Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trudny mecz, bardzo trudna publiczność…

Trudny mecz, bardzo trudna publiczność…

fot. archiwum

Cieszę się bardzo, że wygraliśmy z Częstochową 3:0 i to w dodatku na ich terenie. Zdobyliśmy komplet punktów, co nas niezmiernie cieszy – powiedział po sobotnim meczu Wojciech Grzyb

Olsztyński zespół rozegrał męczące spotkanie. Podopieczni Mariusza Sordyla zostali pokonani przez Lokomotiv Biełgorod. Zawodnicy zgodnie podkreślają, że podróż do Biełgorodu (Rosja – przyp. red.) była niezwykle wyczerpująca, co w pewnym stopniu uniemożliwiło im odpowiednie przygotowanie się. Wczorajszy mecz w wykonaniu drużyny z Warmii i Mazur był zdecydowanie lepszy. Pomimo wygranej kapitan AZS Olsztyn, Wojciech Grzyb , krytycznie ocenia swój występ: – Ze swojej gry jestem średnio zadowolony, ponieważ na pewno mogłem zagrać lepiej. Nie chcę się tłumaczyć, ale ten tydzień mieliśmy bardzo ciężki. Za nami kilka nieciekawych czasowo podróży, bardzo długich i męczących. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na treningi. Ja lubię jednak trochę więcej potrenować przed każdym meczem…

 

Trudy podróży komentuje także Paweł Siezieniewski , uspokajając jednocześnie sympatyków swojej drużyny o najważniejszych dla nich celach: – Nie ma co ukrywać, najszczęśliwsi nie byliśmy po tym wyjeździe do Rosji. 24 godz. w podróży troszkę się na nas odbiło. Mało trenowaliśmy, do tego doszło duże zmęczenie. Mimo tych trudności jesteśmy bardzo szczęśliwi z dzisiejszego spotkania. Liga jest dla nas priorytetem.



 

Oglądając dzisiejszy występ gości można było odnieść wrażenie, że zapomnieli już o porażce z rosyjską drużyną. W spotkaniu z częstochowską ekipą AZS Olsztyn zaprezentował solidną, konsekwentną grę.

 

Cieszę się bardzo, że wygraliśmy z Częstochową 3:0 i to w dodatku na ich terenie. Zdobyliśmy komplet punktów, co nas niezmiernie cieszy – powiedział po sobotnim meczu Wojciech GrzybPrzydarzały nam się dzisiaj krótkotrwałe przestoje, ale nie wynikały one z naszej słabszej gry. Wręcz przeciwnie, zaczynały się od bardzo dobrego serwisu gospodarzy np. asy serwisowe Fabiana Drzyzgi, czy szybująca zagrywka Piotrka Nowakowskiego. Zawodnicy z Częstochowy podjęli z nami równorzędną walkę. Naszym atutem nie była dziś zagrywka, choć Olli Kunnari pokazał, że dysponuje bardzo różnorodnymi serwisami. Wygraliśmy dzisiaj przede wszystkim grą zespołową, nasz występ napawać może optymizmem .

 

Choć zawodnicy zgodnie podkreślają dobrą grę całej drużyny, sędziowie zdecydowali, że nagroda MVP należy się Grzegorzowi Szymańskiemu .

 

MVP spotkania został Grzesiek Szymański, czego mu serdecznie gratuluję. Uważam jednak, że tę nagrodę równie dobrze mógł dostać Paweł Siezieniewski czy Olli Kunnari. Świadczy to o dobrej grze całej drużyny, co mnie naprawdę bardzo cieszy .- powiedział Wojciech Grzyb .

 

Słowa Wojtka są bardzo miłe, serdecznie mu za to dziękuję . – komentuje wypowiedz kapitana olsztyńskiej drużyny Paweł SiezieniewskiZgadzam się z Wojtkiem, kluczem do zwycięstwa była naprawdę równa gra całego zespołu. Mieliśmy mało przestojów, nie popełnialiśmy aż tak dużej ilości głupich błędów. Graliśmy mądrze od samego początku spotkania. Przyjęliśmy dziś parę założeń taktycznych, które udało nam się konsekwentnie realizować. Wszyscy zawodnicy zasługują na pochwałę, gdyż każdy z nas w odpowiednim momencie dołożył swoją cegiełkę . – dodaje po chwili.

 

Następne mecze oba zespoły rozegrają już niebawem. Nie ma zbyt wiele czasu na przygotowania, jednak mimo to zawodnicy zapowiadają ciężką pracę. – Przed nami coraz trudniejsze mecze; wkrótce pojedynek z Treflem oraz Jastrzębiem. Chcielibyśmy i w tych spotkaniach zdobyć komplet punktów. Do każdego występu przygotowujemy się spokojnie. Zawsze najważniejszy jest najbliższy mecz, teraz ten z Lokomotivem. Wiadomo, przeciwnik jest niezwykle wymagający, ale postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy – dla siebie i naszych kibiców . – zapowiada Paweł Siezieniewski .

 

W sobotę zawodnicy AZS Olsztyn wywieźli z Częstochowy komplet punktów. Widoczna jest radość i odprężenie w ekipie Mariusza Sordyla , choć samo spotkanie nie należało do najprzyjemniejszych. Ciśnienie przed akademickimi derbami jest zawsze bardzo wysokie. Sobotni mecz był dotkliwą porażką drużyny spod Jasnej Góry, na ostre słowa krytyki zasługują jednak w pierwszej kolejności wybrane sektory publiczności. Niektórzy "sympatycy" siatkówki zapomnieli, zdawać by się mogło, czym jest sport. Nie jest to czas ani miejsce na pisanie skomplikowanych definicji. Warto jednak pamiętać, że sport to przede wszystkich przyjemność dla wszystkich kibiców oraz samych zawodników.

 

W Częstochowie zawsze się gra bardzo trudno. Doping niektórych częstochowskich kibiców jest, delikatnie mówiąc, niewybredny… Nawet teraz, kiedy rozmawiamy, niecenzuralne okrzyki nie ustają. Podobnie jest w trakcie meczu – wybrana grupka kibiców wręcz anty–dopinguje swoją drużynę – przyznaje Wojciech Grzyb . – Jednocześnie chciałem bardzo podziękować wszystkim sympatykom siatkówki, którzy czerpią radość z gry swojej drużyny. W szczególności chciałem złożyć ukłon w stronę kibiców przybyłych z Olsztyna. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że również na wyjazdach słyszymy dopingujące okrzyki. Jeździ z nami zaprzyjaźniona grupa kibiców, której jeszcze raz bardzo dziękuję. Jesteście wspaniali, a nową flagę zauważyliśmy wszyscy! (śmiech ) – dodaje już uśmiechnięty kapitan akademików.

 

*Rozmawiały Małgorzata Myl oraz Patrycja Bytner (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved