Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Dębiec: Zadecydowała zagrywka

Michał Dębiec: Zadecydowała zagrywka

Zwycięstwo nad Delectą Bydgoszcz kosztowało zespół Jastrzębskiego Węgla sporych wysiłków. - My popełniliśmy więcej błędów własnych, co miało bezpośrednie przełożenie na wynik spotkania - stwierdził po meczu Michał Dębiec.

Jak ocenisz dzisiejsze spotkanie?

Patrząc na ten mecz z boku, można powiedzieć, że wygrywał ten, kto dysponował mocną zagrywką. Dzisiaj zawodnicy Jastrzębskiego Węgla byli w tym elemencie lepsi. My mieliśmy problemy w przyjęciu, a gdy udało nam się przyjąć piłkę do góry, to po drugiej stronie czekał już dobrze ustawiony blok. Mecz mógł się podobać, na boisku wiele się działo. My popełniliśmy więcej błędów własnych, co miało bezpośrednie przełożenie na wynik spotkania.



Po wygraniu pierwszego seta 39:37, coś się w Waszej grze popsuło…?

Podeszliśmy do tego spotkania bardzo zmotywowani, przyjechaliśmy do Jastrzębia by powalczyć o zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że nasz rywal ma personalnie mocniejszy skład, ale nikt nam nie zabierze woli walki i ambicji. Właśnie te elementy oraz dobre nastawienie, pozwoliły nam na wygranie pierwszej partii. W drugim secie tempo i poziom naszej gry spadł. W następnym secie próbowaliśmy walczyć, ale nasi rywale byli nie do zatrzymania. O czwartym secie nie ma co mówić, zostaliśmy rozbici, a wynik mówi sam za siebie.

Mimo spadku Delecty w poprzednim sezonie zdecydowałeś się zostać w Bydgoszczy, dlaczego?

Zostałem, bo w jakiś sposób przyczyniłem się do spadku Delecty z PLS. Chciałem w jakiś sposób odwdzięczyć się zarządowi klubu, który postawił na mnie w poprzednim sezonie. Bardzo chciałem wrócić z drużyną do PlusLigi, i udało nam się to, przez kłopoty finansowe zespołu z Sosnowca. Gram w Bydgoszczy kolejny rok, który mam nadzieję, będzie dla nas lepszy pod względem sportowym. Wierzę, że uda nam się osiągnąć wyznaczony cel, czyli utrzymanie się w rozgrywkach ligowych. Będziemy walczyć o to, do ostatniej kropli krwi…

Jak zareagowaliście na wiadomość, że zagracie w sezonie 2008/2009 w PlusLidze?

Reakcje były różne, ale generalnie wszyscy się ucieszyliśmy. Dla mnie osobiście będzie to kolejny sezon, w którym będę miał możliwość uczenia się od najlepszych zawodników w Polsce. Chciałbym ten rok wykorzystać by móc rozwijać się sportowo. Z powrotu do PlusLigi cieszyli się nie tylko zawodnicy, ale także zarząd i trener, który również ma ambicje sportowe. Zespół budowaliśmy z myślą o grze w 1. lidze, ale wierzę, że jeśli będziemy grali tak jak dzisiaj w pierwszym secie w Jastrzębiu, to utrzymamy się w rozgrywkach.

Wspomniałeś o celu w tym sezonie, czyli utrzymaniu się w rozgrywkach…

Utrzymanie przede wszystkim – jest to nasz główny cel. Z drugiej jednak strony, ambicje sportowe pchają nas do tego by powalczyć o wyższe cele. Nie chce jednak teraz o nich mówić bo sezon, który się właśnie rozpoczyna będzie ciężki a rywalizacja jeszcze bardziej wyrównana. To czy uda nam się cel zrealizować zweryfikuje boisko. My ze swojej strony damy wszystko by osiągnąć plan minimum i powalczyć o coś więcej.

Twój faworyt w tym sezonie to…?

Rozum mówi – Skra Bełchatów. Mają najmocniejszy skład, a ich budżet mówi o tym, że są jedną z najlepszych drużyn w naszym kraju, która z powodzeniem walczy na arenie międzynarodowej. Będzie bardzo trudno pokonać zespół z Bełchatowa, bo mają w swoim składzie klasowych zawodników. Z drugiej strony będę jednak dopingował każdy zespół, który „utrze nosa” Mistrzowi Polski. W Rzeszowie stworzono bardzo ciekawy zespół, któremu będę osobiście kibicował.

* Rozmawiała Weronika Grabowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved