Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wszystko pięknie tylko punktów brak

Wszystko pięknie tylko punktów brak

fot. archiwum

Pojedynek AZS UWM Olsztyn z PGE Skrą Bełchatów w pełni zasłużył na miano hitu 3. kolejki PlusLigi. Obie drużyny zaprezentowały znakomitą siatkówkę, jednak komplet punktów powędrował na konto mistrza Polski.

Daniel Castellani (trener Skry Bełchatów) : Przede wszystkim chciałbym pogratulować dobrej postawy Mariuszowi i jego drużynie. Rozumiem, że ciężko się prowadzi zespół pod względem technicznym i taktycznym w momencie, kiedy dotykają je takie problemy ekonomiczne, o jakich słyszymy, dlatego doceniam dzisiejszą grę AZS Olsztyn.

 

Mariusz Sordyl (trener AZS Olsztyn) : Wszystko pięknie i kolorowo tylko punktów brak, gratulacje dla drużyny z Bełchatowa. Cóż mogę powiedzieć po tym spotkaniu? Na pewno jest to pierwsza kolejka, gdzie nie zrealizowaliśmy celu, graliśmy tutaj nie o punkt, ale o punkty. Myślę, że nie byliśmy daleko, właśnie ta mała różnica podczas spotkań z Bełchatowem, to jest być niedaleko i to jest przyczyną przegranej. Mamy być sporo przed tym zespołem i to nam się nie udało. Nie będziemy teraz rozdrapywać ran po przegranym meczu , jak najszybciej musimy przejść do następnego spotkania i przygotować się do niego.



 

Tomasz Józefacki (AZS Olsztyn) : Pomimo tej przegranej możemy być zadowoleni z naszej gry. Zadecydowały niuanse, szczególnie widać to po końcówkach w setach. Szkoda, że zdarzyły się nam takie przestoje, które na pewno wpłynęły na wynik. Musimy dalej pracować, aby popełniać mniej błędów własnych. Szkoda, że nie udało się doprowadzić do 5 seta i urwać chociaż jeden punkt, albo i wygrać całe spotkanie.

 

Grzegorz Szymański (AZS Olsztyn) : Szkoda, że nie udało nam się wygrać czwartego seta, było bardzo blisko. W poszczególnych momentach brakowało szczęścia, bo rzeczywiście mecz był wyrównany.

 

Miguel Angel Falasca (Skra Bełchatów) : To był naprawdę ciężki mecz. Może nie graliśmy na jakimś zachwycającym poziomie, ale wygraliśmy, szczególnie w końcówkach. Mieliśmy trochę utrudnione zadanie, bo Olsztyn bardzo dobrze serwował. Sprawiali nam rzeczywiście sporo problemów, jednak my potrafiliśmy je rozwiązać. To był bardzo ważny mecz dla nas i tym bardziej się cieszę, że go wygraliśmy.

 

Paweł Siezieniewski (AZS Olsztyn) : Mecz był na pewno nerwowy, bo rywal był z najwyższej półki, mistrz Polski. Ale my nie podchodziliśmy jakoś specjalnie do tego spotkania, tak jak się o tym mówiło – wszyscy „pompowali ten balon”. Chcieliśmy po prostu zagrać dobry mecz i grać jak równy z równym z Bełchatowem. Myślę, że nam się to udało. Szkoda tylko tego czwartego seta. Prowadzenie 10:6 i przewaga, która została szybko zniwelowana. Dalej, w końcówce seta – dwie kapitalne zagrywki Mariusz Wlazłego . Podejrzewam, że gdyby w polu serwisowym stanął ktoś inny – gralibyśmy dalej. Niestety niejednokrotnie już Mariusz pokazał, że w końcowej fazie seta idzie na żywioł i potrafi ustrzelić dwa asy. Bełchatów miał Mariusza. Gdyby nie mieli tak dobrej zagrywki, gralibyśmy jak równy z równym. Szkoda tylko punktów. Ale niestety – dużo pracy przed nami, jednak jest sporo mankamentów, rzeczy, których nie powinniśmy dzisiaj zrobić. Ale myślę, że w najbliższych spotkaniach, a mamy ciężkich przeciwników, będziemy się starali zebrać jak najwięcej punktów, bo na tym nam zależy.

 

Daniel Pliński (Skra Bełchatów) : Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu, przede wszystkim Olsztyn ma wyśmienitych siatkarzy w swoim zespole. Nikt mi tutaj nie powie, że oni są słabszym punktem w lidze. Troszkę twierdzę, że to, co grają jest na takiej twierdzy. Ta drużyna jest bardzo mocna i chce wejść do finału, nie mówiąc oczywiście tego głośno. My byliśmy dzisiaj takim lekkim faworytem. Na szczęście wygraliśmy ten mecz. Czy AZS przegrał z Mariuszem Wlazłym ? Ja uważam, że to drużyna gra. I to ona wygrywa. Mariusz na pewno kończył decydujące piłki, ale jeden zawodnik na pewno nie może wygrać meczu – tu się nie zgodzę. Na pewno Mariusz jest ważną postacią w naszej drużynie, ale każdy z zespołu dołożył cegiełkę do zwycięstwa.

 

Marcin Możdżonek (Skra Bełchatów) : Zawodnik odmówił komentarza po meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved