Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anna Woźniakowska: Nie mogłyśmy „złapać” środkowych

Anna Woźniakowska: Nie mogłyśmy „złapać” środkowych

fot. archiwum

Siatkarki Calisii Kalisz postraszyły rywalki z MKS-u Dąbrowa Górnicza. Po pięciosetowej walce musiały jednak uznać wyższość gospodyń. Na konferencji Anna Woźniakowska wskazała trzeci set jako przyczynę ostatecznej porażki.

Anna Woźniakowska (Calisia Kalisz): Przykro nam, że ten mecz nie rozstrzygnął się na naszą korzyść, gdyż była szansa. Pierwszy set wygrałyśmy zdecydowanie, ponieważ nie grała na rozegraniu Magdalena Śliwa i było nam łatwiej odczytać akcje przeciwniczek. Potem te szyki były już zdecydowanie pokrzyżowane. Szybkie rozegranie spowodowało, że nie mogłyśmy „złapać” środkowych z Dąbrowy Górniczej. Trzeci set zadecydował o tym, że przegrałyśmy to spotkanie, a w piątym secie wyszło doświadczenie zespołu z Dąbrowy Górniczej .

 

Mariusz Pieczonka (trener Calisii Kalisz): Dopiero drugi raz od początku gramy taki pięciosetowy mecz. Mamy za mało rozegranych takich ważnych meczów, z takimi końcówkami. Jak przegrywa się 0:3 w końcówkach i jak się przegrywa 2:3 jest zupełnie inaczej, to trzeba się nauczyć grać. Dziś graliśmy dwie i pół godziny i było widać, ze brakuje nam jeszcze jednej zmiany, u nas praktycznie grała tylko jedna szóstka .



 

Magdalena Śliwa (MKS Dąbrowa Górnicza): Cieszę się że zwycięstwa, zdawałyśmy sobie sprawę, że nie będzie nam grało się dziś łatwo. Wiedziałyśmy, że Kalisz przyjedzie tutaj walczyć i zamierza wywieźć zwycięstwo. Cieszę się z tego, że zdobyłyśmy dwa punkty, gdyż nasza gra nie jest jeszcze taka, jakiej sobie życzylibyśmy. Musimy trochę lepiej popracować, żeby nie grać takimi wzlotami i upadkami. Dziś cały zespół przydał się, gdyż niemal każda zawodniczka dziś zagrała i każda z nas może pomóc w odniesieniu zwycięstwa .

 

Waldemar Kawka (trener MKS Dąbrowa Górnicza): Przed meczem wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy mecz, Kalisz zagrał dziś bardzo dobrze. Obserwując poprzednie mecze Kalisza, pomijając początek sezonu, gdzie porażka ze Stalą Mielec była bardzo wyraźna, w następnych meczach Calisia popełniała bardzo mało własnych błędów. Nam z takimi przeciwnikami zawsze grało się bardzo ciężko w związku z tym decyzja była jedna czy jesteśmy w stanie przezwyciężyć swoją niemoc z dwóch poprzednich meczy, gdzie tych błędów robiliśmy dużo. Dziś tych błędów zrobiliśmy stosunkowo mniej, na pewno tych błędów było dużo, lecz w kontekście meczu dla kibiców było to dobre spotkanie. Dziś zmieniliśmy wyjściowy skład, gdyż chcieliśmy czymś zaskoczyć Kalisz .

 

Ewelina Sieczka (MKS Dąbrowa Górnicza): – Bardzo się cieszę, że wygrałyśmy, aczkolwiek żałuję, że nie za trzy punkty, bo cała pula punktów była nam bardzo potrzebna. Uważam, że wkradło się trochę nerwowości i dlatego ten mecz nie ułożył się od początku po naszej myśli. Ważne, że dzisiaj wygrałyśmy .

 

Krystyna Tkaczewska (MKS Dąbrowa Górnicza): W Końcówce czwartego seta popełniłyśmy zbyt dużo błędów. Na szczęście zdołaliśmy się zmobilizować na tie-break. W piątym secie nie byłyśmy zmęczone i dałyśmy radę. Dużą rolę w zwycięstwie odegrała Marzena Wilczyńska, która swoją dobrą zagrywką przetrzymała naszą dobra grę .

 

Marzena Wilczyńska (MKS Dąbrowa Górnicza): Cieszę się, że pomogłam koleżankom. Moja gra trochę uspokoiła drużynę, gdyż zaczęło się bardzo nerwowo, nie po naszej myśli. W najbliższych meczach chcemy zdobyć jak najwięcej punktów. W końcówkach setów dochodzą nasze nerwy, gdyż potrafimy grać i mamy duży potencjał. Musimy uspokoić i ułozyć swoją grę .

 

Dominika Sieradzan (Calisia Kalisz): Spotkanie to uciekło nam sprzed nosa. Myślę, że mogłyśmy to wygrać. Niestety same popełniałyśmy dużo błędów, a zwłaszcza w tie–breaku. Praktycznie to my wygrałyśmy dziewczynom z Dąbrowy ten mecz. Cztery bloki, dwa ataki w aut i nasze własne niewymuszone błędy spowodowały, że to Dąbrowa wygrała ten mecz .

 

Ewelina Toborek (Calisia Kalisz): Ciężko jest cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Nie wiem, mało brakowało, a to właśnie my byśmy ten mecz wygrały. Źle zaczęłyśmy tego tie–breaka. Dziewczyny z Dąbrowy miały przewagę od początku. My popełniałyśmy własne niewymuszone błędy, nawet taktyczne .

 

Myślałyśmy, że ten mecz potoczy się inaczej. Jakbyśmy popełniły mniej własnych błędów, na pewno to spotkanie przebiegało by inaczej, starałyśmy się. Przecież nie grałyśmy najgorzej. Jest mi przykro że przegrałyśmy .

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved