Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Cztery sety do trzeciej rundy

Challenge Cup: Cztery sety do trzeciej rundy

W środę siatkarzy Asseco Resovii czeka trudne zadanie. By awansować do III rundy Challenge Cup, muszą nie tylko pokonać Metallurg Zhlobin 3:0, ale także wygrać "złoty set".

Rzeszowscy siatkarze przed tygodniem mocno skomplikowali sobie sprawę awansu do kolejnej rundy rozgrywek w Challenge Cup, w których przecież rok temu występowali w turnieju finałowym. Dość niespodziewanie i dość gładko ulegli na Białorusi zespołowi Metallurga Zhlobin 0:3 i teraz, by awansować, będą musieli się tym samym odwdzięczyć rywalom w Rzeszowie. – Chcemy się przede wszystkim zrehabilitować. Pozostał niesmak po tamtej porażce, ale ja myślę, że to był wypadek przy pracy i że w środę udowodnimy to, że jesteśmy lepszą drużyną. Choć pewnie jeden występ nie zmaże tamtej plamy – zapowiada środkowy Asseco Resovii Łukasz Perłowski.

Zarówno jemu, jak i pozostałym rzeszowskim środkowym sporo problemów w pierwszym meczu sprawili rozgrywający przeciwników, a także skrzydłowi. Rzeszowianie nie mogli zdążyć do bloku, a nawet gdy to robili, to przeciwnicy atakowali nad ich rękami. – Nie zagrali jakoś wybitnie w tym spotkaniu. Zagrali po prostu swoje, a na nas to się okazało wystarczające. Myślę jednak, że gdybyśmy zagrali to, co potrafimy, to nie mieliby z nami szans – twierdzi Perłowski. – Jeśli w rewanżu pokażemy swoją optymalną dyspozycję, jeśli każdy z zawodników zagra to, co potrafi, to jestem spokojny o to, że wygramy te cztery sety i awansujemy do kolejnej rundy – dodaje.



Dlaczego cztery sety? Dlatego, że od tego sezonu po raz kolejny zmienił się regulamin rozgrywek pucharowych. Pozostał co prawda „złoty set” rozgrywany do 15, ale aby do niego doprowadzić, oba pojedynki muszą zakończyć się takimi samymi wynikami, tyle że różni muszą być zwycięzcy. Tak więc po porażce na Białorusi, by Resoviacy mogli dalej liczyć się w pucharach, muszą wygrać 3:0. Każde inne zwycięstwo da bowiem awans rywalom. Dopiero gdy mecz zakończy się zwycięstwem podopiecznych trenera Ljubo Travicy 3:0, sędziowie zarządzą „złoty set”, którego zwycięzca zagra w trzeciej rundzie. – Damy z siebie wszystko i będziemy się starać odkuć za ten pierwszy mecz – zapewnia Łukasz Perłowski. W rzeszowskim zespole z powodu urazów nie wystąpią Kubańczyk Ihosvany Hernandez i Piotr Łuka.

Początek spotkania w środę o godz. 17.50. Transmisja w Polsacie Sport. Jeśli Resoviakom udałoby się pokonać rywali i awansować do kolejnej rundy Challenge Cup, rywala, z którym tam się zmierzą, poznają dopiero po losowaniu, bowiem do rozgrywek Challenge Cup dołączą w trzeciej rundzie zespoły, które odpadną z Pucharu CEV.

*Autor – Marcin Lew

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved