Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Politechnika lepsza od beniaminka

PlusLiga: Politechnika lepsza od beniaminka

Z pojedynku zajmujących sąsiednie miejsca w tabeli Trefla Gdańsk oraz AZS-u Politechniki Warszawskiej zwycięsko po trzech setach wyszli "Inżynierowie". Mecz był festiwalem zepsutych zagrywek z obu stron.

Mecz od zagrywki w siatkę rozpoczął Rafał Buszek. Jego błąd w kolejnej akcji naprawił Karol Kłos. Jednak kolejne pomyłki warszawian dały gdańszczanom dwupunktowe prowadzenie (4:2). Po zagrywce Juriego Gladyra, której nie odebrał Wojciech Serafin, był remis po 5. Chwilę później w polu serwisowym popisał się Bartłomiej Neroj. Na pierwszą przerwę techniczną to jednak gospodarze schodzili z jednym oczkiem więcej. W tej części spotkania obie drużyny co chwilę posyłały zagrywki za końcową linię boiska. W ekipie ze stolicy w ataku królował Radosław Rybak. Gdy Krzysztof Kocik został zatrzymany przez potrójny blok (choć siatkarze Trefla mieli co do tego duże wątpliwości), goście wyszli na prowadzenie (13:12). Na drugiej przerwie technicznej było już 16:14. Gdańszczanom udało się dogonić przeciwnika. W końcówce walka rozpoczęła się więc od nowa, także ta na mniejszą liczbę zepsutych zagrywek. Gdy akademicy ponownie odskoczyli na dwa oczka (20:18), trener Wojciech Kasza poprosił o czas. Chwilę potem po długiej akcji punkt zdobyli gospodarze, ale moment później wpadli w siatkę. Po ataku najlepszego w tym secie Radosława Rybaka było 22:19. Kolejne dwa oczka siatkarze Trefla otrzymali w prezencie (mikołajkowym). Drugą piłkę setową obronił asem serwisowym Łukasz Kadziewicz (24:23). Seta atakiem z prawego skrzydła zakończył Radosław Rybak (25:23).

Również drugi set rozpoczął się od zepsutych zagrywek z obu stron. Początkowo żadna ekipa nie mogła zdobyć przewagi punktowej. Dopiero przed pierwszą przerwą techniczną warszawianie wyszli na prowadzenie (8:5). Mimo iż gdańszczanie walczyli o każdą piłkę, to mieli problemy ze zdobywaniem punktów; przewaga gości rosła. Przy stanie 12:7 trener Wojciech Kasza poprosił o czas. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie akademików było trochę mniejsze (16:13). Kolejne błędy żółto-czarnych wywołały drugą interwencję trenera. Może to rozproszyło przeciwnika, bo w kolejnej akcji piłka spadła między dwóch siatkarzy z Warszawy. To zaraz spowodowało reakcję trenera Krzysztofa Kowalczyka. W końcówce seta gdańszczanie jednak nie uniknęli błędów. Trener zdecydował się na wprowadzenie na boisko Dariusza Szulika. Po jego zagrywce gospodarze zdobyli punkt po bloku. To było jednak już za mało. Wypracowaną w pierwszej części tej odsłony przewagę warszawianie doprowadzili do samego końca – wygrali 25:20.



Już w pierwszej akcji trzeciego seta gdańszczanie popełnili błąd piłki niesionej. Po kilku minutach na tablicy wyników było 4:1 dla gości. Trener Wojciech Kasza poprosił o czas. Gdy Wojciech Serafin został zablokowany sygnał dźwiękowy poinformował o przerwie technicznej (było 8:3 dla warszawian). W kolejnej akcji przyjmujący Trefla poprawił swój błąd. Tak wysoka przewaga przyjezdnych utrzymywała się przez kilkanaście minut. W tym czasie jednym z niewielu jasnych punktów w grze gdańszczan był as serwisowy Jarosława Stancelewskiego. Po ataku Rafała Buszka w taśmę przewaga jego klubu wynosiła tylko jeden punkt (15:14). Zmusiło to trenera Kowalczyka do wzięcia przerwy. Nie wykorzystali tego gospodarze i ponownie pozwolili odskoczyć przeciwnikom (18:14). Dalsza część tego seta była podobna do całego spotkania: przeplatanka dobrych i złych akcji Trefla, spokojna gra Politechniki. Mimo to kibice zgromadzeni w gdańskiej hali nie tracili nadziei i gorąco dopingowali siatkarzy, którzy nie potrafili nic zmienić w swojej grze. Przegrali 20:25.

Mecz zapowiadał się ciekawie. Wydawało się, że poziom obu drużyn jest zbliżony, więc będą zacięcie walczyć o cenne punkty. Okazało się jednak, że spotkanie było raczej jednostronne. Gdańszczanie zagrali bardzo słabo. Popełnili bardzo dużo prostych błędów, na czele z zepsutymi zagrywkami i atakami w aut. W polu serwisowym ich przeciwnicy nie byli lepsi, ale mieli przewagę na siatce. Trefl nie postawił wysoko poprzeczki, dlatego też Politechnika wygrała, nie angażując wszystkich swoich sił.

Za najlepszego zawodnika spotkania uznano Radosława Rybaka.

Trefl Gdańsk – AZS Politechnika Warszawska 0:3

(23:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:

Trefl Gdańsk: Winnik, Serafin, Kruk, Kadziewicz, Stancelewski, Kocik, Samardzić (lbero) oraz Suski, Skoryj, Szulik i Bednaruk

AZS Politechnika Warszawska: Buszek, Kłos, Rybak, Gladyr, Kapelus, Neroj, Milczarek (libero)

Statystyki meczowe


      Trefl Gdańsk              Politechnika W-ska
                 sety              sety
razem | III   II    I  |      |  I    II   III| razem
  63  |  20    20   23 |punkty| 25    25    25|  75
  31  |  13    10    8 | atak | 11    12    16|  39
   2  |   0     1    1 | blok |  1     0     2|   3
   2  |   1     0    1 |serwis|  1     0     1|   2
  28  |   6     9   13 | błąd | 12    13     6|  31

Statystyki indywidualne


       Trefl Gdańsk                 Politechnika W-ska

                           Punkty:
1. Wojciech Winnik       16 pkt   1. Radosław Rybak  15 pkt
2. Łukasz Kadziewicz      6       2. Serhiy Kapelus  12
3. Wojciech Serafin       5       3. Jurii Gladyr     8

                           Atak:
1. Wojciech Winnik       15 pkt   1. Radosław Rybak  15 pkt
2. Wojciech Serafin       5       2. Serhiy Kapelus  12
3. Krzysztof Kocik        4       3. Jurii Gladyr     5
   Łukasz Kadziewicz      4

                           Blok:
1. Łukasz Kadziewicz      1 pkt   1. Jurii Gladyr     2 pkt
   Wojciech Winnik        1       2. Karol Kłos       1

                           Serwis:
1. Jarosław Stancelewski  1 pkt   1. Jurii Gladyr     1 pkt
   Łukasz Kadziewicz      1          Bartłomiej Neroj 1

Zobacz również:

Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved