Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez niespodzianki w Bełchatowie

PlusLiga: Bez niespodzianki w Bełchatowie

PGE Skra Bełchatów bez problemów pokonała okupujący ostatnie miejsce zespół Jadaru Radom. Podopieczni Mirosława Zawieracza tylko w pierwszym secie dorównywali kroku mistrzom Polski.

Na samym początku spotkania Skra wyszła na prowadzenie 3:1 po asie serwisowym Jarosza. Z kolei dobra postawa w polu zagrywki Murka pozwoliła mistrzom Polski już po chwili prowadzić czterema punktami 6:2. Taki też stosunek punktów dzielił obie ekipy podczas pierwszej przerwy technicznej. Od razu po przerwie w ataku pomylił się Pawliński, dając kolejne piąte oczko przewagi mistrzom Polski. Radomianom udało się zbliżyć do gospodarzy na dwa punkty straty 7:9, jednak po kolejnym błędzie własnym Jadaru i kontrze Murka bełchatowianie powrócili do pięciopunktowej przewagi 13:8. Dobra akcja w bloku Żalińskiego i Kosoka zmniejszyła straty gości do trzech oczek 11:14. Natomiast po autowym ataku Jarosza radomianie odrobili kolejny punkt 13:15. W kolejnej akcji Jarosz już się nie pomylił a Skra prowadziła podczas drugiej przerwy technicznej 16:13. Dzięki dwóm punktującym zagrywkom kubańskiego rozgrywającego Jadar wyrównał po 18. Niedługo potem długą akcję rozstrzygnął na korzyść Skry bełchatowski potrójny blok a podopieczni trenera Castellaniego objęli dwupunktową przewagę 21:19. Bardzo dobrą dyspozycję w polu zagrywki potwierdził w końcówce Jarosz, po którego asie Skra odskoczyła na trzy punkty 22:19. Pierwszą piłkę setową dał mistrzom Polski atak Bąkiewicza. Jeszcze na ostatnie chwile seta na boisku w drużynie gospodarzy pojawili się Dobrowolski, Kurek i Heikkinen. Konsekwentna gra radomian sprawiła, że gościom po chwili pozostał jedynie punkt. Długo nie czekając szkoleniowiec Bełchatowa poprosił o czas. Chwila przerwy pozwoliła ochłonąć mistrzom Polski by po chwili zakończyli oni seta.

Drugą partię rozpoczęła wyrównana gra obu zespołów, co trwało do stanu 3:3. Wtedy w ataku pomylili się bełchatowianie a z kontry świetnie spisali się radomianie, odskakując tym samym na dwupunktowe prowadzenie 5:3. Blok Wnuka wyrównał szybko po 5, a skuteczna zagrywka Murka i kontra Jarosza sprawiły, że to Skra prowadziła dwoma oczkami 7:5. Po pierwszej przerwie technicznej próba kiwki kubańskiego rozgrywającego zakończyła się błędem i prowadzenie mistrzów Polski wzrosła do trzech punktów 9:6. Jadar szybko zbliżył się do rywali na jeden punkt straty, a wszystko dzięki punktującej zagrywce Kosoka (9:10). Okazji na trzypunktowe prowadzenie nie wykorzystał Murek, który po świetnej obronie Jarosza zaatakował w aut. Tym samym utrzymało się jedynie punktowe prowadzenie mistrzów Polski. Kiedy Terlecki uderzył w aut Skra wyszła wreszcie na trzy oczka przewagi 14:11, a trener Zawieracz poprosił swoich zawodników do siebie. Po przerwie potężnie w polu zagrywki uderzył Jarosz i drużyna z Bełchatowa prowadziła już 15:11. W kolejnej akcji Kosok zablokował na środku Wnuka, dzięki czemu radomianom pozostały do odrobienia jedynie dwa punkty. Po drugiej przerwie technicznej długą akcję zakończył skuteczny atak Jarosza, dzięki czemu Bełchatów uzyskał czwarty punkt przewagi. Wtedy w miejsce Murka na boisku pojawił się Antiga. Gdy blok Możdżonka zatrzymał natarcie Kocika skra nadal prowadziła czterema punktami, a trener Zawieracz poprosił o czas dla swojego zespołu. Po przerwie kolejny blok bełchatowskiego środkowego zatrzymał Pawlińskiego. Skra prowadziła wtedy 21:16. W końcówce siatka należała jedynie do Możdżonka. Jego kolejna skuteczna akcja w bloku podwyższyła prowadzenie gospodarzy do stanu 23:17. Chwilę później w długiej akcji pomylił się Żaliński atakując w aut i dając Skrze pierwszą piłkę setową, którą w drugiej akcji wykorzystał Antiga.



Po blokach Kurka i Możdżonka Skra prowadziła na otwarcie trzeciej odsłony 3:0. Radomianie szybko odwdzięczyli się Kurkowi i zatrzymali jego atak z lewego skrzydła. Dwie bardzo dobre akcje Wnuka pozwoliły odskoczyć Skrze na prowadzenie 7:3. Kolejny punkt zdobył Dobrowolski i ekipy zeszły nas pierwsza przerwę techniczną przy prowadzeniu mistrzów Polski 8:3. Dobra gra z kontry pozwoliła radomianom odrobić dwa oczka. Mistrzowie Polski szybko powrócili do swojej regularnej przewagi. Po bloku Możdzonka było 13:7. As serwisowy Salesa odrobił punkt straty Jadaru (9:13). Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzili 16:11. Gdy potrójny radomski blok zatrzymał atak Antigi Jadar dzieliły od gospodarzy trzy punkty. (14:17). Jednak kiedy w polu zagrywki pojawił się Heikkinen odrobił od razu punkt i skra prowadziła 19:14. Kontrę w drugim uderzeniu zakończył Możdżonek, dało to siódmy punkt przewagi Skrze. Dodatkowo w ataku pomylił się drugi z Kubańczyków. Skra coraz większymi krokami zbliżała się do końca spotkania. Pierwszą piłkę meczową dał bełchatowianom atak Kurka, a cały mecz zakończył blok tego samego zawodnika.

W całym spotkaniu po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazała się bełchatowska „młodzież”. Zarówno Bartosz Kurek, jak i Jakub Jarosz mogą zaliczyć spotkanie do udanych. Drugi z tej pary został nawet wybrany MVP spotkania.

PGE Skra Bełchatów – Jadar Radom 3:0

(25:23, 25:18, 25:18)

Składy zespołów:

PGE Skra: Falasca, Możdżonek, Wnuk, Murek, Bąkiewicz, Jarosz, Gacek (libero) oraz Dobrowolski, Kurek, Antiga, Heikkinen

Jadar: Kosok, Żaliński, Pawliński, Kocik, Salas, Terlecki, Stańczak (libero)

Zobacz również:

Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved