Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Punkty pilnie potrzebne

Punkty pilnie potrzebne

Domex nie tyle przegrał w Bełchatowie, co został rzucony na kolana. Po dwóch ligowych występach obraz drużyny wygląda kiepsko. Potrzebne jest zwycięstwo, które poprawi nastroje i pozwoli uwierzyć zawodnikom w swoje możliwości.

Porażkę z warszawską Politechniką można było usprawiedliwić emocjami związanymi z debiutem aż sześciu zawodników. Teraz okoliczności łagodzących również można znaleźć kilka: świetny rywal, „ciśnienie” związane z tym, że trzeba było stawić czoła mistrzowi Polski, w dodatku w jego hali i przed telewizyjnymi kamerami. Alibi znalazłoby się pewnie również w przypadku kolejnych niepowodzeń. Nie tędy jednak droga. Choć to dopiero początek sezonu, trzeba sobie zdać sprawę, że nie mamy zespołu na miarę ścisłej czołówki PlusLigi. Dlatego rozliczanie zawodników z porażki w Bełchatowie nie ma większego sensu. Trzeba się natomiast zastanowić, czy można było uniknąć klęski i wstydu, i dlaczego do niej doszło.

Błędy to normalna rzecz, zwłaszcza, że jest tylu młodych zawodników, ale oni też muszą pokazać charakter – mówił na konferencji Andrzej Stelmach.



To fakt, że drużynie zabrakło charakteru. Uzupełniając wypowiedź kapitana, to trzeba jednak dodać, że jeśli mają przyjść zwycięstwa, to przykład powinni dać ci „starzy”. Tymczasem w sobotę zwiesili głowy tak samo jak 18-latkowie. Zespołowi wyraźnie brakuje lidera z prawdziwego zdarzenia. O problemie pisaliśmy jeszcze przed sezonem i niestety, nasze obawy się potwierdzają.

Pod względem sportowym AZS i Skrę dzieli obecnie przepaść. Tę różnicę najlepiej obrazują dwa elementy: zagrywka i przyjęcie serwisu, w których rywale byli o klasę lepsi. W przyjęciu nie podołał zadaniu Zbigniew Bartman, który miał olbrzymie problemy z taktycznym serwisem. Lepiej radził sobie doświadczony Przemysław Michalczyk, ale on z kolei bardzo kiepsko wypadł w ataku (1 punkt na siedem oddanych ataków). A trzeba wiedzieć, że gospodarze często psuli zagrywki. Dawid Murek i Mariusz Wlazły po błędach oddali siedem punktów, a cała drużyna w sumie 12 (przy 14 AZS-u).

Po dwóch porażkach AZS znalazł się w trudnym położeniu. Teraz dwa razy z rzędu zagra w hali Polonia, ale o punkty będzie równie trudno. W piątek przyjedzie do Częstochowy Trefl Gdańsk – drużyna określana jako niekompletna, ale mająca w składzie kilku klasowych zawodników – choćby Łukasza Kadziewicza czy Serba Bojana Janicia. Drugi z rywali – AZS UWM Olsztyn ma problemy finansowo-organizacyjne, jednak póki co, nie przeszkadzają one zawodnikom w wygrywaniu meczów. Na rozpoczęcie ligi AZS pokonał 3:0 Jadar Radom, a w drugiej kolejce wygrał w Warszawie z Politechniką.

Myślimy już o meczach, które są przed nami, a będzie coraz trudniej – podkreśla trener Radosław Panas. – Dojdzie Liga Mistrzów i może się okazać, że seria porażek będzie dosyć długa. Dlatego jak najszybciej trzeba ją przerwać.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved