Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Niespodziewany lider znów wygrywa

II liga: Niespodziewany lider znów wygrywa

fot. archiwum

Zdziesiątkowany kontuzjami zespół MKS-u Rośka Syców bez problemu pokonał AZS Politechnikę Opole. To była już trzecia wygrana podopiecznych grającego trenera Pawła Ciemnego, którzy dość niespodziewanie są liderami grupy II 2. ligi pozostawiając w tyle faworyzowanych przeciwników.

Kibice w Sycowie długo czekali na mecz swoich ulubieńców we własnej hali, bo dwa pierwsze spotkania MKS rozegrał na wyjeździe. Niespodziewanie oba mecze wygrał i do potyczki z ostatnim AZS-em przystępował w roli faworyta. Nie zmieniał tego fakt, że plaga kontuzji wyeliminowała dwóch zawodników, a na dodatek na grypę zachorował pozyskany przed sezonem z Gwardii Wrocław Marciniak .

 

Gospodarze przystąpili do meczu mając dziewięciu zdrowych graczy. Jednak już pierwsza partia pokazała, kto będzie miał większe szanse na zwycięstwo. Zawodnicy z Opola popełniali mnóstwo niewymuszonych błędów, zagrywali słabo i nieskutecznie atakowali. Sycowianie dysponowali mocniejszą zagrywką, ale przede wszystkim popełniali zdecydowanie mniej błędów. Po dwóch asach Roberta Meirera , a także skutecznych blokach Strzały , Kwasiborskiego i Raniszewskiego, kolejno na Jetonie i Jankowskim było już nawet 12:6 Opolanie doszli gospodarzy na 16:15, ale chwile potem znów mieli przestój, stracili cztery punkty i do końca seta nie odrobili tej straty.



 

W drugiej odsłonie w miarę wyrównana walka toczyła się do stanu 8:7 dla MKS-u. Wtedy podopieczni Ciemnego zdobyli cztery punkty i poczuli się zdecydowanie pewniej. Trener Rektor brał czas i dokonywał zmian, ale nic to nie dawało. W sycowskiej ekipie dobrze grał niezwykle skoczny Murdzia , który zdobył kilka efektownych punktów. Zwycięstwo do 17 to była deklasacja.

 

Przyjezdni obudzili się dopiero w trzecim secie. Wzmocnili zagrywkę, byli bardziej skuteczni w ataku. Szybko uzyskali kilkupunktową przewagę (5:2 i 9:5) i kontrolowali grę na boisku. Gospodarze jednak odrobili tę stratę. Najpierw ofiarnie zagrali w obronie (bardo dobrze grali w tym elemencie w całym meczu), potem asa zaserwował Murdzia, a Strzała i Raniszewski zablokowali Jutkiewicza . Wtedy jednak dwa razy zaatakował skutecznie Jeton, zablokowany został Ciemny, a na dodatek sycowianie popełnili błąd dotknięcia siatki. Straconych punktów już nie odrobili i przegrali do 18.

 

Aż do stanu 11:10 Politechnika stawiał czoła MKS-owi w czwartej odsłonie. Jednak przy wyniku 15:12 AZS zdobył dwa punkty, a Syców siedem – wszystko przez proste błędy zawodników AZS-u. Dodatkowo przy kontratakach nie mylili się Strzała, Raniszewski i Meier . Chociaż goście obronili trzy piłki meczowe, to jednak nie byli w stanie dojść przeciwnika. Mecz zakończył prosty błąd jednego z podopiecznych trenera Rektora: piłka „została” mu w rękach po odbiciu „koszyczkiem”.

 

Co roku drużyna z Sycowa zaliczana jest do ligowej czołówki. Nikt chyba się jednak nie spodziewał, że po trzech kolejkach będzie miała komplet punktów. Prawdziwą siłę ekipy Pawła Ciemnego zweryfikują dopiero pojedynki z Kamienną Górą i Czarnymi Rząśnia.

 

MKS Rosiek Syców – AZS Politechnika Opole 3:1

(25:21, 25:17, 18:25, 25:19)

 

Składy zespołów:

MKS Rosiek Syców: Andrzej Strzała, Robert Meier, Michał Kwasiborski, Paweł Ciemny, Paweł Raniszewski, Łukasz Murdzia, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Dariusz Maniak.

AZS Politechnika Opole: Krystian Bobko, Tomasz Michalak, Przemysław Jeton, Grzegorz Wójtowicz, Michał Jankowski, Maciej Kęsicki, Marcin Szlendak (libero) oraz Michał Jutkiewicz i Tomasz Bossler.

 


 

Powiedzieli po meczu:

 

Paweł Ciemny (grający trener MKS Rosiek Syców): Zwycięstwo cieszy, ale nie styl w jakim je osiągnęliśmy. Najważniejsze jednak są trzy punkty i to, że wciąż jesteśmy liderem. Trudno gra się dziewięcioma zawodnikami. Niestety ostatni tydzień przyniósł w naszej drużynie kontuzje dwóch zawodników, a Marciniaka złapała grypa jelitowa. Prawdopodobnie jednak wszyscy już w tym tygodniu wrócą do treningów. Cel minimum na ten sezon to pierwsza czwórka .

 

Zbigniew Rektor (trener AZS Politechnika Opole): Początek spotkania ustawił cały mecz. Szkoda, że przegraliśmy tego seta bo było można zawiązać walkę. Drugi set bez historii, w trzecim sytuacja się odwrócił, ale w czwartym znów było tak samo. Nie wiem czy dziewięciu zawodników w kadrze przeciwnika to osłabienie, bo z tego co wiem grali wszyscy najlepsi, a Marciniak nie ma jeszcze ustalonej pozycji w Sycowie i nie zawsze wychodzi w pierwszej szóstce. Być może przydaje się w kluczowych elementach, ale dzisiaj było to bez znaczenia .

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki 2 grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved