Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Tylko dwie drużyny bez punktów

I liga mężczyzn: Tylko dwie drużyny bez punktów

Obecne rozgrywki I ligi mężczyzn dopiero nabierają tempa, a już można powiedzieć, że typowanie wyników ligi w tym sezonie będzie zajęciem karkołomnym. W tabeli jest ciasno i już tylko dwie drużyny pozostają bez zwycięstwa.

W minionych latach, kiedy w I lidze spotykały się zespoły z Bielska-Białej i Hajnówki, zwykło się mówić o spotkaniu za „sześć punktów”. Jednakże w przeszłości zapowiedzi takie padały w kontekście walki zespołów o utrzymanie w lidze. W miniony weekend obie ekipy spotkały się w hicie kolejki, jako zespoły z czuba tabeli. Pronar jechał w długą podróż do Bielska-Białej jako lider i już pierwszy set potwierdził, że hajnowianie są mocni w tym sezonie. Gospodarze nie zamierzali jednak oddać meczu bez walki i druga odsłona padła ich łupem. Kiedy goście rozbili BBTS w trzeciej partii do 14, a później w czwartej wypracowali dużą przewagę, która zapewniła im cztery piłki meczowe, wszyscy dopisywali trzy punkty „Traktorom” i przyjmowali do wiadomości czwarte zwycięstwo Hajnówki, stał się cud. Bielszczanie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i jak to w takich przypadkach bywa, piąty set również padł ich łupem. Teraz obie drużyny czekają mecze z ekipami, które jeszcze nie poznały w tym sezonie smaku ligowych punktów. BBTS postara się, aby bez zdobyczy punktowej pozostali uczniowie spalskiego SMS, a hajnowianie zechcą zaliczyć komplet oczek przed własną publicznością w starciu z MCKiS Jaworzno. Teoretycznie obu ekipom powinno się to zadanie udać, ale ligowa rzeczywistość bywa przewrotna.

Avia Świdnik po inauguracyjnym zwycięstwie w Międzyrzeczu na dwa tygodnie mogła zapomnieć o ligowych punktach. Najpierw gładko uległa beniaminkowi z Będzina, by tydzień później nie stawić większego oporu beniaminkowi z Hajnówki. W tej sytuacji wszyscy z niepokojem oczekiwali przyjazdu młodzieży ze Spały. W przypadku porażki w drużynie z pewnością zaczęłyby się bardzo nerwowe ruchy, a kibice mogliby stracić cierpliwość do swoich ulubieńców. Najważniejsze zadanie świdniczanie wykonali, wygrali za trzy punkty bez straty seta. To by jednak było na tyle z optymizmu po tym meczu. Gra gospodarzy jest daleka od formy, którą trzeba prezentować by liczyć się w stawce. Dwa punkty różnicy w wyniku każdego seta, to raczej powód do umiarkowanego zadowolenia chłopców ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego, niż dla zawodników Avii. Nie zmienia to jednak faktu, że siatkarze Spały kolejny już sezon będą odgrywać rolę dostarczyciela punktów. Z jednej strony chłopcy są ogrywani z silnymi przeciwnikami, z drugiej jednak z pewnością nie najprzyjemniej jest przez większość sezonu schodzić z parkietu z zerem na koncie. W przyszły weekend uczniowie SMS z dużym prawdopodobieństwem również zakończą spotkanie bez punktu, bowiem podejmować będą silny BBTS. Avia z kolei liczy na coraz lepszą formę z biegiem czasu i pojedzie do Nysy walczyć o zwycięstwo. Tym bardziej że AZS nie prezentuje się póki co najlepiej.



Co roku GTPS Gorzów jest jednym z najciekawszych zespołów ligi. Przed każdym sezonem zaliczany jest do grona faworytów. Ostatnio jedna przyzwyczailiśmy się, że gorzowianie to drużyna chimeryczna i nierówna, zawsze dysponująca silną kadrą, ale nie zawsze odzwierciedlająca potencjał na boisku. Nie inaczej jest w tym sezonie. Pierwsze dwie kolejki w wykonaniu GTPS to porażki z beniaminkami, co prawda beniaminkowie póki co stanowią o sile ligi, ale GTPS z pewnością stać było na więcej. W końcu przyszła chwila oddechu i mecz z uczniami SMS. Zwycięstwo 3:0 odblokowało trochę siatkarzy z Ziemi Lubuskiej, a dodatkowo trener Sławomir Gerymski w meczu przeciwko Nysie postawił na młodość, nie zaś na rutynę, doświadczenie i nazwiska. Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo gorzowianie pokonali AZS bez straty seta. Póki co młody zespół z Nysy ma więc na koncie tylko trzy punkty i ligowego dorobku będzie musiał poszukać w następnych kolejkach. Wydaje się, że przyszły mecz z Avią będzie istotnym sprawdzianem siły obu ekip i każdy wynik jest możliwy. Również pojedynek GTPS z Gwardią we Wrocławiu zapowiada się na zacięty i wyrównany. Można jednak przypuszczać, że jeśli gorzowianie zaprezentują się równie dobrze, co w pojedynku z Nysą, to mogą liczyć na punkty.

Jeszcze niedawno gdyby ktoś powiedział, że o ligowe punkty zmierzą się zespoły z Wielunia i Wrocławia, byłoby to traktowane w kategoriach żartu. Dziś Siatkarz Wieluń bez większego problemu pokonuje gwardzistów i trudno nawet zauważyć zdziwione miny. Wrocławianie bowiem nie jechali do Wielunia w roli faworyta. Raczej za niespodziankę nawet można uznać wysoko wygraną trzecią partię. Przy takich okazjach zwykło się jednak mówić o „syndromie trzeciego seta” i trudno oprzeć się wrażeniu, że takie wytłumaczenie przebiegu spotkania w Wieluniu jest najbardziej trafne. Siatkarzy beniaminka czeka teraz zasłużony odpoczynek po zwycięstwie, bowiem w przyszłej kolejce są zespołem pauzującym. Natomiast trudny sprawdzian czeka we Wrocławiu Gwardię, która podejmować będzie GTPS Gorzów.

W 5. kolejce I ligi mężczyzn zagrają:

Gwardia Wrocław - GTPS Gorzów Wlkp.
AZS PWSZ Nysa - Avia Świdnik
SMS PZPS I Spała - BBTS Bielsko-Biała
Pronar Parkiet Hajnówka - MCKiS Jaworzno
MKS MOS Będzin - Orzeł Międzyrzecz
Siatkarz Wieluń	pauzuje

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved