Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu AZS Częstochowa – Trefl

Wypowiedzi po meczu AZS Częstochowa – Trefl

fot. archiwum

Swoimi wrażeniami po ligowym pojedynku podzielili się ze Strefą Siatkówki grający w Gdańsku Serbowie - Bojan Janić i Marco Samardzic oraz częstochowianie - Fabian Drzyzga i Bartosz Janeczek.

Małgorzata Myl : Dwa pierwsze sety w waszym wykonaniu były bardzo dobre. Potem rozegraliście trzecią odsłonę, która, co tu dużo mówić, nie wyszła wam…

 

Bojan Janić : Tak, to prawda. Rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Byliśmy odpowiednio przygotowani taktycznie. Pracowaliśmy cały tydzień, aby dziś dobrze się zaprezentować. Wykonaliśmy większość założeń taktycznych, byliśmy bardzo agresywni, szczególnie w pierwszych dwóch setach. Jeśli zaś chodzi o trzeci set… nie wiem, co się stało.



 

Czyżby syndrom trzeciego seta?

 

Można to tak nazwać, choć osobiście nie lubię słowa „syndrom” (śmiech). Wrażenia są świeże, więc trudno mi na chłodno ocenić to, co się stało. Osobiście nie jestem zadowolony z mojej postawy w trzecim i czwartym secie. Oczywiste jest, że chcieliśmy zwyciężyć. Apetyt był duży, szczególnie po dwóch pierwszych setach. Cóż, mieliśmy szansę. To był dobry mecz, pełen niespodziewanych zwrotów akcji, kibicom na pewno się podobał. Publiczność była świetna.

 

Skoro wspomniałeś o publiczności, częstochowscy kibice znani są ze swojego głośnego dopingu. Czy trudno grało Ci się dziś przy takiej publiczności?

 

Nie, raczej nie. Jestem przyzwyczajony do grania przy licznej publiczności. Ta dzisiejsza była naprawdę wspaniała. Niestety nie rozumiem języka polskiego, ale mam nadzieję, że doping kibiców był pozytywny (śmiech).

 

Jak oceniasz postawę swojej drużyny na początku tego sezonu?

 

W tym sezonie rozegraliśmy dwa mecze. Dzisiejszy był zdecydowanie lepszy w naszym wykonaniu, ale w pierwszym także mieliśmy okazję „wyszarpnąć” rywalowi cenne punkty. Dziś zdobyliśmy ważny punkt. Od początku wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, szczególnie, że występowaliśmy bez Bruno Zanuto. Rozegraliśmy dzisiaj parę naprawdę dobrych akcji. Oczywiście musimy jeszcze sporo popracować nad pewnymi elementami, ale jestem przekonany, że Trefl Gdańsk pokaże jeszcze niejedno w tym sezonie (śmiech).

 

 

Dziś rozegrałeś pierwszy mecz w drużynie Trefla Gdańsk. Jak oceniasz swoją postawę?

 

Marco Samardzic : Był to bardzo trudny mecz. Jest mi przykro z powodu tej przegranej. Było to moje pierwsze spotkanie rozegrane w drużynie z Gdańska. Starałem pokazać się z jak najlepszej strony, robiłem, co mogłem. Mam nadzieję, że kibice to dostrzeg[q]ą.

 

Mecz nie ułożył się po Waszej myśli. Wygraliście dwa sety, a potem coś się stało.

 

Tak, coś przestało pracować… W dwóch pierwszych setach pokazaliśmy się z dobrej strony. Po trzecim secie nieco zwolniliśmy. Wspomniał o tym Bojan Jonić – to był ten nieszczęsny syndrom trzeciego seta. Nikt z siatkarzy nie lubi tego określenia, ale nie da się ukryć, że to był ten moment, kiedy zaczęliśmy popełniać więcej błędów. Ale taka jest siatkówka. Mieliśmy problemy z serwisem oraz z przyjęciem, co z kolei wpłynęło na jakość ataku. Nasi rywale rozegrali naprawdę dobre spotkanie. To drużyna z najwyższej półki.

 

Rozpoczęliście ligę, grając z dwiema najlepszymi drużynami zeszłego sezonu. Najpierw mecz ze Skrą, a dziś spotkanie z vice – mistrzem Polski.

 

To prawda. Ani Skra, ani AZS nie byli łatwymi rywalami, ale polska liga nie należy do łatwych, stoi na wysokim poziomie. To naprawdę przyjemność, grać w polskiej drużynie. Grając przeciwko Wlazłemu, Antige, czy innym wysokiej klasy zawodnikom, mogę rozwijać swoje umiejętności. Rywale wymagają, abym dawał z siebie 100% w każdym spotkaniu.

 


 

– O porażkach w pierwszych meczach sezonu musimy zapomnieć, cieszyć się z dzisiejszego zwycięstwa, a na następny mecz patrzeć pozytywnie – powiedział po spotkaniu AZS-u Fabian Drzyzga . – W trzecim secie przeciwnicy zaczęli zagrywać słabiej niż na początku spotkania, kiedy to momentami nie dawali nam pograć. Odtąd mogliśmy zagrać tak, jak to potrafimy najlepiej – dodał młody rozgrywający częstochowian.

 

Zapytany o nadchodzącą inaugurację rozgrywek Ligi Mistrzów, Drzyzga odpowiedział – O Lidze Mistrzów na razie nie myślimy, nie mieliśmy jeszcze żadnych związanych z nią odpraw. Wiemy jednak to, że w każdym meczu będziemy chcieli zaprezentować się jak najlepiej i zbierać tam doświadczenie .

 

Ligę Mistrzów zaczynamy dopiero 5. listopada, mamy więc trochę czasu na odpoczynek, regenerację sił, ale też przyłożenie się do treningów – odpowiedział Bartosz Janeczek , zapytany o plany drużyny na najbliższe dni – Musimy poprawić kilka elementów, żeby nie powtarzały się nerwowe końcówki, takie jak w dzisiejszym spotkaniu – dodał.

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved