Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jarosław Tepling: PlusLiga i I liga to dwa różne światy

Jarosław Tepling: PlusLiga i I liga to dwa różne światy

fot. archiwum

- Trener stwierdził, że jeśli pod koniec tygodnia moja forma będzie zadowalająca, to znajdę się w dwunastce na mecz z Delectą Bydgoszcz - mówi dochodzący do zdrowia środkowy Politechniki Warszawskiej, Jarosław Tepling.

Przez dłuższy czas byłeś kontuzjowany, czy teraz jest już wszystko w porządku?

Jarosław Tepling : – Lekarze orzekli, iż doznałem rozszczepienia włókien. Jest to pewien rodzaj kontuzji łydki. Teraz czuje się dobrze, a po urazie nie ma już śladu, trzeba zaznaczyć, że zanim powróciłem do treningów minęło sporo czasu. Najpierw przez trzy tygodnie leczyłem kontuzję, następnie przechodziłem rehabilitację. Obecnie pracuję nad odbudową fizyczną. Mam cichą nadzieję, że jak najszybciej dojdę do siebie, a co za tym idzie, szybko przyjdzie właściwa forma.

 



Czy zobaczymy Cię w dwunastce „Inżynierów” jeszcze w pierwszej części rundy zasadniczej?

 

Myślę, że tak. Jak wspomniałem – w chwili obecnej jestem już całkowicie zdrowy, zupełnie nie odczuwam bólu i skupiam się na jak najszybszym powrocie do formy. Jeśli tylko trener Kowalczyk uzna, że znajduję się w optymalnej dyspozycji, pozwalającej grać w lidze, to na pewno pozwoli mi znaleźć się w meczowej dwunastce. Jestem po rozmowach ze sztabem szkoleniowym na temat mojego miejsca w składzie na mecz z Delectą Bydgoszcz. Trener stwierdził, że jeśli pod koniec tygodnia moja forma będzie zadowalająca, to z pewnością znajdę się w dwunastce na to spotkanie.

 

Jeszcze nie grałeś w PlusLidze?

 

Nie miałem jeszcze okazji do gry w PlusLidze, to jest mój pierwszy sezon. W siatkówkę zaczynałem grać w drugoligowym zespole z Jaworzna. Następnie przez rok grałem w I lidze w Gliwicach, a po skończonym sezonie wróciłem do Jaworzna, które w tym czasie znalazło się o klasę rozgrywkową wyżej.

 

PlusLiga to wyzwaniem?

 

Na pewno jest to jakieś wyzwanie. Jakby nie było przeskoczyłem o jeden szczebel ligowy wyżej. Co prawda nie miałem jeszcze okazji zadebiutować, jednak mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.

 

Oczekiwanie na ten pierwszy mecz wśród najlepszych zespołów wywojuje u Ciebie jakieś specjalne emocje?

 

Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Oczekuję od siebie bardzo wiele, jednak teraz najważniejsze jest dla mnie, aby jak najlepiej wypaść na treningach, a później..? Wiadomo – w meczach ligowych będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony.

 

Jakie są różnice pomiędzy I ligą a PlusLigą?

 

Zarówno sportowo jak i organizacyjnie jest to duża przepaść. Organizacyjnie zespoły w I lidze sporo od siebie odbiegają. Z kolei w PlusLidze widać, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, niczego tu nie brakuje, o nic nie trzeba się martwić, czego najlepszym przykładem jest AZS Politechnika Warszawska. A sportowo? To ogromna przepaść. PlusLiga a I liga to są zupełnie dwa różne światy. Myślę, aby móc to ocenić trzeba w swojej karierze grać zarówno w I lidze, jak i PlusLidze, bo różnica jest naprawdę widoczna.

 

Jakie są Twoje wrażenia po kilku miesiącach pracy w Politechnice Warszawskiej?

 

Nasza drużyna bardzo mi się podoba. Myślę, że spotkaliśmy się tutaj jako młody zespół, jeden z najmłodszych teamów w lidze, a to sprawia, że świetnie się dogadujemy. Wraz z Karelem Kvaśniczką czuwa nad nami Radek Rybak, najstarszy i najbardziej doświadczony zawodnik z nasz wszystkich.

 

Cztery punkty zdobyte w meczach z faworytami można rozpatrywać w kategorii sukcesu?

 

Myślę, że tak. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, gdyż myślałem, że nasza gra w meczach z głównymi kandydatami do podium będzie trochę inaczej wyglądała. Poza meczem z Olsztynem, w którym nie zdobyliśmy żadnych punktów, doskonale było widać, że w każdym z tych spotkań podejmujemy walkę. Spotkanie z Resovią było jak najbardziej do wygrania, ale niestety, nie potrafiliśmy wygrać końcówek. To jest na razie nas mały minus, jednak wszędzie gdzie jedziemy, niezależnie od tego czy zdobywamy punkt czy też nie, zawsze walczymy! A jeśli jest walka, to wyniki wcześniej czy później na pewno przyjdą same.

 

Teraz AZS Politechnikę czekają mecze z teoretycznie słabszymi zespołami. Ale zgodzisz się ze stwierdzeniem, że w tym spotkaniach nie będziecie mieli łatwo?

 

Dokładnie. Wszystkie zespoły z dolnej części tabeli nastawiają się głównie na mecze między sobą. Z podobnego założenia wychodzą w Bydgoszczy, czy Radomiu. Jakby nie patrzeć będą to dla nas najważniejsze mecze. Jeśli uda się je wygrać, to myślę, iż możemy być spokojni o dalszą naszą grę, bo po zwycięstwach nad takimi rywalami przyjdzie duża pewność siebie i swoboda. Inaczej podchodzimy do meczów z przeciwnikiem w górnej półki. Tam nie ma wielkich oczekiwań, jednak cieszymy się, gdy uda się ugrać choćby jeden punkt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved