Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wraca Szczurowski, będzie przyjęcie

Wraca Szczurowski, będzie przyjęcie

Wojciech Szczurowski na kłopoty, czyli Gwardia silniejsza. Nowy zawodnik zagra w ligowym meczu przeciwko GTPS-em Gorzów już w najbliższą sobotę.

Porażki z AZS-em Nysa i Siatkarzem Wieluń (po 1:3) dały przy Krupniczej sporo do myślenia. Efekt tych przemyśleń wyszedł całkiem konkretny.

Przeprowadziliśmy rozmowę z Wojciechem Szczurowskim i jako prezes zarządu jestem za jego sprowadzeniem – mówi nam Mariusz Żebrowski, szef EnergiiPro Gigawat Gwardii. W czwartek zawodnik trenował już z zespołem, a w sobotę (ul. Krupnicza, godz. 18) pomoże ograć GTPS Gorzów.



Po kilku kolejkach widać, że liga jest szalenie wyrównana. Słabeuszy nie ma. Już przed sezonem wiedziałem, że naszym głównym problemem może być zagrywka i jej przyjęcie. Podejmowaliśmy więc próby wzmocnienia tej pozycji, choć rozmowy z Michałem Lachem się nie powiodły. Wylądował w Międzyrzeczu – przypomina trener Maciej Jarosz. W czwartek udało mu się jednak załatać dziurę. – Z Wojtkiem rozmawiałem już dużo wcześniej i nie wykluczał powrotu do Gwardii po sezonie. W międzyczasie wytworzyła się jednak taka sytuacja, że otrzymał w Gdańsku pozwolenie na zmianę miejsca zamieszkania. A że mieszkanie ma we Wrocławiu, to podjęliśmy rozmowy. Myślę, że swoim doświadczeniem i zaangażowaniem pomoże zespołowi. Na pozycji przyjmującego chłopaków mamy utalentowanych – Gorzewskiego, Lecha i Mihułkęjednak swoje muszą jeszcze na boisku „odstać”, by nabrać doświadczenia. Przy Wojtku powinno im być raźniej– dodaje szkoleniowiec.


Co takiego wydarzyło się w Gdańsku, że Szczurowski rozstał się z Treflem?

Nie chcę tego komentować. Powiedzmy, że rozstaliśmy się za porozumieniem stron. We Wrocławiu mam mieszkanie, a z Gwardią czuję się związany. W końcu pomagałem tej drużynie awansować do ekstraklasy i zająć w niej jedno z wyższych miejsc (6. – red.) po wielu latach przerwy. Nie mam na myśli, rzecz jasna, lat świetności, bo o tych mogą mówić trenerzy Jarosz i Pałaszewski. W każdym razie Gwardia kojarzy mi się dobrze. Rozstawaliśmy się troszeczkę nieprzyjemnie, bo zostały pewne finansowe zobowiązania, ale nie wracajmy do tego. To było kiedyś – zaznacza przyjmujący.

Czemu Wrocław?

Jeśli chodzi o finanse, miałem ważny kontrakt z Treflem, więc pokryje on część zobowiązań. W awansie do PlusLigi wolę pomóc Gwardii niż innemu zespołowi – tłumaczy Szczurowski. A od awansów specjalista to wybitny. Pięciokrotnie dostawał się już do najwyższej z lig. I – jak zapewnia – ambicje wciąż ma. Nie jest on, rzecz jasna, gwarancją lepszego jutra, ale bez wątpienia szansą na duży krok naprzód. – Po prostu liczę, iż pomogę uwierzyć chłopakom, że się da. No i chcę też sobie udowodnić, że można. Bo wiem, że można. Już raz wracałem do Gwardii w trakcie sezonu. Z Bułgarii. I udało się wydźwignąć zespół z ostatniego miejsca na szóste– dodaje.

źródło: Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved