Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Kapitan Czarnych bardzo krytycznie ocenia postawę zespołu

Kapitan Czarnych bardzo krytycznie ocenia postawę zespołu

fot. archiwum

Siatkarze Czarnych Radom na półmetku rundy zasadniczej rozgrywek II ligi zajmują pozycję wicelidera IV grupy. Wydawać by się mogło, że to powód do zadowolenia. Tymczasem Krzysztof Staniec kapitan Czarnych ocenia grę zespołu, zwłaszcza w ostatnich meczach, bardzo krytycznie.

Zwycięstwo nad Karpatami dało radomskiej drużynie pewien komfort. Zgodzi się pan z taką tezą?

 

Na pewno. Trudno jednak nie przyznać, że mogło być w tym względzie lepiej. W ostatnich, nawet w tym wygranym z Karpatami meczu, nie ustrzegliśmy się wielu bardzo prostych błędów. Oczywiście odbiło się to na wynikach. Momentami wyglądało to tak jakbyśmy pierwszy raz dopiero się spotkali, a przecież trenujemy już blisko pół roku. To niedopuszczalne.



 

Bardzo surowa ocena. Tymczasem do wspomnianego już pojedynku z Karpatami przystąpiliście w mocno przemeblowanym ustawieniem…

 

Nasze ustawienie, nazwijmy je w "trybie awaryjnym", wymusił brak Damiana Słomki. W niczym nas to jednak nie usprawiedliwia. Trzon zespołu pozostał przecież ten sam. To, że Grzesiek (Szumielewicz – przyp. red) zagrał na przyjęciu, a ja na ataku, nie było przecież dla nas żadną nowością. W żadnym wypadku nie powinno to wprowadzać zamieszania w zespole.

 

Udany początek sezonu mocno rozbudził nadzieje kibiców. Wielu Czarnych widziało już walczących o I ligę. Dwie porażki nieco ostudziły nastroje, teraz znowu pokonaliście wicelidera. Nic dziwnego, że sympatycy zastanawiają się, jaka perspektywa rysuje się przed zespołem?

 

Zależy to od kilku czynników. Po pierwsze organizacyjno-finansowych, po drugie szkoleniowych. W tym drugim temacie na pewno trzeba będzie ustalić, w jakim ustawieniu rozpoczynać będziemy kolejne mecze. Czy obowiązywać będzie to z wcześniejszych spotkań, czy to z Karpatami. Realnie jednak patrząc, nawiązanie walki z Fartem, nawet jeżeli zwyciężymy w Radomiu, będzie bardzo trudnym zadaniem. Kielczanie najzwyczajniej w świecie musieliby gdzieś wcześniej stracić punkty. A jak widać po tabeli, na to na razie się nie zanosi.

 

Druga liga rządzi się jednak swoimi prawami?

 

Rzeczywiście na przestrzeni kilku ostatnich sezonów, nie raz już zdarzało się, że ostatni zespół w tabeli pokonał lidera. Nie ma znanego z PlusLigi podziału, gdzie pierwsza piątka znajduje się praktycznie poza zasięgiem. Nie zmienia to faktu, że naprawdę do każdego meczu trzeba przystępować maksymalnie skupionym.

źródło: SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved