Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Jastrzębianie z Pireusu wracają na tarczy

Puchar CEV: Jastrzębianie z Pireusu wracają na tarczy

Szczęście było tak blisko... Niestety siatkarze KS Jastrzębskiego Węgla pogubili się w tie-breaku i z Pireusu wracają na Śląsk z zaliczką dwóch wygranych setów.

Spośród wszystkich męskich zespołów eksportowych grających w PlusLidze, wczoraj siatkarze Jastrzębskiego Węgla zaprezentowali się najlepiej. Pomimo porażki z Olympiakosem 2:3 wcale nie stoją na straconej pozycji i nadal mogą awansować do następnej fazy rozgrywek. Zgodnie z regulaminem Europejskiej Federacji Siatkarskiej podopieczni Roberto Santilliego, aby awansować muszą za tydzień wygrać. Jeśli spotkanie zakończy się wygranym przez jastrzębian tie-breakiem, wtedy o tym, kto znajdzie się w 1/8 finału Pucharu CEV zadecyduje złoty set.

Grecy z pewnością inaczej wyobrażali sobie wczorajsze spotkanie. Polska drużyna zaskoczyła ich przede wszystkim zagrywką, którą konsekwentnie kierowała na Tine Urnaut. Słoweniec nie miał w przyjęciu dnia przez co rozgrywający Olympiakosu, Vassilis Kournetas mógł prowadzić grę jedynie skrzydłami. Pierwsza partia zakończyła się pewnym zwycięstwem siatkarzy z Szerokiej 25:18. Także drugi set rozpoczął się po myśli przyjezdnych, którzy szybko wypracowali trzypunktowe prowadzenie. Jeszcze przed pierwszą techniczną podopieczni Andersa Kristiansona doprowadzili do remisu. Od tego momentu oba zespoły szły łeb w łeb. W końcówce lepsi okazali się miejscowi zwyciężając 25:21.



Emocji nie brakowało również w trzeciej odsłonie meczu. Kapitalnie punktował wyrastający na lidera w jastrzębskim zespole, Guillaume Samica oraz niewiele gorszy był Robert Prygiel. Na środku wspierali ich Patryk Czarnowski z Wojciechem Jurkiewiczem. Po przeciwnej stronie siatki, klasą samą dla siebie był atakujący Olympiakosu, Ivan Miljković. Tak jak półgodziny wcześniej o losach seta decydowała końcówka. W niej minimalnie lepsi okazali się gospodarze wychodząc na prowadzenie 2:1. Czwarta drużyna PLS z ubiegłego sezonu ani myślała składać broni, z kolei siatkarze z Pireusu najwyraźniej myślami byli już przy sobotnim meczu z Arisem Saloniki. Rozprężenie w szeregach Greków natychmiast zostało wykorzystane przez podopiecznych włoskiego szkoleniowca, Roberto Santilliego, którzy wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Po drugiej przerwie technicznej Miljković i spółka próbowali gonić zespół ze Śląska, jednak ten wypracowaną przewagę wywiózł do końca.

O losach meczu musiał zadecydować „set prawdy”, w którym inicjatywa początkowo leżała po stronie Jastrzębskiego Węgla. Przy stanie 2:2 w polskim zespole nagle „coś” się zacięło. Proste błędy z zimną krwią zostały wykorzystane przez siatkarzy z Pireusu. Po zmianie stron (8:4) Grecy nadal grali jak w transie, podbijając atak gości. Tie-break zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Olympiakosu 15:7. Mimo zwycięstwa trener Kristianson miał sporo pretensji do swojego zespołu. Za tydzień Grecy pełni wiary zwycięstwo zagrają rewanż na jastrzębskim lodowisku Jastor. Warty odnotowania jest debiut w barwach greckiej ekipy Tomasa Hoffa, środkowego reprezentacji Stanów Zjednoczonych.

Olympiakos Pireus – Jastrzębski Węgiel 3:2

(18:25, 25:21, 25:22, 21:25, 15:7)

Składy zespołów:

Olympiakos: Dimitris Djurić, Ivan Miljković, Tomas Hoff, Vassilis Kournetas, Jose Rivera, Tine Urnaut, Achilleas Papadimitiou (libero) oraz Sotiris Tsergas, Theoklitos Karipidis i Nikos Roumeliotis

Jastrzębski Węgiel: Nico Freriks, Wojciech Jurkiewicz, Robert Prygiel, Benjamin Hardy, Patryk Czarnowski, Guillaume Samica, Paweł Rusek (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Igor Yudin, Marcin Grygiel i Rafa

Zobacz również:

Wyniki 1/16 finału Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved