Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Świętokrzyskie drużyny pożegnały się z Pucharem Polski

PP: Świętokrzyskie drużyny pożegnały się z Pucharem Polski

Na III rundzie zakończyły walkę o Puchar Polski świętokrzyskie zespoły. Ostrowczanki nie sprostały MOSiR-owi Mysłowice, a kielczanie wyżej notowanej ekipie z Nysy.

Każdy z przegranych przez nas setów wyglądał podobnie – mówi Władysław Mazur, kierownik ostrowczanek. – Rywalki odskakiwały nam na kilka punktów w początkowej albo środkowej fazie, potem zaczynało się gonienie wyniku, ale było już za późno. Najlepsza była druga partia, pod pełną naszą kontrolą – dodaje. Spotkanie w Mysłowicach wcale nie musiało się jednak zakończyć w czterech odsłonach. W ostatniej, przy stanie 24:23, to AZS KSZO miał piłkę setową, ale zamiast ją wykorzystać, stracił trzy kolejne punkty.

Już w trakcie pierwszego seta odnowił się uraz mięśni brzucha środkowej, kapitan Iwonie Kosiorowskiej. Jej występ w sobotnim meczu z Budowlanymi Łódź stoi pod znakiem zapytania. Początek tego starcia na Świętokrzyskiej o godz. 17.



MOSiR Mysłowice – AZS KSZO Ostrowiec 3:1

(25:23, 18:25, 25:20, 26:24)

Skład:

AZS KSZO: Leszczyńska, Seta, Żalińska, Wardzińska, Kosiorowska, Król, Mojżyszek (libero) oraz Świerszcz, Pawłowska, Maj.

Zobacz również:

Wyniki rund II – IV Pucharu Polski kobiet


Pierwszoligowy rywal kielczan potraktował potyczkę z Fartem bardzo poważnie. Siatkarze z Nysy specjalnie przyjechali dzień wcześniej, a przed meczem odbyli jeszcze trening na Bocznej. – Nasza bardzo mała salka, a ta to kolosalna różnica. Musieliśmy się oswoić – podkreślał Janusz Bułkowski, trener gości. I w ten sposób tłumaczył też przegraną na otwarcie po udanym finiszu gospodarzy. Nysa miała jeszcze kłopoty tylko na początku drugiej partii (4:2), ale poradziła sobie szybciutko (5:8). I w tym, i w kolejnych dwóch setach kielczanie już ani razu nie prowadzili. Choć w trzecim doprowadzili do wyrównanej końcówki, dochodząc rywala przy stanie 18:18. Mimo okazji nie udało się go jednak przegonić (23:23). A Nysa skończyła już za pierwszą piłką setową – po kontrze po zablokowanym ataku zdecydowanie najczęściej punktującego w Farcie Sławomira Jungiewicza. W finałowej odsłonie emocji nie było, bo gospodarze zaczęli źle (1:5), a potem nie radzili sobie – przede wszystkim gdy na zagrywkę wchodził Damian Parkitny (3:11 czy 14:21). – Byliśmy słabsi. Nawet w pierwszym i trzecim secie nasza gra nie wyglądała do końca tak, jak powinna. Wynik nie był najważniejszy, ale zabrakło troszkę wiary i walki – powiedział Dariusz Daszkiewicz, trener Farta.

W sobotę o 17 kielczanie podejmują lidera swojej grupy II ligi Karpaty Krosno.

Fart Kielce – AZS Nysa 1:3

(25:22, 21:25, 23:25, 16:25)

Skład:

Fart: Kozłowski, Jungiewicz, Sopko, Prochera, Zniszczoł, Makaryk, Swaczyna (libero) oraz Staszewski, Zarankiewicz, Brojek, Tietianiec.

Zobacz również:

Wyniki rund II – IV Pucharu Polski mężczyzn

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved