Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Trzy punkty zostają w Szczecinie

I liga: Trzy punkty zostają w Szczecinie

fot. archiwum

Cenne zwycięstwo nad Remagum MOSiR Mysłowice odniosły siatkarki szczecińskiego Piasta. Podopieczne Marka Mierzwińskiego wygrały z zespołem ze Śląska 3:1, awansując na 4. miejsce w tabeli.

Spotkanie z Remagum MOSiR Mysłowice dla siatkarek PRO KON STAL Piast Szczecin było niezwykle istotne, i to z kilku powodów. Po pierwsze była to okazja do przełamania złej passy i udowodnienia swoim kibicom, że potrafią wygrywać, po drugie w razie ewentualnej porażki w zespole mogłoby dojść do zmian i wreszcie po trzecie to spotkanie było okazją do zdobycia tak potrzebnych Szczeciniankom punktów. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że łatwo nie będzie, bo beniaminek z Mysłowic spisuje się w tym sezonie naprawdę nieźle i przed spotkaniem był w tabeli wyżej niż Piast. Mimo tego zarówno w zespole, jak i wśród kibiców panował jednak optymizm.

 

Popularne "Piastunki" stanęły na wysokości zadania i ku uciesze licznie zgromadzonej widowni pokonały Remagum MOSiR Mysłowice 3:1. – Cieszę się ze zwycięstwa. Łatwo nie było, no, bo wiadomo dziewczyny się tutaj postawiły. Pierwszy set wygrały, w czwartym też goniły… Miały taki moment gdzie zaczęły walczyć, ale na szczęście przycisnęłyśmy i udało się, wygrałyśmy – mówiła po spotkaniu uśmiechnięta od ucha do ucha Edyta Rzenno .



 

Rzeczywiście początek spotkania w wykonaniu gospodyń nie wyglądał najlepiej. Pierwsza partia rozpoczęła się od prowadzenia przyjezdnych 6:0. Piast miał kłopoty z odbiorem dobrej zagrywki Natalii Staniuchy , popełniał mnóstwo błędów, a serię skończył dopiero udany atak Pauliny Chojnackiej . Potem przewaga gości zaznaczała się coraz bardziej i momentami wynosiła nawet 8 punktów. Szczecinianki miały duże kłopoty z przyjęciem dobrej zagrywki siatkarek z Mysłowic, popełniały mnóstwo błędów szczególnie w polu serwisowym. W drugiej części seta Piast próbował odrabiać straty, goście zaczęli popełniać coraz więcej błędów, w ataku skutecznie grała Paulina Chojnacka, co widziała Marta Szymańska i posyłała do niej więcej piłek. W pewnym momencie Piast zbliżył się nawet na 2 punkty, ale końcówka należała do mysłowiczanek, które spokojnie kontrolowały grę i wygrały do 21 po dotknięciu siatki przez gospodynie.

 

Na pewno rozpoczęłyśmy bardzo nerwowo, bo zdajemy sobie sprawę, że nie wychodzą nam trochę te mecze. Niby mówiło się o nas jako o faworycie, ale nawet cieszę się, że teraz nie brzmi to już tak groźnie. Musimy teraz właśnie odnaleźć swoją grę. Było widać, że potem z seta na set były coraz bardziej zaangażowane dziewczyny, coraz więcej fajnych piłek podbijały i była to już taka gra zespołowa, na którą właśnie wszyscy czekamy. Chcielibyśmy pokazać naszym kibicom jak to wygląda, tym bardziej, że potrafimy grać i pokażemy to – mówiła Irina Archangielskaja . – Wychodzimy już troszkę na takiej presji, że każde kolejne spotkanie jest coraz trudniejsze. Wiemy, że powinnyśmy wygrywać, a jednak przez cały czas zawodziłyśmy. Dlatego jest teraz coraz ciężej, ale myślę, że się pozbieramy i wszystko będzie dobrze – dodała Edyta Rzenno.

 

Początek drugiej odsłony nie zapowiadał tak wysokiego zwycięstwa Piasta. Rozpoczęła się ona wprawdzie od prowadzenia Szczecinianek 2:0, po skutecznym bloku gospodyń i błędzie w przyjęciu mysłowiczanek. Szybko jednak dzięki dobrej zagrywce Natalii Staniuchy goście doprowadzili do remisu, a następnie wyszły na dwupunktowe prowadzenie po autowym ataku Pauliny Rolińskiej i bloku na Justynie Sachmacińskiej . Po chwili jednak na zagrywkę poszła Anna Szydełko i to Piast wyszedł na dwupunktowe prowadzenie. Mysłowiczanki raz po raz myliły się w ataku i na tablicy widniał wynik 6:4 dla Piasta. Ta niewielka przewaga, później jeszcze powiększona o punkt po skutecznej kontrze Konkolewskiej przy stanie 9:7 utrzymywała się do stanu 12:9, kiedy to na zagrywkę poszła Malwina Konkolewska i została tam aż do stanu 16:9. Konsekwencją jej dobrego serwisu była dobra gra Piasta w obronie i bloku. Serię zakończyła udanym atakiem Barbara Bawoł . Potem Piast spokojnie kontrolował grę, i powiększał przewagę, która wzrosła nawet do 10 oczek. Siatkarkom Remagum MOSiR Mysłowice ciężko by sforsować świetną obronę Piasta. Grające zespołowo szczecinianki podbijały mnóstwo piłek i wyprowadzały kontry. Set zakończył się wynikiem 25:15 dla Piasta po błędzie dotknięcia siatki po stronie gości.

 

Trzeci set podobnie jak drugi rozpoczął się od prowadzenia gospodyń 2:0 po skutecznym ataku Chojnackiej i udanym bloku Rzenno i Sachmacińskiej. Potem przewaga Piasta tylko rosła. Serią w polu serwisowym popisała się Edyta Rzenno, która swoim dobrym serwisem zmusiła rywalki do błędów w przyjęciu i umożliwiła swoim koleżankom ustawienie skutecznego bloku. Skutkiem była sześciopunktowa przewaga Piasta. Potem jednak waleczne mysłowiczanki rozpoczęły pogoń i udało im się zbliżyć na 3 punkty. Po chwili jednak ta przewaga została odbudowana, a następnie powiększona nawet do 10 oczek. Gospodynie dobrą zagrywką utrudniały rywalkom grę, działał szczeciński blok i obrona, w której Piast wprost szalał, a goście popełniali mnóstwo błędów. Piast spokojnie kontrolował grę i wygrał tę partię do 18 po efektownym ataku Pauliny Chojnackiej.

 

Czwarta i jak się potem okazało ostatnia partia to zacięty stojący na wysokim jak na I ligę poziomie początek, pełny długich wymian. Najpierw na 3 punkty odskoczył Piast, ale po chwili goście doprowadzili do remisu. Tak było aż do momentu, kiedy na zagrywkę poszła Anna Szydełko. Wtedy zespół ze Śląska kompletnie się pogubił, popełniając mnóstwo błędów, a Piast szalał w obronie i skutecznie działał szczeciński blok. Dobra zagrywka środkowej Piasta sprawiła, że gospodynie odskoczyły na 9 punktów i dopiero pomyłka w ataku Rzenno zakończyła tę długą serię. Dalej Piast spokojnie kontrolował grę. Dobrze działała zagrywka szczecinianek (dwa asy dołożyła później Sachmacińska – przyp. red.), dziewczyny wprost szalały w obronie i ograniczyły własne błędy do minimum, czego skutkiem było zwycięstwo do 16 i w całym meczu 3:1. Spotkanie zakończyła skutecznym atakiem Malwina Konkolewska.

 

Było coraz lepsze przyjęcie i to mnie cieszy, no i zagraliśmy wreszcie blokiem na takim poziomie, jakiego można oczekiwać od tego zespołu. No i kolektywizm. Zagraliśmy wspólnie, dziewczyny uzupełniały się, pomagały sobie. Wiadomo, że zespołowość, jest w tym sporcie bardzo ważna – skomentował mecz trener Piasta, Marek Mierzwiński . – Myślę, że głównie brak konsekwencji. W I secie wygrałyśmy konsekwentną zagrywką, miałyśmy pewne założenia i realizowałyśmy je w pełni. Natomiast od drugiego seta ta zagrywka już nam tak nie funkcjonowała, dziewczyny poprawiły tamte z kolei przyjęcie i myślę, że to było powodem tego, że nie udało nam się wygrać – powiedziała po spotkaniu w Szczecinie smutna libero Remagum MOSiR Mysłowice, Dorota Wojtczak .

 

PRO KON STAL Piast Szczecin- Remagum MOSiR Mysłowice 3:1

(21:25; 25:15; 25:18; 25:16)

 

Składy :

Piast : Szymańska, Rzenno, Rolińska, Sikora, Chojnacka, Sachmacińska, Siwka (libero) oraz Konkolewska i Szydełko.

Remagum Mysłowice : Olszówka, Staniucha, Bawoł, Romel, Bojdak, Kubieniec, Wojtczak (libero) oraz Gołda, Pielecka, Gawron i Ciechnowska.

 

Zobacz również:

Wyniki i tabela po 8. kolejce I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved