Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Katarzyna Gajgał: Agata lubiła się czuć kobieco

Katarzyna Gajgał: Agata lubiła się czuć kobieco

fot. archiwum

- Zawsze dbała o siebie. Była kobieca i lubiła się czuć kobieco. Nie ukrywała, że chciałaby mieć dziecko, co stanowiłoby spełnienie jej marzeń - wspomina Agatę Mróz Katarzyna Gajgał.

W walce o odzyskanie zdrowia, o powrót do normalnego życia kibicowaliśmy Jej wszyscy. Nie pomogło. 4 czerwca to był najsmutniejszy dzień bieżącego roku dla polskiej i bielskiej siatkówki. Tego dnia zmarła Agata Mróz-Olszewska, dwukrotna mistrzyni Europy, kraju i zdobywczyni Pucharu Polski. Przez cały czas trwania choroby Agaty i od Jej śmierci napisano już o Niej wszystko. A może niemal wszystko. Oto wspomnienie o Agacie – “Królowej Środka Siatki”, Katarzyny Gajgał , klubowej koleżanki z BKS Stal Bielsko-Biała.

W jakich okolicznościach dotarła do Ciebie ta tragiczna informacja?

Katarzyna Gajgał : – Wiedziałyśmy o stanie zdrowia Agaty, ale nikomu do głowy nie przyszło, że taka sytuacja może mieć miejsce. To było w trakcie treningu na zgrupowaniu kadry w Szczyrku. Grałyśmy jakieś tam fragmenty taktyki. Pojawił się w hali pan z gabinetu fizykoterapii i podszedł do trenera Grzegorza Kosatki szepcząc mu coś na ucho. Ten zbladł, zapytałyśmy: co się dzieje? Kiedy powiedział o śmierci Agaty stanęłyśmy, potem popłakałyśmy się i zeszłyśmy do szatni. Trener Marco Bonitta nakazał nam udanie się do swoich pokojów, aby każda z nas mogła to “po swojemu” przeżyć. Przez ileś dni ciężko nam było funkcjonować. Trener podszedł elastycznie dostosowując natężenie treningów. To nie były zajęcia, które wymagały od nas szczególnej koncentracji i skupienia się, tylko takie bardziej siłowe. Tak abyśmy mogły wyrzucić z siebie złość i bezsilność. To były takie treningi na wyżycie się.



Jak wspominasz Agatę jako siatkarkę, grałyście na tej samej pozycji?

Między nami była normalna, czysta, zdrowa rywalizacja, jak to między zawodniczkami na treningu. Bez dwóch zdań utalentowana i bardzo dobra siatkarka. Miała serce do gry. Kiedy trzeba było pomogła na boisku, innym razem nakrzyczała. Miała charakter, miała i osiągnięcia. Mogła być dobrym wzorcem dla wielu młodych siatkarek.

Agata jako kobieta?

Zawsze dbała o siebie. Była kobieca i lubiła się czuć kobieco. Nie ukrywała, że chciałaby mieć dziecko, co stanowiłoby spełnienie jej marzeń. Stało się tak jak się stało, ale myślę, że Lilianka, to będzie takie właśnie spełnienie. Szkoda, że córka nie zobaczy nigdy mamy, ale myślę, że wszyscy będą dbać, aby o niej pamiętała.

Twoje najmilsze wspomnienie związane z Agatą?

Cieszę się przede wszystkim z tego, że mogłam Agatę poznać. Pierwszy raz spotkałyśmy się w sosnowieckiej SMS, nasze roczniki “zahaczały” o siebie. Cieszę się, że mogłam z nią grać. Ceniłam u niej, że potrafiła chwytać każdy dzień. Już raz przeszła przez chorobę, przezwyciężyła ją, stąd żyła z dnia na dzień nie zastanawiając się co będzie jutro. Liczyła się tylko teraźniejszość.

źródło: sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved