roku jest tak wyrównana, że nie ma faworytów. Dyspozycja danego dnia decyduje o tym kto wygra spotkanie .

Czyli łatwo o zwycięstwo z Krispolem łatwo nie będzie?

Na pewno nie będzie. Jeśli zagramy na podobnym poziomie jak dzisiaj w pierwszym secie to ustawimy sobie pewną strukturę gry, natomiast jeżeli wdamy się w taki klincz to możemy wygrać lub przegrać na przewagi. Tego należy unikać. Brakowało mi dzisiaj Pawła Kolca, który ma lekki uraz pleców i myślę, że na przyszły tydzień Paweł już będzie gotowy do gry.

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved