Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Smilen Mljakow: W Częstochowie jest jedna gwiazda

Smilen Mljakow: W Częstochowie jest jedna gwiazda

O temperamencie Bułgarów można wiele pisać. Wszyscy pamiętają z gry i zachowania w polskiej lidze Plamena Konstantinowa czy Nikolaja Iwanowa. Gracz Częstochowy, Smilen Mljakow również do małomównych nie należy.

Po mistrzowskim sezonie w Trento, wybrałeś polski klub z Częstochowy. Dlaczego?

Z kilku przyczyn. W Trento byłem drugim atakującym i miałem niewielkie szanse na grę. W Częstochowie mam możliwość gry w pierwszym składzie. Poza tym mój zespół gra w Lidze Mistrzów, w której również dobrze się pokazać. A po trzecie, ale nie był najmniej istotny powód, warunki finansowe były bardzo dobre. Ostatecznie sportowcy też grają dla pieniędzy.



Z jakimi wspomnieniami opuszczałeś Trento?

Wspaniałymi. Czas, który spędziłem we Włoszech był bardzo udany. Tam zobaczyłem prawdziwą siatkówkę i mogę powiedzieć, że wiele się nauczyłem. Drugi rok był dość trudny, ale ostatecznie dał rezultat – zostaliśmy mistrzami Włoch. Być może i spędzałem w hali po osiem godzin dziennie i nie mogłem widywać mojej rodziny, ale wszystko ma swoją cenę.

Jakie są twoje pierwsze wrażenia z polskiej ligi?

Nieprawdą jest, że jest tutaj podobnie do Włoch. Stwierdzenia, że polska liga i Serie A są podobne, są bezpodstawne. Jest lepiej niż w Bułgarii, ale dlatego, że w polski sport inwestuje się znaczne pieniądze.

Powiedz coś więcej na temat swojego zespołu.

Jestem jedynym obcokrajowcem w zespole. Cały zespół jest nowy, bowiem większość odeszła do Resovii Rzeszów (Wika, Woicki, Gierczyński). Teraz w Częstochowie są w większości młodzi zawodnicy. Minusem jest to, że są jeszcze młodzi i ciężko im coś wyjaśnić. Popełniają wiele prostych błędów i również to przyczyniło się do naszych dwóch porażek z Politechniką i Skrą. Radostin Stojczew zawsze nam w Trento powtarzał, że w dzisiejszej siatkówce wygrywa zespół, który popełni jak najmniej błędów. Starszy jest tylko Andrzej Stelmach, rozgrywający oraz przyjmujący, Przemysław Michalczyk. Mamy jedną gwiazdę – Zbigniewa Bartmana. Nawet trener nie śmie wytykać mu błędów, a gdy ja mu coś powiem, nie odzywa się do mnie przez dwa dni.

Jakie cele ma Częstochowa w tym sezonie?

Manager zespołu, Ryszard Bosek jest bardzo inteligentnym człowiekiem. To mistrz olimpijski i świata i zna się doskonale na siatkówce. On powiedział, że patrząc na te transfery, których klub dokonał podczas wakacji, będzie nam trudno walczyć z silniejszymi zespołami, takimi jak Skra, Resovia czy Jastrzębie. Naszym celem jest pierwsza czwórka i dobry występ w Lidze Mistrzów.

Mówiąc o Lidze Mistrzów, zagracie z CSKA, twoim byłym zespołem.

CSKA nigdy nie będzie dla mnie byłym zespołem. Zawsze zostanę wierny tej drużynie i zawsze będę nosił ją w sercu. W pracy nie ma jednak sentymentów. Jesteśmy profesjonalistami i musimy działać bez emocji.

Co sądzisz o waszej grupie w Lidze Mistrzów?

Nie jestem dobry w prognozach, ale Iraklis jest chyba faworytem. My, CSKA i Fenerbahce jesteśmy na jednym poziomie i wszystko się może zdarzyć.

* Rozmawiał: Petar Stojanow (DeltaNews)

* Tłumaczenie: Anna Więcek (Świat Siatkówki)

źródło: DeltaNews.bg, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved