Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kadziewicz i Samica – Z Mediolanu do PlusLigi

Kadziewicz i Samica – Z Mediolanu do PlusLigi

Poprzedni, niezbyt szczęśliwy sezon, obaj spędzili we włoskim beniaminku – Sparklingu Milano. W miniony weekend Łukasz Kadziewicz (Trefl Gdańsk) i Guillaume Samica (Jastrzębski Węgiel) rozpoczęli sezon PlusLigi 2008/2009.

W pierwszej kolejce obaj „neroargento” zaprezentowali się swoim kibicom na własnych parkietach. Kadziewicz z Treflem podejmowali w Gdańsku mistrza Polski Skrę Bełchatów. Wbrew wcześniejszym opiniom skazującym beniaminka na pożarcie, niewiele brakowało, żeby mistrzowie stracili na Pomorzu punkty.

Stoczyliśmy zaciętą walkę i trochę boli ten wynik, bo mogliśmy ugrać chociaż punkcik – mówił po meczu środkowy Trefla. – Najbardziej szkoda końcówki tego drugiego seta, gdyby była wygrana, mecz mógłby się potoczyć szczęśliwiej dla nas. Niewiele brakło, mieliśmy dwie piłki na siatce, ale nie kończyliśmy kontr. Zabrakło nam trochę zimnej głowy. To pokazuje jednak, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nami.



Reprezentant Polski nie ukrywał, że spodziewał się, że mistrz Polski postawi trudniejsze warunki. – Nie będę bił braw przeciwnikowi, bo uważam, że powinni się zaprezentować dużo lepiej. To jest siła europejska, a nie siła polska. Cieszy mnie jednak, że mój zespól wyglądał tak, jak wyglądał. Szkoda tylko, ze nie przełożyło się to na punkt i jesteśmy w ogonie tabeli – żałował Kadziewicz.

Środkowy reprezentacji, który we wczorajszym meczu zdobył dziewięć punktów nie zgadza się z opiniami, że zdziesiątkowany Trefl jest skazany na walkę o utrzymanie. – Zawsze wychodzimy na parkiet, żeby wygrywać. To że gramy z mistrzem Polski, nie znaczy, że położymy się na boisku. Owszem, jesteśmy beniaminkiem, ale nie musimy czuć się gorsi. Nieważne z kim gramy, gramy o trzy punkty. I w grudniu pojedziemy do Bełchatowa właśnie po zwycięstwo. To oni są mistrzami Polski, drużyną na miarę europejską i to oni muszą udowadniać, że są lepsi. Dzisiaj nam pokazali, że byli drużyną lepszą, ale muszę przyznać, że spodziewałem się, że będzie to wyglądało o wiele gorzej.

Gdański środkowy bardzo chwalił atmosferę stworzoną przez komplet widzów w hali AWFiS. – Naprawdę są tutaj świetni kibice. Obyśmy my dostosowali się poziomem gry do tego, co prezentują ci ludzie. To było prawdziwe święto siatkówki w Gdańsku. Cieszę się, że przyszła cała hala i liczymy na to, że będziecie co tydzień tak nam pomagać.

Przed sezonem trener Wojciech Kasza oraz zawodnicy nie kryli, że widzą w Kadziewiczu „lidera mentalnego” – kogoś, kto porwie zespół do walki. – Nigdy nie byłem liderem. Jestem środkowym, zwykłym zawodnikiem, dodatkiem do tej drużyny – tłumaczył środkowy Trefla. – To nie ja będę decydował o obliczu tego zespołu. Chciałbym bardzo pomóc, jednak są tutaj ludzie mentalnie bardziej doświadczeni, starsi ode mnie. Znam swoją wartość, zdaję sobie sprawę z oczekiwań jakie mają wobec mnie kibice, sponsorzy i koledzy z drużyny. I postaram się, żeby na koniec sezonu wszyscy byli zadowoleni – obiecał na koniec Łukasz Kadziewicz.

Dużo skuteczniejsze otwarcie sezonu zanotował kolega Kadziewicza z Mediolanu – Guillaume Samica. Jastrzębski Węgiel pokonał na własnym parkiecie Delectę Bydgoszcz, a Francuz został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. – Sympatyczna ta nagroda – śmiał się popularny „Samik” ściskając w ręku statuetkę. – Ale to nie nagrody są najważniejsze. Liczy się to, że moja dobra gra pomogła zwyciężyć mojej drużynie, to jest istota tej zabawy – przyznał Samica.

Przyjmujący „trójkolorowych” pokazał się w Jastrzębiu z bardzo dobrej strony. Jego sprytne techniczne ataki wzbudzały zachwyt u widzów, podobnie jak zagrywka, która sprawiała przeciwnikom spore problemy. – Rzeczywiście, nieźle serwowałem, ale na razie jeszcze nie przyzwyczaiłem się do tej hali – narzekał Francuz. – Nie mogę się tu rozwinąć, bo jest za mało miejsca, żeby się rozpędzić. Ale coś wymyślę.

Samica był pod wrażeniem jastrzębskiej publiczności, która niemal w komplecie stawiła się na rozpoczęcie sezonu. – Doping był dziś fantastyczny, cieszę się bardzo, że będę grał w takim miejscu – komplementował kibiców. – Na razie jestem bardzo zadowolony z przyjazdu do Jastrzębia. Kadziu i Stefan Antiga, którzy reklamowali mi polską ligę, mieli rację. Z niecierpliwością czekam już na kolejne spotkania – zakończył Samica.

* Z zawodnikami rozmawiała Katarzyna Walczok

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved