Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Wieluń górą w Międzyrzeczu

I liga: Wieluń górą w Międzyrzeczu

Wydaje się, że zawodnicy Siatkarza Pamapolu Wieluń na trwałe pokonali prześladującą ich passę porażek. Na wyjeździe w trzech setach rozprawili się z Orłem Międzyrzecz. Zwycięstwo nie przyszło jednak bez wysiłku.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się udanie dla gości z Wielunia, którzy objęli prowadzenie 3:1. Chwilę później Orły dopędziły rywali i zdołały doprowadzić do remisu po 6. Po stronie gości skutecznie atakowali Mikołaj Sarnecki oraz Marcin Lubiejewski, a po stronie gospodarzy Krzysztof Hajbowicz oraz Michał Lach. W tym fragmencie meczu żadna z drużyn nie zdołała wypracować większej przewagi niż dwa oczka. Losy tego seta rozstrzygnęły się w końcówce. Przy stanie 19:19 dwa ważne punkty zdobył niezawodny w tym spotkaniu Marcin Lubiejewski, błąd w ataku przydarzył się międzyrzeczanom i goście odskoczyli na trzy oczka. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec gospodarzy Andrzej Stanulewicz. Po przerwie to Orły zdobyły dwa oczka. Duet Adrian Hunek i Krzysztof Hajbowicz zatrzymał Macieja Bartodziejskiego, kolejny punkt dołożył Maciej Kordysz i Orły zbliżyły się do rywala (23:21). Ostatecznie to jednak Pamapol okazał się lepszy w tej partii, a ostatni punkt zdobył pewnym atakiem Marcin Lubiejewski.

Set numer dwa miał podobny scenariusz, jak set poprzedni. Goście ponownie objęli prowadzenie 3:1, jednak już po chwili przewaga ta została całkowicie zniwelowana przez międzyrzeczan. Do tego asem serwisowym popisał się Adrian Hunek, zablokowany przez Michała Lacha został Marcin Lubiejewski i przy stanie 5:3 o czas poprosił trener Damian Dacewicz. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, bowiem rozpędzone Orły imponowały skutecznością. Przy stanie 18:13 gospodarze praktycznie przestali grać. Przewaga punktowa topniała z sekundy na sekundę. Międzyrzeczanie mięli ogromne problemy z przyjęciem zagrywki oraz ze skończeniem ataku, do tego dobrze blokowali przyjezdni, szczególnie Bartosz Buniak. Przy stanie 21:20 o czas poprosił Andrzej Stanulewicz. Chwilę później na boisku w miejsce Macieja Kordysza pojawił się Wojciech Janas. Przy stanie 24:23 dla Pamapolu doszło do kuriozalnej sytuacji. Gdy Wojciech Janas po udanym ataku zdobył 24 punkt, sędziowie przyznali punkt gościom. Argumentowali swoją decyzję tym, że pierwsza piłka, którą bronił libero Krystian Pachliński, najpierw dotknęła placu gry, a dopiero później dłoni zawodnika gospodarzy.



W kolejnej odsłonie Orły dotrzymywały kroku Pamapolowi do stanu 6:6. Później międzyrzeczanie byli słabsi w każdym elemencie siatkarskiej sztuki Do tego goście mieli w swoich szeregach nieomylnego w ataku Marcina Lubiejewskiego. W efekcie przyjezdni objęli prowadzenie 10:7. Trener gospodarzy próbował ratować się zmianami. Macieja Kordysza zastąpił ponownie Wojciech Janas, z kolei Michała Lacha zmienił Michał Jakubczak, lecz roszady te nie zmieniły obrazu gry. Rozpędzony Pamapol pewnie punktował rywala. Przy stanie 24:18 goście mięli ogromne problemy ze skończeniem seta. Orły zdołały dojść do rywala na dwa oczka. Trener goście dwukrotnie brał czas. Ostatecznie to Pamapol wygrał trzecią partię, a seta zakończył Mikołaj Sarnecki (25:22).

Orzeł Międzyrzecz – Siatkarz Wieluń 0:3

(23:25, 23:25, 22:25)

Składy zespołów:

Orzeł: Fijałek, Lach Przemysław, Lach Michał, Hunek, Hajbowicz, Kordysz, Pachliński (libero) oraz Janas i Jakubczak

Pamapol: Sarnecki, Lubiejewski, Bartodziejski, Zajder, Matejczyk, Buniak, Kryś (libero) oraz Zychla


Powiedzieli po meczu:

Bartosz Buniak(Pamapol)Jesteśmy zadowoleni ze swojej postawy, cieszymy się ze skuteczności naszej zagrywki oraz postawy Macieja Lubiejewskiego, który nam dziś liderował pod każdym względem. Cieszę się, że trener mi zaufał wystawiając mnie po raz drugi w pierwszej szóstce, obiecuje, że zrobię wszystko by nie zawieść kolegów i zespołu i kibiców.

Dominik Żmuda(Pamapol)Cieszymy się że przełamaliśmy złą passe która nas prześladowała od dwóch spotkań ale skupiamy się na treningach i ciężkiej pracy która nas czeka. Póki co wzorujemy się na Adamie Małyszu, skupiamy się tylko na najbliższym skoku(tu uśmiech) ale poważnie myślimy o występach ligowych oraz Pucharze Polski, gdzie chcielibyśmy spotkać się ponownie z Częstochową. Jesteśmy zadowoleni z postawy Bartka Buniaka który jest fantastycznym facetem i szybko przyjął się w zespole i dał się poznać jako człowiek który bardzo ciężko pracuje na swoje osiągnięcia.

Zobacz również:

Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved