Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Lider zdetronizowany

II liga: Lider zdetronizowany

fot. archiwum

Do dziś drużyna Jokera Piła była niekwestionowanym liderem 1 grupy II ligi mężczyzn. Po czterech kolejkach Pilanie przegrali zaledwie seta. Wszystko to… do dziś.

Przed meczem w Sulechowie widać było, że podopieczni Rolanda Dembończyka czują się faworytami spotkania. Takie też można było odnieść wrażenie na początku inauguracyjnego seta. Goście pewnie zagrywali i swobodnie atakowali. Przy stanie 6:9 coś jednak pękło w zespole Jokera. Orion popracował nieco intensywniej w polu, wybronił kilka piłek a kontry kończył głównie Karol Hachuła . Kiedy gospodarze wyrównali i wyszli na prowadzenie w drużynie Jokera stało się coś dziwnego. Wystarczyło podważyć nieco pewność siebie drużyny gości, a zaczęli oni popełniać proste błędy. – Nie da się wygrać seta popełniając tak dużą ilość własnych błędów, to jest niemożliwe – analizował trener Jokera.

 

Drugi set to od początku przewaga zespołu Oriona. Joker nie potrafił znaleźć recepty na Karola Hachułę i Piotra Borkowskiego . Ten drugi oprócz dynamicznych ataków popisywał się mocnymi i trudnymi do przyjęcia serwisami. Zabrakło nam przede wszystkim konsekwencji w grze. W zespole Oriona jest dwóch ludzi, którzy ciągną grę. Są to Karol Hachuła i młody Piotr Borkowski. Ustawialiśmy całą grę blokiem na nich ale niestety założenia nie były do końca realizowane – szukał przyczyn porażki Roland Dembończyk . Kilka punktów taktyczną zagrywką dorzucił Piotr Haładus i Orion wygrał drugiego seta wysoko 25:16



 

Trzeci set był bardzo wyrównany. Goście uzyskali niewielką przewagę pod koniec partii (17:19) i mogło się wydawać, że to jeszcze nie koniec spotkania. Siatkarze Jokera jednak po raz kolejny rozwiązali worek z własnymi błędami. Najpierw w aut uderzył Witold Chwastyniak , a zaraz po nim, w dwóch kolejnych akcjach, ten sam błąd popełnił Marcin Iglewski . To był początek końca drużyny z Wielkopolski. Orion skrzętnie wykorzystał te kilka błędów i dwoma dobrymi atakami Karola Hachuły zakończył mecz 3:0. – W trzecim secie prowadziliśmy, ale od stanu 19:20 nie daliśmy nawet szans przeciwnikom do pomyłki bo wykonaliśmy trzy ataki z rzędu bezpośrednio w aut. Przy takiej ilości błędów nie można wygrać. – zakończył Roland Dembończyk .

 

Naszą receptą na zwycięstwo była po prostu dobra gra z naszej strony i mało własnych błędów. Dobra współpraca bloku i zawodników w głębi pola i to wystarczyło dziś na zespół z Piły – cieszył się po spotkaniu trener Oriona Paweł Raczyński . Dużo mniej powodów do zadowolenia miał kapitan gości Witold Chwastyniak : Nie szło nam dzisiaj nic, w żadnym elemencie. Zaczynając od przyjęcia poprzez rozegranie i atak. Przy takiej ilości własnych błędów nie da się wygrać spotkania. Na pewno był to nasz najgorszy mecz w tym sezonie. Trudno tak na gorąco analizować co się stało, dlaczego dziś zupełnie nic się „nie kleiło”.

 

Wydaje mi się, że Joker sądził, że wygrał to spotkanie już w samochodzie. Na salę wyszli jakby każdy z nich grał co najmniej po pięć lat w PLSie a to jest sport, tu nazwiska nie grają. My mobilizowaliśmy się jak do każdego innego spotkania. Wszystko nam dziś wychodziło i byliśmy zdecydowanie lepsi – podsumował trafnie to spotkanie Marcin Karbowiak .

 

Zobacz również:

Tabela i wynki 5 kolejki 1 grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved