Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Guillaume Samica: To nie moja wina

Guillaume Samica: To nie moja wina

Jastrzębski Węgiel pokonał bez straty seta zespół z Radomia. Jastrzębianie cieszyli się z wywiezionych z Radomia trzech punktów, choć pierwszy set zapowiadał większe emocje.

MVP spotkania po raz kolejny wybrany został Francuz Guillaume Samica. Mimo to, większość obecnych w hali spodziewała się, że to Robert Prygiel, który kojarzony jest z zespołem Czarni Radom, otrzyma statuetkę. – To nie moja wina, że mnie wybrali – żartował Samik odbierając nagrodę. Istotnie Francuz zagrał dobry mecz, notując 75% w przyjęciu oraz 46% w ataku.

W końcówce pierwszego seta Samica popisał się dwoma skutecznymi zagrywkami z rzędu, dzięki którym, goście z Jastrzębia rozstrzygnęli pierwszą partię na swoją korzyść. – W pierwszym secie sporo się nabiegałem – przyznał rozgrywający Jastrzębia, Nico Freriks. – Rywale dobrze serwowali, utrudniając nam przyjęcie. Dopiero od drugiego seta zdołaliśmy poprawić naszą grę w tym elemencie.



Zadowolony z wyniku był również Brazylijczyk Rafa, który nie otrzymał swojej szansy zagrania w tym meczu. – Pierwszy raz w tym sezonie nie wyszedłem w ogóle na parkiet. Widocznie nie było takiej potrzeby – stwierdził po meczu. – Najważniejsza jest wygrana za trzy punkty i to, że nie straciliśmy w Radomiu nawet seta.

Dla kilku zawodników występ w Radomiu był okazją, aby powrócić do dawnych kolegów z zespołu oraz miasta, w którym w przeszłości występowali. Zarówno Adam Nowik jak i Sebastian Pęcherz wchodzili jednak tylko na zmiany czysto zadaniowe. – Jestem człowiekiem sentymentalnym i z radością wróciłem tutaj zagrać z nowym klubem – przyznał Sebastian Pęcherz. – Na razie jestem w dwunastce meczowej i z tego najbardziej się cieszę.

Mniej powodów do zadowolenia ma natomiast Igor Yudin, który kolejny mecz obserwował z trybun. Trener Roberto Santilli zapytany przez jednego z dziennikarzy o absencję zawodnika powiedział: Igor dopiero co do nas dołączył. Potrzebuje czasu aby wejść w rytm treningów, aby odnaleźć się w zespole. Sam Yudin nie ukrywa jednak, że ciągnie go na parkiet. – Chciałbym już grać, siedząc na trybunach rozpiera mnie energia – przyznał przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.

Jastrzębianie otrzymali od swojego trenera dwa dni wolnego. Na wspólnym treningu spotkają się ponownie w poniedziałek. Wtedy też rozpoczną przygotowania do kolejnego meczu, z warszawską Politechniką, który zaplanowany został na 25 października.

* Anna Więcek (Świat Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved