Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Stawka się wyrównała

Mariusz Wlazły: Stawka się wyrównała

Mariusz Wlazły, atakujący drużyny mistrza Polski - PGE Skry Bełchatów, ze względu na kontuzję nie trenował zbyt wiele, ale w inauguracyjnym spotkaniu PlusLigi z Treflem Gdańsk pokazał się z najlepszej strony. Był główną postacią widowiska.

Rozpoczął się kolejny długi oraz wyczerpujący sezon i nie będę się bawił we wróżkę, kto z niego wyjdzie zwycięsko. Liga z roku na rok staje się silniejsza, na parkiecie występuje wiele gwiazd światowego formatu. Skra uchodzi za faworyta, ale… – stwierdził Mariusz Wlazły.

Rozegrał pan już pięć sezonów w ekstraklasie, szybko to zleciało.



Ha, ha. Dokładnie, pięć i pół. Właśnie kilka dni temu o tym pomyślałem, że lata tak szybko płyną i jeszcze nie tak dawno przechodziłem ze Zduńskiej Woli do Skry Bełchatów. Ani się obejrzałem, a wywalczyłem z drużyną już cztery mistrzowskie tytuły.

Jak dużo się zmieniło przez ten czas?

Oj dużo, dojrzałem, założyłem rodzinę, wiem co jest w życiu najważniejsze. Zdobyłem ogromne doświadczenie. Z nieopierzonego młokosa zmieniłem się w prawie kompletnego siatkarza. Teraz gram na zupełnie innym poziomie, niż to miało miejsce kilka lat temu. Wzrosły wymagania wobec mnie, a także ja sam od siebie wymagam znacznie więcej. Mam również nadzieję, że wiele jeszcze dobrego przede mną.

PlusLiga zapowiada się niezwykle interesująco.

Tak, bo cały czas rośnie jej poziom. Nazwiska nie grają, trzeba udowodnić swoją wartość na boisku. Nie jest tak jak kilka lat temu, że w końcowym rozrachunku przeważnie liczyły się 3-4 zespoły, te najmocniejsze. Stawka się wyrównała, nie będzie łatwych spotkań, pokazała to już pierwsza kolejka, w której faworyzowana Resovia przegrała u siebie z Kędzierzynem, my walczyliśmy twardo z beniaminkiem z Gdańska. Tak będzie do końca, ale to chyba dobrze.

Od niedawna jest pan w normalnym treningu.

Z kilku rzeczy już jestem zadowolony, ale wiem też nad czym muszę jeszcze popracować. Kciuk goi się prawidłowo, nie muszę grać ze specjalną ochroną, dłoń jest sprawna i może już przyjmować wszystkie obciążenia. Od dwóch tygodni odbijam piłkę palcami, wcześniej nie wolno mi było skakać do bloku. Wszystko jest na dobrej drodze i pomału nadrabiam zaległości.

Mimo młodego wieku jest pan już doświadczonym siatkarzem. Czy nadal towarzyszą panu nerwy podczas inauguracji?

Oj tak, noc poprzedzająca pierwsza ligową potyczkę jest zawsze nerwowa i ciśnienie wzrasta. Pierwszy mecz zawsze jest trudny, bo mistrz potyka się z beniaminkiem. Obie strony chcą wypaść jak najlepiej. Oni nie mają nic do stracenia, a my nie możemy sobie pozwolić na stratę punktu. Z tego powodu robi się nerwowo. Na szczęście inaugurację mamy za sobą.

Być kapitanem Skry to wielka nobilitacja. Czy odsłoni pan kulisy wyborów?

Ha, ha. Postawiono mnie przed faktem dokonanym. Zakomunikowano mi „zostałeś kapitanem” i koniec. Dokładnie nie wiem jak wyglądały wybory, bo odbyły się podczas igrzysk w Pekinie. Argumentem, podobno, był najdłuższy staż w zespole. Nigdy nie byłem w takiej roli i pewnie nie będzie łatwo, ale traktuję tę funkcję jako nowe doświadczenie. Nie lubię za dużo mówić, więc będzie krótko i o konkretach, tak było już w Gdańsku.

Czy już lepiej pan rozumie się na boisku z Miguelem Falascą?

Nasza gra w Gdańsku wyglądała całkiem dobrze. Potrzeba czasu, abym nadrobił treningowe zaległości. Momentami naszym akcjom brakowało tempa, ale – moim zdaniem – to kwestia czasu.

Czy wymagania wobec Skry bardziej wzrosły w porównaniu z poprzednim sezonem?

Chcemy tylko wygrywać – to oczywiste. Bronimy tego, co mamy obronić i chcemy odzyskać co straciliśmy, czyli Puchar Polski. Nie zapominamy o Lidze Mistrzów, bo te rozgrywki są dla nas poważnym wyzwaniem. Losowanie nie było w tym roku dla nas łaskawe. Jednak nie zamierzamy usiąść i płakać, tylko walczyć. Wszystko jest możliwe w tej grupie.

Więcej w Sporcie

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved