Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Fachowym okiem o Turnieju Nadziei Olimpijskich

Fachowym okiem o Turnieju Nadziei Olimpijskich

Swoimi wrażeniami i odczuciami po tegorocznym Turnieju Nadziei Olimpijskich podzielił się szkoleniowiec drużyny województwa śląskiego i trener Delic-Polu Norwid Częstochowa - Adam Kowalski.

W trakcie całego Turnieju Nadziei Olimpijskich odnieśliście tylko jedną porażkę, wygrywając większość pojedynków w tym ten najważniejszy – finałowy. To duży sukces zarówno zespołu, jak i sztabu szkoleniowego.

Adam Kowalski: – Tak, jest to duży sukces tym bardziej, że drużyny ze Śląska od dawna nie zwyciężały tego Turnieju. Zawsze były to jakieś dalsze medale czy pozycje, ale faktycznie od dłuższego czasu tego najlepszego wyniku nie było. Dopiero teraz po kilkunastu latach pojawił on się i nie chciałbym umniejszać jego rangi, żeby tracił na wartości, ale oprócz zwycięstwa w Turnieju najważniejsza jest ogólna klasyfikacja. Tak się złożyło, że ranking wygrało województwo śląskie, podobnie jak cały Turniej, czyli osiągnięte zostały dwa cele i w tym momencie wynik jest naprawdę wartościowy. W klasyfikacji ogólnej premiowane są takie przymioty jak: potencjał zawodniczy, parametry, umiejętności, skoczność, sprawność siatkarska i umiejętność gry. Połączenie tych wszystkich elementów dało nam końcowy rezultat. Bardzo znaczącą rzeczą w tym roku był fakt, że drużyna, która rywalizowała z nami w finale – województwo pomorskie, miało zbliżone do naszych parametry, przede wszystkim doskonały wzrost oraz był to zespół wyróżniający się. W związku tym Turniej można uznać za niezwykle udany po względem siatkarskim.



Drużynę ze Śląska tworzą zawodnicy z różnych klubów, więc dużym wyzwaniem dla trenera jest chyba stworzenie z nich kolektywu, sprawnej i zgranej ekipy.

To na pewno stanowi swego rodzaju utrudnienie, ale mój zespół dzięki Śląskiemu Związkowi był zabezpieczony w dostateczną ilość konsultacji, w lipcu byliśmy na zgrupowaniu w Pucku, także ci chłopcy mieli okazję ze sobą współpracować, trenować, rozegrać kilka sparingów, więc nie było to dziełem przypadku. Warto zaznaczyć, że dodatkowo premiowany w rankingu jest udział jak największej liczby zawodników z różnych klubów.

A jak ocenia Pan swój zespół i jego postawę w Turnieju Nadziei Olimpijskich 2008?

Zespół rozkręcał się z meczu na mecz. Tego typu turniej jest trudny, są to młodzi zawodnicy, których w wielu przypadkach zżera trema. Chłopcy nie zawsze potrafią pokazać swoje autentyczne umiejętności z uwagi na to, że po pierwsze chcą wygrywać i rywalizować, a po drugie sami muszą się dobrze zaprezentować, gdyż ten Turniej służy za selekcję do reprezentacji wojewódzkich. Wszystkie przydzielone im czynności znajdują się więc pod baczną obserwacją szkoleniowców, przez co cały czas trwania zawodów obciążony jest dużą dozą stresu. Chłopcy nie zawsze grają tak dobrze, jak by tego chcieli z uwagi na to, że w ciągu pierwszego dnia rozgrywane są trzy spotkania, potem dwa i na końcu jeden, co jest sporym wysiłkiem. Mecz meczowi nie jest równy, ale w moim zespole udało się to tak ułożyć, że każde kolejne spotkanie graliśmy lepiej i w konsekwencji pojedynek finałowy wyszedł nam najlepiej.

źródło: siatkowka2002.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved