Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Podwójne nerwy szkoleniowca mistrzów Polski

Podwójne nerwy szkoleniowca mistrzów Polski

fot. archiwum

Środowe treningi mistrzów Polski poprowadził już Daniel Castellani, który we wtorek wrócił do Polski. Szczęśliwy, bo Argentyna po ponad ćwierć wieku pokonała Brazylię, a jego syn Ivan spisał się bardzo dobrze.

Wyjazd Castellaniego wywołał wiele komentarzy w świecie siatkarskim. Bo pod jego nieobecność PGE Skra grała z AZS Częstochowa. Pojawiły się plotki, że pojechał na rozmowy o objęciu reprezentacji Argentyny. Okazało się, że powód był inny – debiut syna w reprezentacji kadetów. Drużyna, w której występuje Ivan Castellani , walczyła w Brazylii o awans do mistrzostw świata. – Turniej miał odbyć się we wrześniu, ale został przełożony. A my już wcześniej byliśmy umówieni z Danielem, że będzie mógł wyjechać – opowiadał Konrad Piechocki , prezes PGE Skry.

 

Pod nieobecność pierwszego trenera PGE Skrę w meczu z AZS poprowadził Jacek Nawrocki , a mecz zakończył się łatwym zwycięstwem mistrzów Polski. W tym czasie sukces odniosła też Argentyna, który wygrała turniej w Pacos das Caldas, wyprzedzając Brazylię i Wenezuelę. Castellani był zadowolony z postawy syna, który występował z numerem 2, takim samym jak kiedyś ojciec (był jednym z najsłynniejszych argentyńskich siatkarzy w historii) i… Mariusz Wlazły. Bo Ivan Castellani też jest atakującym. – Grał bardzo dobrze w ataku i w bloku – opowiada dumny ojciec.



 

Mimo że była to impreza kadetów, odbiła się szerokim echem w Argentynie, bo reprezentacja wygrała z Brazylią w kategoriach młodzieżowych po raz pierwszy od 26 lat!

 

Szkoleniowiec Skry twierdzi, że najbardziej zdenerwowany był w sobotę, kiedy równocześnie rozgrywane były spotkania Argentyny z Chile w półfinale oraz Skry z AZS. Wszystko dlatego, że Giovanni Foppa , fizjolog bełchatowskiej drużyny, w pewnym momencie przestał odpowiadać na SMS-y. Castellani niepokoił się o postawę swojej drużyny. Jak się okazało, niepotrzebnie.

 

Tak więc na treningach Skry brakuje tylko Stephane’a Antigi . W piątek do Bełchatowa ma przyjechać dr Grzegorz Adamczyk, który przeprowadził Francuzowi artroskopię kolana. Ma sprawdzić, jak przebiega rekonwalescencja. – Być może wtedy dowiemy się, kiedy Stephane będzie mógł wznowić normalne zajęcia. Niczego jednak nie zamierzamy przyspieszać – zapowiada prezes Piechocki.

 

W sobotę PGE Skra zagra w Olsztynie z AZS.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved