Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dan Lewis: Najtrudniejsze jest czekanie

Dan Lewis: Najtrudniejsze jest czekanie

Dan Lewis miał wrócić do gry zdecydowanie wcześniej niż się okazało po rozpoczęciu sezonu. - Chyba nie ma nikogo, kto chciałby grać bardziej niż ja - mówi sympatyczny Kanadyjczyk, który aż pali się do wejścia na boisko.

Jacek Żuk: Jak się czujesz i kiedy możemy się spodziewać twojego powrotu na parkiet?

Dan Lewis: Czuję się coraz lepiej. Prawdopodobnie potrzebuję jeszcze kilku tygodni, aby w pełni zagoiło się moje kolano. Wciąż niecierpliwie czekam na mój kolejny mecz w ZAKSIE. Dotychczas grałem tylko raz z Resovią, ale i wówczas nie byłem w pełni sprawny.



Czy nie denerwuje cię to, że tak długo musisz pauzować? Na kilka tygodni przed sezonem wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a tymczasem na powrót do pełnej dyspozycji wciąż musisz jeszcze czekać?

Cóż… Oczywiście że jest to dla mnie bardzo trudne. Chyba nie ma nikogo, kto chciałby grać bardziej niż ja. Oczywiście, że się niecierpliwię. Najtrudniejsze jest właśnie to czekanie. Doskwiera to zwłaszcza, gdy co tydzień przychodzę na mecz, patrzę, jak gra zespół i, gdy coś się nie układa, wiem, że nie mogę nic zrobić, aby chłopakom pomóc. Staram się jednak przyjmować to jak trudną, ale piękną lekcję cierpliwości. Tak to odbieram.

Jak wyglądają twoje treningi? Czy zaczynasz już ćwiczenia z piłkami?

Jeszcze nie. Na razie mam 4 godziny rehabilitacji każdego dnia. Sądzę, że brakuje mi tygodnia bądź dwóch, aby rozpocząć treningi przyjęcia czy obrony. Potem zastanowimy się, kiedy będę mógł wrócić na parkiet.

A jak się czujesz w Polsce? Czy odczuwasz jeszcze to, że jesteś obcokrajowcem, czy też możesz powiedzieć, że jest to twój dom?

Niestety, nie mogę powiedzieć, że Polska jest moim domem, bo nie mówię po polsku. To stanowi sporą barierę.

Jaka jest największa różnica pomiędzy Polską a Kanadą?

Takich różnic na pewno jest kilka. Największą stanowi chyba struktura społeczna obu krajów. Polska jest krajem, w którym dominuje naród polski, zaś Kanada jest bez wątpienia państwem wielokulturowym. Tam obok siebie mieszkają przedstawiciele wielu różnych nacji?

Jak czujesz się tutaj w Kędzierzynie? Jak podoba ci się nowy klub?

Bardzo mu się tutaj podoba. Klub jest naprawdę profesjonalny, dobrze zarządzany i zorganizowany. Cóż, jestem dumny, że mogę tu grać.

Czy pomagałeś w sprowadzeniu Terenca Martina do ZAKSY?

Jasne. Kiedy trenerzy i działacze zdecydowali się zakontraktować kogoś na lewe skrzydło, pamiętałem o tym, że Terry jest wolny i mógłby nas zasilić. Powiedziałem trenerom, że byłby silnym wzmocnieniem naszej ekipy. Włodarze również uznali, że jest to wartościowy zawodnik i dzisiaj jest on razem z nami.

*Więcej na mosto.pl

*Rozmawiał Jacek Żuk

źródło: mosto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved