Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu ZAKSA – Delecta Bydgoszcz

Wypowiedzi po meczu ZAKSA – Delecta Bydgoszcz

fot. archiwum

Sobotni mecz w opinii wielu fachowców pomiędzy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle a Delectą Bydgoszcz miał być spacerkiem dla pięciokrotnych mistrzów Polski.

Jednak po pierwszej partii licznie zgromadzeni kibice w hali przy ulicy Mostowej przecierali oczy ze zdumienia, bowiem to goście wygrali pierwszą partię 25:22. W kolejnych odsłonach "różowo" w dalszym ciągu nie było, ale podopieczni Krzysztofa Stelmacha odnieśli zasłużone zwycięstwa w trzech kolejnych partiach i w całym meczu. Oba zespoły popełniły mnóstwo błędów, co potwierdzają opinie pomeczowe zawodników obu drużyn. Pewnym zaskoczeniem było zestawienie pierwszej szóstki zespołu z Kędzierzyna-Koźla.

 

Marcin Mierzejewski (ZAKSA): – Spodziewaliśmy się, że mecz będzie trudny. Wiedzieliśmy, że Delecta postawi na mocną zagrywkę i faktycznie tak było. W pierwszym secie zagrywka im wychodziła, a my nie potrafiliśmy sobie poradzić z jej przyjęciem. Martin Sopko upatrzył sobie Terenca Martina i mocno sprawdził jego przyjęcie. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo. Mam nadzieję, że są to pierwsze śliwki robaczywki, a trzy punkty cieszą. Jak będzie w Gdańsku? Na pewno zespół Trefla po porażce w Częstochowie będzie chciał się pokazać przed własną publicznością. Mecz będzie bardzo ciężki ale liczymy na punkty .



 

Stanisław Pieczonka (Delecta Bydgoszcz): – W pierwszym secie graliśmy bardzo fajnie, bo popełniliśmy bardzo mało błędów własnych. W kolejnych setach nie było już tak dobrze, za dużo naszych niewymuszonych błędów doprowadziło do przegranej. Mecz jednak mógł się podobać, bowiem było dużo spektakularnych bloków, bardzo dobrych zagrywek, tak więc nie tylko błędy należy wytykać w tym meczu. Przyznaję jednak, że było ich dużo, a zespół z Kędzierzyna popełnił ich mniej i wygrał 3:1. Jeżeli chodzi >o grę o głowę trenera Chudika<, to jest to dla mnie śmieszne, bo graliśmy trzy mecze z bardzo mocnymi zespołami z PlusLigi, a my przecież mieliśmy grać w I lidze. Ktoś sobie wymyślił i napisał jakieś głupoty. Osobiście o niczym nie wiem, żadne takie wiadomości do mnie nie doszły. Ktoś coś sobie po prostu >wydmuchał< .

 

Sławomir Szczygieł (ZAKSA): – Czy byłem zaskoczony tym, że nie wyszedłem w "szóstce"? Nie, nawet nie. Cały tydzień trenowaliśmy z Wojtkiem Kaźmierczakiem i fajnie to wyglądało. Nie jestem ani zaskoczony, ani nie mam żadnych pretensji do trenera Stelmacha, że nie wyszedłem w "szóstce". Sądzę jednak, oczywiście pół żartem, że zwycięskiego składu się nie zmienia. W pewnym momencie wrócił na boisko Kamil Kacprzak i ja i mecz wygraliśmy. Ale naprawdę to tylko moja humorystyczna ocena. Na serio to naprawdę cieszę się, że wygraliśmy, bo Delecta postawiła się wierząc, że coś ugra, ale na szczęście nie udało im się. Czy w piątek utoniemy w Bałtyku? Mam nadzieję, że nie. Jedziemy tam zagrać jak najlepsze zawody i jak zagramy ciut lepiej niż dzisiaj to możemy pokusić się o zwycięstwo. Musimy jednak poprawić koncentrację .

źródło: inf. własna, Park.fm

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved