Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Chłopaki głowy do góry

Radosław Panas: Chłopaki głowy do góry

W meczu dwóch najlepszych w zeszłym sezonie polskich ekip bezsprzecznie lepsi byli mistrzowie Polski. - W zeszłym sezonie przegrywaliśmy w gorszym stylu - zauważył trener Panas.

Radosław Panas (trener Domex Tytan AZS Częstochowa): Gratuluję Jackowi [Nawrockiemu – przyp. red.] debiutu, a chłopakom z Bełchatowa zwycięstwa. Po dzisiejszym meczu pognałem szybko do szatni i powiedziałem: >>Chłopaki głowy do góry, nie było najgorzej. W zeszłym sezonie bywało, że przegrywaliśmy w gorszym stylu.<< Taki mecz to dla mojego zespołu nauka. Bełchatów nie pokazał więcej, niż to, co zakładaliśmy przed meczem. Przed chłopakami dużo pracy, a każde takie spotkanie to cegiełka do otwarcia się dużych karier u moich chłopaków, niektóre przecież są dopiero u progu. Wiem, bo bolesne są takie porażki. Teraz należy przyjść normalnie w poniedziałek na trening, przemyśleć to co powie trener, pomyśleć nad tym co jest jeszcze do poprawienia i pracować. By następnym razem zagrać lepiej, zdobyć więcej punktów, urwać seta. Teraz nie będzie łatwiej, będzie trudniej. Nie ma bowiem w lidze łatwych rywali. Trzeba przerwać złą passę i wygrać. Przed nami spotkanie z Treflem. Powiedziałem chłopakom, że mają trenować i grać, w razie co resztę biorę na siebie. Próbuję rozłożyć nad nimi pewien parasol by czuli się pewniej.

Andrzej Stelmach (kapitan Domex Tytan AZS Częstochowa): Trudno cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Dostaliśmy niezłą lekcję siatkówki od Skry. Musimy wyciągnąć wnioski i w żadnym wypadku nie możemy patrzeć na Bełchatów. Mamy bowiem zupełnie inne cele. Musimy patrzeć na naszą grę, nasze błędy. Popełniamy ich za dużo. Przykro nie tyle, że nie potrafimy wygrać, ale że nie potrafimy walczyć. Mamy wielu młodych zawodników, którzy wreszcie muszą pokazać swój charakter. Musimy się przełamać. Taki kubeł zimnej wody dobrze nam zrobi. Przepraszam kibiców, że było tak, jak nie powinno być.



Jacek Nawrocki (trener PGE Skra Bełchatów): Chciałbym podziękować moim chłopakom za wolę walki i za podejście do tego spotkania. Wiele się złożyło na to, że mobilizacja była tak wysoka. Radek [Panas – przyp. red.] ma zespół, którego należy się obawiać. W tych młodych zawodnikach drzemie bardzo duży potencjał. Jednak czasami ta młodość wychodzi, tak jak w dzisiejszym meczu, w którym trochę się podpalili. Nie pokazali tego co powinni. Radek może spokojnie patrzeć w przyszłość. Za jakieś 4-5 miesięcy może okazać się, że będzie miał wyśmienity zespół. Życzę mu sukcesów. AZS niefortunnie rozpoczął sezon. Obawiałem się, że dzisiaj może być odwrotnie. Doświadczenie mojego zespołu wzięło jednak górę. Nie podchodziłem dzisiaj do moich obowiązków, jako debiutant. Jednak muszę przyznać, że był lekki stres.

Mariusz Wlazły (kapitan PGE Skra Bełchatów): Cieszę się z dzisiejszej postawy mojego zespołu. Udało się nam załatać nasze ubytki i to z dobrym skutkiem. Cieszy, że potrafimy nadrobić braki kadrowe innymi zawodnikami. I między innymi to wyróżnia nas spośród innych zespołów. Nie ważne kto jest na boisku. My walczymy i wygrywamy. AZS popełnił dzisiaj bardzo dużo błędów. My poukładaliśmy szybko naszą grę, co pozwoliło nam łatwo wygrać. Częstochowa ma wielu młodych zawodników i dzisiaj ta młodość trochę im przeszkodziła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved