Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Tie-break w Częstochowie

PlusLiga: Tie-break w Częstochowie

fot. archiwum

Domex Tytan AZS pokonał beniaminka PlusLigi Trefl Gdańsk 3:2. Częstochowianie przegrywali już 0:2, jednak zdołali się podnieść i odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Do dzisiejszego spotkania obie drużyny przystąpiły bardzo skoncentrowane, jednak to Trefl przez dwa pierwsze sety dyktował dość surowe warunki młodszym kolegom z Częstochowy.

 

Gdańszczanie rozpoczęli bardzo mocno, od prowadzenia 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Po stronie AZS-u "pracował" Zbigniew Bartman , jednak czteropunktowa przewaga Trefla utrzymywała się do stanu 10:6 dla gości. Od tego momentu sprawy w swoje ręce wziął, Smilen Mlyakov i doprowadził do jednopunktowej straty 9:10. W tym momencie trener Wojciech Kasza poprosił o czas. Po powrocie na boisko Łukasz Kadziewicz pomylił się, atakując w aut z przechodzącej piłki i na tablicy wyników pojawił się remis po 10. Po świetnym bloku Serafina i Kadziewicza oraz po asie serwisowym tego pierwszego, gdańszczanie znów odskoczyli na 3 punkty. W tej fazie seta Kuba Bednaruk grał dużo środkiem, który był nie do zatrzymania przez częstochowski blok. Na drugiej przerwie technicznej Trefl miał czteropunktową przewagę (16:12). Sytuacja nie zmieniła się do momentu wejścia Wojciecha Gradowskiego na zagrywkę, po trudnych zagrywkach i błędach zawodników Trefla, AZS doprowadził do stanu po 24. Grę na przewagi zakończył as serwisowy Jarosława Stancelewskiego . Trefl wygrywa 29:27.



 

Początek drugiego seta jest bliźniaczo podobny do poprzedniego. Na pierwszej przerwie technicznej 8:5 prowadził Gdańsk. Znów po udanych zagrywkach Gradowskiego i atakach Bartmana "Akademikom" udało się zmniejszyć dystans do stanu 8:10. Przy stanie 12:9 dla Trefla Bartosz Janeczek pojawił się za Smilena Mlyakova . Janeczek dał dobrą zmianę i został na boisku do końca meczu. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili 16:14. Bartman próbował odrabiać straty, a Fabian Drzyzga zaczął grać więcej środkiem. Ta, lepsza gra doprowadziła do stanu 21:20 dla zawodników z Gdańska. Nieudany serwis Łukasza Wiśniewskiego zakończył seta 25:22. Trefl prowadził 2:0.

 

Trzecią partię częstochowianie rozpoczęli lepiej, bo od wyrównanej gry. Podczas pierwszej przerwy technicznej tracili tylko jeden punkt do Gdańska (8:7). "Akademicy" wyraźnie poprawili przyjęcie, wzmocnili zagrywkę i zaczęli więcej grać środkowymi, Łukaszem Wiśniewskim i Piotrem Nowakowskim . Walka punkt za punkt toczyła się do stany 15:14 dla Częstochowy. Na drugiej przerwie technicznej AZS prowadził dwoma punktami. Świetna zagrywka, czujny blok i konsekwentna gra na skrzydłach dawała Częstochowie coraz wyższe prowadzenie. W Treflu nie pomogła zmiana rozgrywającego na Łukasza Kruka , ani czas brany przez trenera Kaszę . Częstochowianie wygrywają 25:17.

 

Czwarty set to prawdziwy pogrom graczy z Gdańska, AZS wzmocnił zagrywkę, zaczął grać dobrze w obronie, a popis gry na skrzydłach dał Bartosz Janeczek. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:4 dla Częstochowian. Gdańszczanie całkowicie się pogubili, brakowało konsekwencji w kończeniu ataków, dotychczas nie zawodzący Bojan Janic zaczął się mylić. A Akademicy spod Jasnej Góry złapali drugi oddech. Pokazali świetną, męską siatkówkę i nie wypuścili zwycięstwa z rąk. Seta skończył Fabian Drzyzga , kiwając na stronę przeciwnika. Częstochowa doprowadza do remisu w setach wygrywając 25:15.

 

Gdańszczanie rozpoczynają tie-breaka mocno zdenerwowani i tracą na początku dwa punkty. Później obydwie drużyny nie pozwalały sobie na wielopunktową przewagę, grając cios za cios. Jednak po asie Zbigniewa Bartmana , AZS odskoczył na 10:8. W końcówce meczu emocji nie brakowało. Prawdopodobnie ze stresu, młodzi siatkarze spod Jasnej Góry zaczęli popełniać proste błędy. Jednak "Akademicy" odnaleźli w sobie trochę zimnej krwi i ambitnie walczyli do końca, wygrywają seta na przewagi 20:18. A cały mecz 3:2.

 

Doskonale spisał się cały częstochowski zespół, fundując kibicom horror, jednak ze szczęśliwym zakończeniem. MVP został zasłużenie Zbigniew Bartman , który ostrzeliwany zagrywką przez gdańszczan dał sobie z nią radę prowadząc swój zespół do dzisiejszego zwycięstwa.

 

 

Domex Tytan AZS Częstochowa – Trefl Gdańsk 3:2

(27:29, 22:25, 25:17, 25:15, 20:18)

 

Składy zespołów:

AZS Częstochowa: Fabian Drzyzga, Wojciech Gradowski, Łukasz Wiśniewski, Piotr Nowakowski, Zbigniew Bartman, Smilen Mlyakov, Paweł Zatorski (libero) oraz Przemysław Michalczyk, Bartosz Janeczek i Dawid Gunia

Trefl Gdańsk: Wojciech Winnik, Łukasz Kadziewicz, Jarosław Stancelewski, Wojciech Serafin, Bojan Janic, Jakub Bednaruk, Marco Samardzic (libero) oraz Łukasz Kruk, Dariusz Szulik i Krzysztof Kocik

 

Zobacz również:

Wyniki 3. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved