Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trefl chce zdobyć Jasną Górę

Trefl chce zdobyć Jasną Górę

W meczu rozpoczynającym 3. kolejkę PlusLigi siatkarze AZS-u Częstochowa na własnym parkiecie zmierzą się z drużyną Trefla Gdańsk. Dla obu ekip będzie to mecz o przysłowiowe sześć punktów.

Nastroje w zespole spod Jasnej Góry nie są najlepsze. W pierwszej kolejce podopieczni Radosława Panasa dość nieoczekiwanie przegrali po bardzo wyrównanym spotkaniu z AZS-em Politechniką Warszawską, zaś w ubiegły weekend zostali rozgromieni przez Skrę Bełchatów. O ile porażka z mistrzem Polski ujmy nie przynosi, o tyle styl w jakim częstochowianie ulegli Wlazłem i spółce pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy wspomnieć, iż na boisku panował chaos, młodzi zawodnicy sprawiali wrażenie nieco zagubionych i zdezorientowanych. Przemyślane i skuteczne akcje przeplatały się z licznymi, prostymi błędami, a na parkiecie brakowało lidera, który swoją skuteczną grą sprawiłby, że podopieczni Radosława Panasa złapaliby siatkarski wiatr w żagle i zaczęli grać tak, jak chociażby podczas Memoriału Zdzisława Ambroziaka.

Dość zaskakujące było również to, że zawodnicy AZS-u sprawiali wrażenie jakby nie wierzyli w zwycięstwo, na ich twarzach nie było widać radości z gry, sportowej złości, woli walki i determinacji, czyli cech, które w pojedynku z Treflem będą odgrywały jedną z zasadniczych ról. Dodatkowo Smilen Mlyakov – zamiast gasić pożar – dolewa oliwy do ognia. Bułgarski atakujący podważa autorytet szkoleniowca własnej drużyny, a winą za porażki obarcza młodszych kolegów. Szkoda, że nie potrafi zauważyć, iż jego gra również nie daje powodów do optymizmu sympatykom ekipy spod Jasnej Góry. Czy w tak napiętej sytuacji drużyna z Częstochowy podejmie rękawicę rzuconą przez siatkarzy Trefla? Czy Radosław Panas zdoła nakierować mentalność zawodników na odpowiednie tory? Wszystko będzie jasne już wkrótce.



Trefl Gdańsk jak dotąd rozegrał tylko jedno spotkanie – w 1. kolejce PlusLigi zmierzył się ze Skrą Bełchatów. Beniaminek z Gdańska wprawdzie przegrał ten mecz, jednak pokazali się kibicom z dobrej strony, urwać mistrzowi Polski nawet seta. Podopieczni Wojciecha Kaszy otwarcie zapowiada walkę o czołową czwórkę sezonu, w końcu z takim siatkarzami i nakładami nie powinni celować niżej. Gwarantem sukcesu mają być takie nazwiska jak Łukasz Kadziewicz, Bojan Janic czy sprowadzony niedawno Marko Samardzić.

– W meczu ze Skrą nie wypadliśmy najgorzej, ale chyba każdy z nas spodziewał się wyższego tempa podyktowanego przez mistrzów Polski. Niewiele zabrakło, żebyśmy urwali im punkt, a to byłby dla nas ogromny sukces. Ale o tym meczu tak naprawdę już nie pamiętamy, musimy myśleć o kolejnym przeciwniku – zapewniał Wojciech Szczurowski jeszcze przed decyzją o zmianie barw klubowych (będzie grał w I-ligowej Gwardii Wrocław).

– Mimo zmian w składzie Częstochowa to ciągle silny przeciwnik. Tym bardziej, że dotychczasowe mecze pokazały, że w tej chwili nie ma drużyn w Plus Lidze, które wyjdą na mecz i się położą – tłumaczy zawodnik.

Obecnie częstochowski zespół zajmuje 7. miejsce w tabeli, a Trefl dopiero 9. Jednak to dopiero początek zmagań w PlusLidze, i wszystko się jeszcze zmieni. Dzisiejszy mecz będzie na pewno bardzo ciekawy, a trybuny w Hali Polonia wypełnią się kibicami do ostatniego miejsca. Kibice z Częstochowy liczą na pierwsze zwycięstwo w lidze, pytanie tylko czy zawodnicy z Gdańska na to pozwolą?

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved