Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed meczem Jadaru z Jastrzębskim Węglem

Przed meczem Jadaru z Jastrzębskim Węglem

W piątek o 17:00 radomski Jadar podejmował będzie we własnej hali czwartą drużynę ubiegłego sezonu, Jastrzębski Węgiel. Faworytem są goście, ale wszystko jest możliwe.

Mimo, że w minionym sezonie, dwukrotnie i to w trzech setach wygrali siatkarze z Jastrzębia Zdroju, to przed meczem trudno przewidzieć wynik tego spotkania.

Radomianie na inaugurację sezonu 2008/2009 zagrali z AZS UWM Olsztyn. Mecz, mimo że zakończony w trzech setach zwycięstwem gospodarzy, mógł się podobać. Podopieczni trenera Mirosława Zawieracza postawili trudne warunki brązowym medalistom z ubiegłego sezonu. Każdy z setów zakończył się wynikiem 25:23, co świadczy o zaciętości i wyrównanym poziomie spotkania. Zawodnicy Jadaru pokazali, jaki drzemie w nich potencjał. Sporo krzywdy zrobili rywalom mocną zagrywką, która przynosiła również asy serwisowe.



Mimo przegranej w Olsztynie, radomianie zagrali dobre spotkanie. Grając z Jadarem nie można stracić koncentracji nawet na moment, bo natychmiast to wykorzystają – powiedział Patryk Czarnowski, środkowy Jastrzębskiego Węgla. Po chwili dodał, że Jadar to zespół z dużymi ambicjami a ich dodatkowym atutem będzie gra we własnej hali.

W meczu z akademikami z Olsztyna, bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie, młody i obiecujący atakujący. Wojciech Żaliński, bo o nim mowa, po pierwszym weekendzie PlusLigi przewodzi w statystyce na najlepiej atakującego zawodnika. Ten gracz jest niewątpliwie jednym z atutów radomskiej drużyny. Patryk Czarnowski wymienia jeszcze inne: – Nasz najbliższy rywal dysponuje mocną zagrywką. Zawodnikom nie brakuje ambicji oraz woli walki.

Mimo tych wielu pozytywów i jasnych stron, faworytem „na papierze” będzie drużyna Roberto Santilliego, która w 1. kolejce PlusLigi pokonała na własnym parkiecie 3:1 bydgoską Delectę. Pierwszy set tego spotkania (wygrany 39:37 przez Delectę) zapowiadał większe emocje. Niestety dla gości, kolejne trzy odsłony tego spotkania wygrali jastrzębianie. Bardzo duże znaczenie w tym meczu miała zagrywka. Ten, kto dysponował mocnym i punktowym serwisem wygrywał. – W dzisiejszej siatkówce, zagrywka jest bardzo ważnym elementem. Mocny serwis daje nam szanse na ustawienie szczelnego bloku oraz szyków obronnych – powiedział Patryk Czarnowski.

23-letni środkowy bardzo poprawił się zagrywce w porównaniu z ubiegłym sezonem. – Już od jakiegoś czasu pracowałem nad swoją zagrywką i myślę, że właśnie nadszedł czas by się wykazać w tym elemencie. Serwis to indywidualna sprawa każdego zawodnika, podczas jej wykonywania nikt Ci nie przeszkadza. Idąc w pole serwisowe trzeba mieć pomysł na to, jaką zagrywkę wykonać.

Oprócz zagrywki jastrzębianie dobrze spisali się w obronie. Wiele piłek podbił Paweł Rusek oraz wprowadzony na boisko w drugim secie Rafa. W kontrach niezawodny był MVP spotkania Guillaume Samica, który dzielnie wspierał w ataku Roberta Prygla.

Jastrzębianie już dzisiaj pojechali do Radomia. Jak mówi Patryk Czarnowski, cel jest jeden. – Jedziemy po to, by wygrać to spotkanie i zdobyć trzy punkty.

Wszyscy zawodnicy są zdrowi i jedyną tajemnicą jest tylko to, kto oprócz Samiki zagra na przyjęciu. W poprzednim spotkaniu był to Benjamin Hardy, który niestety nie błyszczał w tym elemencie. Jego rodak Igor Yudin nie załapał się do meczowej dwunastki. Czy przebywający w Polsce od kilkunastu dni Yudin zagra przeciwko Jadarowi, dowiemy się z pewnością tuż przed meczem. Pozostała piątka zawodników (Robert Prygiel, Patryk Czarnowski, Wojciech Jurkiewicz, Nico Freriks, Samica oraz Rusek) ze zwycięskiego składu w meczu z Delectą wydaje się nie do ruszenia.

Z pewnością w pierwszej szóstce Jadaru wybiegną zawodnicy, którzy z powodzeniem prowadzili wyrównaną grę z ekipą z Olsztyna. Nie wiadomo czy sprowadzeni do Radomia w tym tygodniu dwaj Kubańczycy będą mogli wystąpić w meczu przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi.

Włodarze Jadaru zatrudnili: 25-letniego Sirianisa Mendeza Hernandeza, który jest przyjmującym i ostatni sezon spędził w portorykańskim klubie Naranjito, oraz jego rodaka, 27-letniego Salasa Moreno, który jest rozgrywającym, a poprzednio grał we włoskim Tiscali Cagliari. Obaj zawodnicy mieli w przeszłości przygodę z kadrą, ale w 2004 roku wyjechali z rodzinnego kraju. Czy sprowadzeni zawodnicy będą wzmocnieniem dla klubu z Radomia, okaże się podczas najbliższych spotkań.

Jedno nie ulega wątpliwości, Jastrzębski Węgiel przyjeżdża do Radomia po kolejne trzy punkty. Natomiast gospodarze zrobią wszystko, by w tym meczu wywalczyć choćby jedno oczko. W osiągnięciu tego celu z pewnością pomogą im kibice, którzy wypełnią radomską halę MOSIR-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved