Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Grzegorz Wagner: Jestem taki jak ojciec

Grzegorz Wagner: Jestem taki jak ojciec

Dziś minął termin zgłaszania kandydatów do konkursu na trenera reprezentacji Polski mężczyzn. Wygląda na to, że jedynym kandydatem z polskim paszportem będzie Grzegorz Wagner.

Przemysław Iwańczyk: Wyskoczył pan jak królik z kapelusza. Jeśli już któryś z Polaków miał brać udział w konkursie na trenera kadry, to nie pan, tylko Krzysztof Stelmach.

Grzegorz Wagner: A dlaczego miałbym nie wystartować? Jeśli chcemy zaistnieć jako – nazwijmy to umownie – polska szkoła trenerska, musimy startować w takich konkursach. O Krzyśku było głośno, ale ze strony innych, bo on sam od razu powiedział, że jest za wcześnie, by zaczął pracę z reprezentacją.



Wystartował pan dla zasady, czy jednak ma pan nadzieję na posadę?

Przedstawiłem swój pomysł na kadrę, zobaczymy, co powie komisja.

Cztery lata temu też napisał pan pracę w konkursie na selekcjonera. Teraz tylko zmienił pan datę?

Oczywiście, że nie. Zmieniła się sytuacja, bo kadra wymaga przebudowy, a ja jestem bardziej doświadczonym trenerem. Wiele dały mi kursokonferencje, a brałem udział we wszystkich możliwych. Te z udziałem Raula Lozano czy poświęcone nauce programu statystycznego Data Volley, który jest podstawą współczesnej siatkówki.

Jak przez cztery lata zmienił się pana program?

Musimy odmłodzić reprezentację. Nie gruntownie, ale stopniowo, bo nie stać nas na to, by tak jak przed laty dokonać rewolucji, kiedy masowo do kadry weszli złoci juniorzy z 1997 roku: Zagumny, Świderski, Murek, Gruszka etc. Po takim ruchu drużyna narodowa zanotowała regres. Teraz tych samych zawodników nie można masowo odsunąć, bo to nie są starzy zawodnicy. Mają po 30-31 lat, kilku z nich z powodzeniem zagra na igrzyskach w Londynie. Skoro już o tych chłopakach mowa, owszem, zdobyli wicemistrzostwo świata, ale powinni rządzić na świecie nie przez sezon, ale cztery ostatnie lata. Takie roczniki zdarzają się raz na 30 lat, ostatnio był to zespół mojego ojca z igrzysk w Montrealu. Czemu tak się nie było, nie wiem. Odmładzałbym więc zespół, ale bez wariactw. Najbardziej wyeksploatowani gracze nie braliby udziału we wszystkich imprezach, np. w mistrzostwach Europy. Wolałbym im zrobić luźniejszy sezon po to, by pomogli drużynie na igrzyskach i w mistrzostwach świata, czyli najważniejszych turniejach.

*Rozmawiał Przemysław Iwańczyk

Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved