Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Wygrana bielszczanek na inaugurację

Puchar CEV: Wygrana bielszczanek na inaugurację

W pierwszym spotkaniu 1/16 finału rozgrywek Pucharu CEV BKS Aluprof Bielsko-Biała pokonał przed własną publicznością zespół Panathinaikosu Ateny 3:1.

Panathinaikos to drużyna, która w ostatnich latach zdominowała rozgrywki greckiej ekstraklasy kobiet. Siatkarki z Aten zdobywały mistrzostwo Grecji przez ostatnie trzy sezony, jednak z powodu braku miejsc dla swojego kraju w Lidze Mistrzyń kobiet, europejskie zmagania toczą „tylko” w Pucharze CEV. Greczynki przyleciał do Bielska-Białej w składzie osłabionym brakiem dwóch zawodniczek, pozyskanej z RC Cannes Jenely Lozancic, która ma problemy z barkiem oraz środkowej Georgii Tzanakaki, która przeszła niedawno operację kolana. Dodatkowo kapitan zespołu Rouxandra Ntoumitreskou rozchorowała się i występowała w meczu, pomimo stanu podgorączkowego. Nie przeszkodziło jej to jednak w byciu jedną z czołowych, jeżeli nie najlepszą, zawodniczką na parkiecie.

Spotkanie rozpoczęło się od dominacji BKS-u, który akcja po akcji budował przewagę nad ekipą z Aten (7:3). Obie rozgrywające od początku rozprowadzały atak nie tylko skrzydłami, ale także uruchamiały swoje środkowe. Przy stanie 13:7 szkoleniowiec Greczynek poprosił sędziów o czas, jednak jego słowa nie wpłynęły na styl gry Panathinaikosu. W środkowej części seta jakość ataku BKS-u znacząco spadła, m.in. przez spore problemy z przyjęciem. Dzięki temu Greczynki zniwelowały dystans dzielący je od miejscowych do zaledwie dwóch punktów (17:15, 18:16, 19:17). Końcówka należała już do gospodyń, które po ataku Anny Barańskiej zwyciężyły 25:21.



Pierwsze prowadzenie w spotkaniu Greczynki osiągnęły dopiero w drugiej partii, przy stanie 5:6. Bielszczanki zmobilizowały się jednak i po skutecznych kontrach doprowadziły do stanu 13:8. Trener Dimitris Floros, obserwując niekorzystny dla swojej drużyny rozwój boiskowych wydarzeń, zdecydował się na zmianę rozgrywających. Tym sposobem na boisku w miejscu Nikolety Koutouxidou pojawiła się Eleftheria Chatzinikou, która pozostała na placu gry aż do końca spotkania. Gdy wydawało się już, że druga partia bez większych problemów padnie łupem BKS-u na zagrywce stanęła Sanja Tomasevic. Serbka sprawiła przyjmującym BKS spore kłopoty i opuściła pole serwisu dopiero przy stanie 14:12. Dalsza część seta była mało atrakcyjna. Wśród bielszczanek mnożyły się mało precyzyjne przyjęcia i wymuszone nimi kiwki. Mimo tego na tablicy wyników stale utrzymywała się dwu-, trzypunktowa przewaga Polek. Remis na tablicy wyników ukazał się dopiero przy stanie 19:19 po bloku Chary Sakkoula na Lenie Dziękiewicz. Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt. BKS mógł zakończyć partię na swoją korzyść, jednak Greczynki zaczęły fantastycznie bronić i to one odniosły cenne w obliczu rewanżu zwycięstwo 24:26.

Zawodniczki z Aten poczuły swoją szansę i od początku trzeciego seta nie pozwalały bielszczankom na „ucieczkę”, co zaowocowało ich prowadzeniem 8:7 podczas pierwszej przerwy technicznej. Lekko rozbite gospodynie, próbowała poderwać do większego wysiłku Katarzyna Gajgał, kilkukrotnie efektownie atakując z „krótkiej”, jednak nieskuteczność jej koleżanek w ataku doprowadziła do stanu 11:8 dla Panathinaikosu. Trener Igor Prielożny widząc problemy swoich podopiecznych, zdecydował się na ryzykowny manewr dokonując podwójnej zmiany. Anna Kaczmar i Berenika Okuniewska zastąpiły kolejno Natalię Bamber oraz Katarzynę Skorupę. Okazał się to trafny manewr, gdyż przyjezdne miały spore problemy z przyjęciem serwisów rezerwowej rozgrywającej Aluprofu, dzięki czemu gospodynie wyszły na prowadzenie 14:12. Do końca partii na tablicy wyników tylko raz pojawił się remis (14:14), później przewaga BKS-u regularnie wzrastała, a kropkę nad „i” punktową zagrywką postawiła Natalia Bamber.

Set czwarty nie miał historii. Podopieczne trenera Florosa straciły koncentrację i chęć do walki schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:2. Bielszczanki nie poprzestały na tym i powiększyły swoją przewagę aż do 10 „oczek”. W końcówce Igor Prielożny ponownie desygnował do gry Okuniewską i Kaczmar, jednak tym razem decyzja ta wpłynęła niekorzystnie na grę zespołu (strata 4 punktów z rzędu), przez co Słowak szybko się z niej wycofał. Ostatecznie BKS po kiwce Jolanty Studziennej zwyciężył w partii czwartej 25:15 i w całym spotkaniu 3:1.

Pojedynek rewanżowy odbędzie się za tydzień w Atenach. W przypadku wygranej 3:0 lub zwycięstwie w dwóch setach bielszczanki uzyskają bezpośredni awans do 1/8 finału Pucharu CEV. W przypadku rezultatu 1:3 o awansie zadecyduje tzw. „złoty set”. W kolejnej rundzie na zwycięzcę dwumeczu BKS – Panathinaikos czekać będzie lepszy z pary Krug Czerkasy (UKR) – Dinamo Azotara Pancevo (SRB).

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Panathinaikos Ateny 3:1

(25:21, 24:26, 25:19, 25:15)

Składy zespołów:

BKS: Barańska, Dziękiewicz, Horka, Skorupa, Bamber, Gajgał, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Okuniewska, Studzienna i Kaczmar

Panathinaikos: Fragkiadaki, Koutouxidou, Saparefeska, Tocko, Ntoumitreskou, Tomasevic, Mylona (libero) oraz Chatzinikou, Sakkoula

Zobacz również:

Wyniki Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved