Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > 10-kilometrowy jogging karą za porażki

10-kilometrowy jogging karą za porażki

Wszyscy zdają sobie sprawę, że Bułgarzy słyną z dość wybuchowego charakteru, jednak ostatnio przechodzą samych siebie. Trener Czerno more Bask zaaplikował swoim podopiecznym bieganie - 10km za cztery z rzędu porażki w lidze.

Już w poprzednim sezonie zawodnicy Lewskiego Sofia nocowali w hali po przegranym meczu, jednak tego typu zachowania są codziennością dla Martina Stoewa, który wówczas prowadził zespół Lewskiego. Nikt nie przypuszczał jednak, że do równie niekonwencjonalnych metod „mobilizacji” posunie się szkoleniowiec Czerno more BASK, Julian Topankow.

Od początku zmagań ligowych Czerno more wypada gorzej niż źle. Zawodnicy cudem dostali się do Superligi, tylko i wyłącznie dlatego, że poszerzono liczbę zespołów z sześciu do ośmiu. Nie jest to jednak zespół, który z góry skazany jest na przegrywanie. Jego barwy broni chociażby Wladislaw Aleksandrow, reprezentant Bułgarii, który o mały włos przed sezonem przeszedłby do ligi rosyjskiej. Niestety na drodze dwudziestopięcioletniego Bułgara stanął wieczysty kontrakt z Czerno more…



Zespół przegrał wszystkie cztery spotkania, które do tej pory zostały rozegrane w Superlidze bułgarskiej. Na inaugurację ligi Czerno more poległo w meczu z Lewskim Siconco 1:3. Tydzień później żadnych złudzeń nie pozostawiła CSKA Sofia, wygrywając pewnie 3:0. W kolejnym meczu, który rozegrany został w hali w Warnie Pirin Balkanstroj pokonał gospodarzy 3:1. A czarę goryczy przelała porażka z outsiderem ligi, zespołem Montana.

Po tym meczu, w zespole wybuchł skandal. W szatni zawodników pojawił się prezydent klubu Krasimir Iliew urządzając prawdziwą awanturę. W gniewie Iliew powiedział nawet, że jeśli czterech kolejnych meczów Czerno more nie wygra, zawodnikom będzie wypłacane tylko 50% pensji. Bułgarskie media pisały nawet o rezygnacji trenera Topankowa, ale informacja się nie potwierdziła. – Nie wiem co się dzieje z tymi chłopakami – rozłożył pytająco ręce Topankow…. i wyjechał z Bułgarii. – Obecnie jestem zagranicą – powiedział w rozmowie telefonicznej z jednym z bułgarskich dziennikarzy. – Jak wrócę zadecyduję co dalej. Na pewno chcę porozmawiać z zespołem. Nie potrafię wyjaśnić tej serii porażek.

Pewnym jest jednak, że władze Czerno more rozpoczęły od kar. Na początek zespół miał do przebiegnięcia dziesięciokilometrowy odcinek do miejscowości Kiczewo, znajdującej się tuż za Warną. Strach się bać co wymyśli trener, jeśli i ta metoda zawiedzie…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved